Kilka słów o Zakopanem…

18 stycznia 2021

Kilka słów o Zakopanem…

 

Z okazji zbliżającej się aukcji "Zakopane, Zakopane. Słońce, góry i górale" przedstawiamy Państwu zbiór interesujących wypowiedzi opisujący sylwetki zakopiańskich legend. Zakopane było swoistym fenomenem, centralnym punktem na mapie Polski, miejscem, w którym żyła elita kulturalno-polityczna. W okresie międzywojnia było szczególnie popularne – nazywano je zimową stolicą Polski. Zapraszamy do lektury z nadzieją, że wypowiedzi artystów i znawców Podhala oddadzą klimat tego wyjątkowego miejsca. 

 

"Dla ludzi słabych Zakopane jest prawie tak zabójcze – oczywiście w czasie dostatecznie długim jak spotkanie z prawdziwie demoniczną kobietą. Dla rzeczywistych Tytanów Ducha (o ile tacy w ogóle jeszcze istnieją) jest ono miejscem, w którym kondensuje się ich istota, roztwierają się nowe dla nich horyzonty i twórczość artystyczna, społeczna czy naukowa stwarza nowe formy i buduje nowe wartości". 

Stanisław Ignacy Witkiewicz, Demonizm Zakopanego [w:] Bez kompromisu. Pisma krytyczne i publicystyczne, oprac. Janusz Degler, Warszawa 1976, s. 494-502

Witkacy wraz z żoną Jadwigą na nartach, lata 30. XX w., źródło: Książnica Pomorska

 

"Właściwie z roku na rok coraz więcej artystów pojawia się w Zakopanem, na dłużej lub krócej, inni na stale. To stale było ogromnie nie-stale. Po paru tygodniach facet rwał na doły, ogłupiały i zmęczony życiem Stolicy Letniej i Zimowej, a obecnie także "wczasowej", w porównaniu do której życie w Warszawie było cichą sielanką w trumnie. Kogoż to nie spotykało się na ulicach Zakopanego. Od Stanisława Przybyszewskiego począwszy po Pawełka Hertza. Nie mówiąc już o urodzonych lub "volkszakopiańczykach", jak Kazio Brzozowski, na którego czekała zawsze przy bufecie angielka "czystej", lub Tymon Niesiołowski, który dopiero na drugi dzień był pijany, skoro wlał w siebie sporo wódy poprzedniego wieczora. Wymieniłem już kopę malarzy autochtonów, choć mnożyli się chyba przez pączkowanie: to Śliwka, to Gąsienica-Szostak, to Janusz Kotarbiński, Birula-Białynicki itd. Nocami można było zobaczyć poetę Władka Broniewskiego, stojącego na głowie w sali Morskiego Oka przez niepokojąco długi czas. Tu mignęła się w sankach piękna głowa Juliana Tuwima z siostrą Irką, tam zapieniony Kazimierz Grus ścigał ofiary, żadne wytchnienia od jego ozora. Stałym i wspaniałym bywalcem był Kornel Makuszyński. Jeżeli brydż i koniak zwolniły go od pracy, przechadzał się w splendorze po Krupówkach i kłaniał z umiejętnością podkomorzego, połączoną z kunsztem ochmistrza własnego dworu. Możnym sial pocałunki poprzez jezdnię wraz z czołobitnym pokłonem i omalże nie z obłapaniem za nogi, pokurczom i gołocie takie sobie od niechcenia machnięcie ręką lub jednym okiem. Był ulubieńcem karciarzy, choć nie lubiał przegrywać, Karpowicza i salonów, jeżeli można tak nazwać zatłoczone pokoiki naszych pensjonatów i hoteli. Kiedy wreszcie powstał oficjalnie Klub Brydżowy, Kornel osiadł w nim na stałe, z małą przerwą na sen i inne drobne czynności. (…)

