DESA Unicum, jako pierwsza prywatna instytucja w Polsce, uruchomiła stały program edukacyjny i wystawienniczy poświęcony sztuce kobiet.



Długofalowa inicjatywa wystartowała we wrześniu 2025 r. – otworzyło ją pięć wystaw, panele i oprowadzania, a także symboliczne świętowanie urodzin Olgi Boznańskiej



W ramach projektu "Sztuka kobiet" prezentujemy artystki:



Krystyna Wojtyna-Drouet oraz Aleksandra Wejchert

 

 

 

Krystyna Wojtyna-Drouet, "Beatrycze", 1988

Krystyna Wojtyna-Drouet (1926)

Krystyna Wojtyna-Drouet należy do najwybitniejszych przedstawicielek polskiej szkoły tkaniny. Od ponad siedemdziesięciu lat tworzy kompozycje pełne rytmu, życia i wewnętrznej subtelności. Jej twórczość ma charakter liryczny, a zarazem wyróżnia się nowatorskimi rozwiązaniami technicznymi.

„[...] bo dla mnie sztuka nie jest niczym dramatycznym, nie jest żadnym zmaganiem się. Jest realizowaniem pragnień i ucieczką od świata ograniczeń i przymusów. Jest też wyrażaniem uczuć, jakie budzi we mnie piękno przyrody. A odczucie piękna jest najcenniejszym uczuciem, jakie towarzyszy mi w życiu.”


- Krystyna Wojtyna-Drouet (Olga Roszkowska, Maria Oblicka, Justyna Mosska, Rozmowa: Wszystko zaczyna się od apetytu, https://zwyklezycie.pl/2018/05/rozmowa-zaczyna-sie-apetytu/, dostęp 31.03.2026)



Chcesz dowiedzieć się więcej o Krystynie Wojtynie-Drouet? Zachęcamy do obejrzenia filmu oraz przeczytania artykułu.

 

 

 

 


 

 

Aleksandra Wejchert, Nowy Jork, 1990, zdj. dzięki uprzejmości rodziny artystki

Aleksandra Wejchert (1921-1995)

Aleksandra Wejchert nie lubiła oczywistości, a jej prace zrodziły się na styku porządku i wrażenia ruchu, tam gdzie konstrukcja spotyka się z iluzją. Studiowała architekturę na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, jednak dość szybko zaczęła przekraczać ramy obu tych dziedzin, szukając własnego języka wypowiedzi. Kiedy w 1965 roku przeniosła się do Irlandii, rozwijała go dalej, pracując z pleksi, stalą i światłem, które pozwalały jej budować nowe efekty wizualne.

Jej rzeźby mają wyraźny rytm, ponieważ powtórzenia form układają się w coś na kształt wizualnej muzyki, która nie porusza się dosłownie, a mimo to zdaje się drgać, przyciągać wzrok i wytwarzać subtelne napięcia optyczne. Formy te bywają labiryntowe, jednocześnie precyzyjne i nieco tajemnicze, jakby prowadziły widza w głąb własnej struktury.

W latach siedemdziesiątych jej realizacje stały się symbolem nowoczesności w Irlandii i pojawiały się w przestrzeniach banków oraz uczelni, jednak nawet w dużej skali zachowywały intymny charakter, ponieważ w każdej z nich wyczuwalna pozostaje uważność na materiał i potrzeba nadania formie własnego, wewnętrznego rytmu.



Chcesz dowiedzieć się więcej o Aleksandrze Wejchert? Zachęcamy do przeczytania artykułu.


 

 

 

 

 

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O ARTYSTKACH? 






 

 

 

 

Paulina Stasik, "Opiekunki", 2020

 



 

Maria Melania Mutermilch (Mela Muter), Macierzyństwo, lata 20. XX w.

Na problem nieobecności artystek w kanonie zwracały uwagę kolejne pokolenia badaczek i krytyczek sztuki. W 1971 roku Linda Nochlin w słynnym eseju postawiła pytanie: „Dlaczego nie było wielkich artystek?”. Kilka lat później, z jej inicjatywy, w Los Angeles County Museum of Art zorganizowano pierwszą międzynarodową wystawę poświęconą twórczości kobiet, którą prezentowano w kolejnych miastach. Mimo to do dziś niewiele ich nazwisk potrafimy wymienić bez zastanowienia. Nie jest to przypadek – jak zauważa Katy Hessel, dzieła artystek stanowią zaledwie 1% zbiorów londyńskiej National Gallery, a w pierwszym wydaniu kultowego podręcznika E.H. Gombricha „O sztuce” nie znalazła się ani jedna kobieta. Zjawisko to znajduje odzwierciedlenie także na samym rynku sztuki. Choć coraz głośniej mówi się o twórczości artystek, ich prace wciąż stanowią ułamek całości. Dla przykładu: wartość prac kobiet sprzedanych na globalnym rynku aukcyjnym w latach 2008-2019 wyniosła zaledwie 2% - mniej niż samych prac Picassa w tym czasie. W 2022 r. natomiast udział sztuki kobiet w liczbie wszystkich transakcji aukcyjnych wyniósł 9%.
 
Skąd ten brak reprezentacji? Na przeszkodzie w drodze do emancypacji na polu sztuki przez wieki stały trudności w dostępie do edukacji. Wystarczy przypomnieć, że Zofia Stryjeńska chcąc rozpocząć naukę w Akademii w Monachium, w 1911 r. przekroczyła jej próg w męskim przebraniu. Konsekwencje systemowych zaniedbań widzimy do dziś. Choć na przestrzeni ostatniej dekady odnotowano wzrost wartości rynku sztuki najnowszej kobiet o 194%, z szacunków National Museum of Woman in the Arts wynika, że przy tym tempie zmian, równość na aukcjach uda się osiągnąć dopiero w 2053 roku.
 

Natalia Lach-Lachowicz, "Sztuka konsumpcyjna", 1975

- Pozycja lidera zobowiązuje nas do zwracania uwagi na postaci i wątki, które na przestrzeni lat nie miały w dyskusji publicznej miejsca, na jakie zasługują. Wciąż nie wszyscy zdają sobie sprawę, że polskie artystki są dzisiaj naszym „dobrem narodowym”, a ich twórczość zdobywa uznanie na całym świecie. Wystarczy spojrzeć na rosnące zainteresowanie twórczością Magdaleny Abakanowicz, Aliny Szapocznikow, Tamary Łempickiej, czy sukcesy artystek tworzących obecnie, w tym Ewy Juszkiewicz, czy Pauliny Ołowskiej. Z drugiej strony, wciąż istnieje mnóstwo nazwisk, które czekają na odkrycie i przypomnienie. