Policzyć niepoliczalne – o stopach zwrotu na rynku sztuki

Sztuka - poradnik inwestora

Policzyć niepoliczalne – o stopach zwrotu na rynku sztuki

Julia Niżnik

 

Obraz Leonarda da Vinci “Salvator Mundi" został sprzedany w 1958 roku w Sotheby's za 45 funtów. W 2005 roku obraz pojawił się na amerykańskiej aukcji, gdzie wylicytowano go za 10 000 dolarów. Zaledwie 8 lat potem, po potwierdzeniu autentyczności dzieła, zostaje ono kupione za 75 milionów dolarów, a kilka miesięcy później nabywa je rosyjski milioner w cenie 127,5 mln dolarów. Ostatecznie dzieło zostaje sprzedane w 2017 na aukcji w Christie's za 450,3 milionów dolarów.

Leonardo Da Vinci, Salvator Mundi, ok. 1510-1515, Źródło: wikimedia commons

Na rynku sztuki inwestorzy często posługują się różnymi miarami efektywności i ryzyka, aby ocenić atrakcyjność danej inwestycji. Te miary obejmują odchylenie standardowe stóp zwrotu, odchylenie medianowe i ćwiartkowe, współczynnik β i korelację Pearsona, wskaźnik Sharpe'a oraz Treynora, a także jednowskaźnikowy model Sharpe'a i model CAPM.

 

Te narzędzia pomagają zrozumieć jakie ryzyko niesie inwestycja i jakich zysków można oczekiwać. Inwestorzy, którzy podejmują większe ryzyko, często mogą liczyć na wyższe zyski. Natomiast inwestycje o niższym ryzyku są postrzegane jako bardziej bezpieczne, lecz przynoszą zwykle niższe stopy zwrotu. To jednak nie zawsze dotyczy rynku sztuki, gdzie nawet mniej ryzykowne inwestycje mogą generować wysokie zwroty z zainwestowanego kapitału jak pokazała wspomniana historia sprzedaży obrazu "Salvator Mundi".

 

Podobny przypadek stanowił obraz "Nu couché (Sur le côté gauche)" współczesnego włoskiego artysty Amadeo Modiglianiego, który w 2003 roku sprzedany został za 27 milionów dolarów, a w 2017 wylicytowany za 157,2 milionów.

Amedeo Modigliani, Nu couché (sur le côté gauche), 1917, Źródło: wikimedia commons

Również wśród polskich artystów nie brakuje przykładów ponadprzeciętnego wzrostu ceny dzieł sztuki w czasie. Obraz "Macierzyństwo" Stanisława Wyspiańskiego został wylicytowany podczas aukcji "Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie" w DESA Unicum w 2017 roku za łączną kwotę 4,366 miliona złotych. W 2007 roku cena sprzedaży tego dzieła wyniosła 620 tysięcy. W ciągu zaledwie 10 lat wartość pracy wzrosła niemal sześciokrotnie. Podobnym przypadkiem jest obraz Józefa Brandta "Targ w okolicach Krakowa", którego cena sprzedaży wyniosła 2 mln złotych w 2019 roku, a w 2021 dzieło zostało nabyte za 3,9 mln zł.

Rynek Sztuki Współczesnej również odnotowuje znaczące wzrosty. Pierwsza publiczna licytacja Wojciecha Fangora miała miejsce w 1985 w domu aukcyjnym Sotheby's w Nowym Jorku, a jego obraz "38 M 56" wylicytowany został za 304 €. W świetle obecnych cen młotkowych tego artysty (na poziomie kilkuset tysięcy dolarów), w przypadku potencjalnej sprzedaży, zakup ten przyniósłby nabywcy niebotyczną stopę zwrotu. W roku 2023 obraz "M39" Wojciecha Fangora pobił swój własny rekord podczas grudniowej aukcji "Sztuka Współczesna. Op-Art i Abstrakcja Geometryczna". Zaledwie po pięciu latach od sprzedaży w 2018 za 4,7 mln jego wartość wzrosła o niemal 60%, osiągając cenę 7,5 mln złotych. "Postać" Zdzisława Beksińskiego z 1978 roku, została wylicytowana za 69 000 zł. 9 lat później dzieło artysty trafiło ponownie pod młotek osiągając cenę 1,9 mln, co przełożyło się na wzrost wartości obrazu o 2 682%. Podobnie imponujące wzrosty można również odnotować wśród żyjących artystów. Przykładowo, cena dzieła Agaty Bogackiej "Człowiek, którego nie było (1)" wzrosła prawie 3-krotnie w okresie zaledwie trzech lat.

Od czego zależą zatem stopy zwrotu z inwestycji?