Oczywiście stale odwiedza nas z rodziną Władysław Skoczylas, który w czasie pierwszej światówki stale mieszka w Zakopanem i bodaj czy nawet nie nauczał w Szkole Przemysłu Drzewnego. Przemyka się Wojciech Jastrzębowski, ten jednak, może obawiając się zgubnego wpływu naszej Niniwy na swą rodzinę, zwykle lato spędza na "prowincji", w jakiejś Białce czy innej Czarnej Górze. (…)

Letnią, często zimową porą pojawiał się malarz Władysław Jarocki, zięć Kasprowicza, Stanisław Kamocki, uczeń Stanisławskiego, i dziesiątki innych pędzlarzy. Kogóż jednak to [miasto] przejmowało, jaka ilość "wielkich ludzi" bywała na Krupówkach? Byliśmy nieczuli na wielkości i sławy i trudno było zakopiańcom czymś zaimponować, zwłaszcza że mniej więcej na stałe zamieszkali pod Giewontem Stanisław Ignacy Witkiewicz i Karol Szymanowski, rzetelni twórcy i wspaniali ludzie".

Rafał Malczewski, Sztuka i narkotyk – Artyści i Panie Artyściny, "Pępek świata. Wspomnienia z Zakopanego", Łomianki 2010, s. 83-88. 

Leon Chwistek w ogrodzie swojego domu w Zakopanem wraz z żoną, Zofią Stryjeńską i Rafałem Malczewskim, okres międzywojenny, źródło: NAC online

 

"Cygańską atmosferę Zakopanego tworzyły niezwykłe typy. Oto sunie przez Krupówki (tak samo paskudne jak i teraz) Staś Witkacy w wiśniowym płaszczu i wielkim kapeluszu sombrero; jest ponury i bez humoru, bo kawał mu się nie udał. A kawał polegał na tym, że chcąc oszołomić swoich kompanów, wybrał się na podwieczorek do Trzaski w pidżamie łowickiej, którą mu matka z pasiaków uszyła. Ktoś jednak dowiedział się uprzednio, że Staś ma zamiar przyjść w ten sposób ubrany, i umówiono się, że nikt na ten strój nie zwróci najmniejszej uwagi. Siedzą: Karol Stryjeński, Rytard, Rafał Malczewski  – syn Jacka, Gucio Zamoyski, Jaś Pawlikowski, Karol Szymanowski, Boy, Maria Pawlikowska. Staś dumny, że zrobi taki efekt, siada przy nich, a oni udają, że nic nie zauważyli.  – Czy nic na mnie nie widzicie wyjątkowego?!  – pyta w końcu zdławionym głosem. – Na tobie? Nie... a bo co?  – odpowiada ktoś obojętnie. Staś zerwał się wściekły i długo nie mógł tego swojej kompanii darować. W ogóle coraz to obraża się na kogoś z przyjaciół, aby nie było monotonii i nudy. Ze swoim wielkim przyjacielem, Leonem Chwistkiem, znanym filozofem i malarzem "strefistą", potrafił nie rozmawiać przez szereg miesięcy.

Magdalena Samozwaniec, Maria i Magdalena, część 1, Kraków 1987, s. 107

Rafał Malczewski z Mariuszem Zaruskim na Czarnych Ścianach, fot. Józef Oppenheim, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

 

"Każdy człowiek - pisał - który długie lata spędził w Zakopanem, widział jego lepsze i gorsze czasy, zna jedyność tej miejscowości w Polsce i nasłuchał się rozlicznych opinii, życzeń i złorzeczeń, marzy o tym, by Zakopane, łącząc tę niesamowitą piękność gór, pagórków, ukrytych wśród nich czarownych osiedli; ten niewyczerpany teren wędrówek dalszych i bliższych wraz z oazą sportu, zabawy, życia intelektualnego wyrosło naprawdę na miarę sezonowej stolicy Polski". 

 

Rafał Malczewski, Pępek świata za: Dorota Folga-Januszewska, Teresa Jabłońska Zakopane w czasach Rafała Malczewskiego. Słowo wstępne, tom 2, Olszanica 2006, s. 8