Amerykański sen Fangora

27 listopada 2020

Amerykański sen Fangora

Trudno dziś określić, jak potoczyłyby się artystyczne losy Wojciecha Fangora, gdyby nie wyemigrował z kraju w latach 60. Z pewnością wyjazd zapewnił mu międzynarodową sławę oraz wystawę w jednym z najważniejszych muzeów na świecie specjalizujących się w sztuce współczesnej. Jednocześnie, kariera zagraniczna sprawiła, że na wiele lat zniknął z rodzimej sceny artystycznej, by zyskać popularność w kraju dopiero w ostatnich latach swojego życia.   

 

Fangor początkowo przebywał w Niemczech, później w Wielkiej Brytanii, by ostatecznie na 33 lata zadomowić się w Stanach Zjednoczonych. Do USA przyjechał na zaproszenie Institute of Contemporary Arts w Waszyngtonie w 1962 roku. Wyjazd na Zachód był dla niego okazją do zaznajomienia się z najnowszymi trendami w sztuce, a także do pokazania własnej twórczości na arenie międzynarodowej. W międzyczasie wrócił do Europy, gdzie zaczął współpracować z Galerie Chalette w Paryżu (również z siedzibą w Nowym Jorku). To dzięki właścicielom galerii, małżeństwu Lejwów, twórczość Polaka została zaprezentowana w 1969 roku na indywidualnej ekspozycji. Wystawa stała się pretekstem do napisania wielu artykułów i tekstów krytycznych o twórczości malarza. Pisał o nim m.in. krytyk "The Art Gallery" Jay Jacobs: 

"jest to malarstwo, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem. W istocie jego obrazy nie wyglądają nawet tak, jakby zostały namalowane; stale bowiem przybierają kształty, wymiary i koloryt, które nie mają nic wspólnego z ich fizyczną postacią. Jego zbliżająca się wystawa, która otwarta będzie w połowie miesiąca w Galerie Chalette, zapowiada się jako gwóźdź programu". 

 

Rok 1970 przyniósł nie tylko kolejną prezentację prac w tym miejscu. Najważniejszym wydarzeniem w karierze artysty, a także w historii sztuki polskiej, było bowiem zaproszenie skierowane ze strony świątyni sztuki współczesnej w powojennej stolicy artworldu – Muzeum Salomona R. Guggenheima.

Muzeum Salomona Guggenheimw w Nowym Jorku, źródło: Wikimedia Commons

 

Właściciele Galerii Chalette przyczynili się organizacji wystawy artysty w tej uznanej instytucji na nowojorskim Manhattanie. Artur Lejw, oprócz koordynacji wydarzenia, zajął się też odpowiednim PR-em, który przysłużył się później artyście. Fangor w wywiadach podkreślał, że artykuł wydany 15 lutego 1970 w NY Timesie miał większe znaczenie dla jego kariery niż indywidualna wystawa obrazów w instytucji. Czołowy krytyk czasopisma – John Canaday, tak pisał o artyście: 

"(…) Fangor jest wielkim romantykiem op-artu pracującym nie według wzorców, lecz poprzez połączenie intuicji i eksperymentów. Odwołuje się nie do rozumu, lecz do naszej tęsknoty za tajemnicą".

 

O wadze organizacji wystawy Fangora przez Muzeum Guggenheima może stanowić fakt, że do tej pory był on jedynym Polakiem eksponującym tam na jednoosobowej wystawie.

 

"M 22" to jedna z prac, które prezentowane były początkowo w Galerii Chalette i stanowiły bezpośredni zakup do prywatnej kolekcji w Teksasie. Zdecydowana większość dzieł prezentowanych w Muzeum Guggenheima powstała w pracowni w Madison. "M22", wraz z 36 innymi płótnami, zostało stworzone specjalnie na tę okazję. 

Płótna Wojciecha Fangora o charakterystycznym, geometrycznym kształcie przypominającym rozetę lub kwiat, są jednymi z najbardziej efektownych i poszukiwanych. Artysta namalował tylko trzy takie prace: "M 19" z 1986 roku, "M 22" i "M 39" z 1969. To w nich realizuje się idea koncentrycznego, "bezkrawędziowego" obrazu i nieskończonej kompozycji, która faluje. Kompozycja powstała w pracowni artysty w Madison, od której pochodzą nazwy płócien z tego okresu. "M 22" wyróżnia również niesamowity kolor. Środek kompozycji wyznacza hipnotyczna, niemal neonowa zieleń, którą wieńczy równie intensywna ultramaryna. O ogromnym zainteresowaniu motywem może świadczyć rekord aukcyjny z 2018. Wówczas analogiczna praca "M 39" została sprzedana za 4 720 000 zł i stała się rekordem na najdrożej sprzedane dzieło sztuki w Polsce.