 

Badania przeprowadzone na rynku sztuki wskazują, że dzieła sztuki dawnej generują niższe stopy zwrotu w porównaniu do prac sztuki współczesnej, które jednak opatrzone są wyższym ryzykiem niż dzieła przedwojennych twórców. Ponadto wybrane kierunki bądź okresy w sztuce, jak i poszczególne cechy pracy podwyższają rentowność inwestycji. Przykładowo, poziom stóp zwrotu z malarstwa awangardowego jest wyższy od generowanego zwrotu z obligacji, a malarstwo topowych artystów współczesnych osiągnęło wyższe stopy zwrotu w porównaniu z inwestycją w akcje amerykańskich spółek i rządowych papierów dłużnych w USA. Analiza światowej literatury wskazuje również, że stopy zwrotu osiągane na rynku sztuki posiadają istotną przewagę nad poziomem stóp procentowych oraz panującą inflacją, stanowiąc tym samym doskonałe zabezpieczenie kapitału. Warty uwagi wydaje się również fakt możliwości inwestycyjnych w przypadku rynków wschodzących. Badania potwierdzają tezę, że zawieranie transakcji na takich rynkach w porównaniu do dojrzałych rynków, jak Wielka Brytania, Francja czy USA, generuje nadzwyczajnie wysokie stopy zwrotu, które są wyższe od tych na rynkach finansowych.

 

Odnosząc się do cech danego dzieła, jak i okoliczności jego sprzedaży, nowatorstwo obrazu, użyta technika, udokumentowana proweniencja, sygnatura, styl, datowanie, stan zachowania, jak i jego wiek czy powierzchnia są czynnikami równie ważnymi do osiągnięcia wysokich cen oraz stóp zwrotu. Na przykład, cena dzieła wzrasta średnio o 27%, gdy na obrazie znajduje się podpis artysty. Ponadto istniejąca literatura wymienia również reputacje artysty, wiek, ilość wystaw lub też ich miejsce, obecność w prasie, narodowość czy płeć jako czynniki wpływające na wysokość osiąganych zwrotów. Najbardziej znane i najdroższe dzieła dawnych artystów były stworzone na końcu ich kariery, podczas gdy najwyższe ceny współczesnych artystów zostały osiągnięte przez dzieła stworzone na początku ich twórczej ścieżki. Przykładem może być twórczość Picassa, która osiągała najwyższe ceny między jego 21. a 34. rokiem życia. Dzieła stworzone po ukończeniu 63 lat były cenione znacznie niżej. To świadczy o różnicach w podejściu do innowacji i wartości w danej epoce artystycznej. Sztuka dawna ceniona jest za warsztat malarski, podczas gdy sztuka współczesna poszukuje nowości i eksperymentuje z niespotykanymi wcześniej formami.

 

Snując dalsze dywagacje należy również wspomnieć o okolicznościach sprzedaży, czyli domu aukcyjnym w którym odbywa się aukcja, czasie, miejscu, a nawet i pogodzie. Domy aukcyjne o ugruntowanej pozycji rynkowej są synonimem jakości, posiadając w swojej ofercie zazwyczaj najlepsze dzieła oraz gwarantując wysoki poziom osiąganych cen. Badania przeprowadzone w 2012 przez De Silva i innych, wskazują, że nawet pogoda podczas przeprowadzanej aukcji wpływa na osiągnięty wynik transakcji, ponieważ oddziałuje na samopoczucie licytujących. Konkludując, należy więc podkreślić, że mechanizm kształtowania się cen młotkowych oraz potencjalnych stóp zwrotu napędzany jest przez wiele czynników, zarówno tych związanych z samą pracą czy artystą, jak i otoczeniem zewnętrznym.

Jakie padały rekordy aukcyjne?

 

Bibliografia:

Czujack, C. (1997). Picasso paintings at auction, 1963–1994. Journal of Cultural Economics, 21, 229-247.

De Silva, D. G., Pownall, R. A., & Wolk, L. (2012). Does the sun ‘shine'on art prices? Journal of Economic Behavior & Organization, 82(1), 167-178.

Pesando, J. E. (1993). Art as an investment: The market for modern prints. The American Economic Review, 1075-1089.

Ursprung, H. W., & Wiermann, C. (2011). Reputation, price, and death: An empirical analysis of art price formation. Economic Inquiry, 49(3), 697-715.

 

 

Treści publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych i edukacyjnych. Przed każdą inwestycją należy samodzielnie ocenić zalety i ryzyko związane z planowaną transakcją. Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji należy rozważyć (na przykład z pomocą doradcy finansowego), czy rozważane transakcje są odpowiednie w świetle szczególnych potrzeb zainteresowanego i jego sytuacji finansowej, adekwatności inwestowania w jakiekolwiek aktywa lub stosowania jakichkolwiek strategii inwestycyjnych. 
Przedstawione informacje opierają się na obecnej wiedzy autorów w chwili opublikowania i mogą stracić aktualność. Nie stanowią także zapewnienia, że rynek sztuki w przyszłości utrzyma dotychczasowe trendy. Obrót dziełami sztuki obarczony jest zawsze szeregiem ryzyk, które należy indywidualnie rozważyć przed podjęciem decyzji o dokonaniu transakcji. Żadne informacje zawarte w publikacji nie stanowią porady inwestycyjnej ani żadnej opinii w odniesieniu do stosowności jakichkolwiek zabezpieczeń, a opinie wyrażone na tej stronie nie powinny być traktowane jako porady dotyczące kupna, sprzedaży lub posiadania jakichkolwiek zabezpieczeń. DESA Unicum ani autor publikacji nie ponoszą żadnej odpowiedzialności z tytułu podjętych przez odbiorców opublikowanych treści decyzji, które zawsze pozostają indywidualnym wyborem strony ewentualnych transakcji. 
Inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem straty, a zainteresowany transakcjami na rynku sztuki powinien zasięgnąć profesjonalnej porady finansowej lub prawnej.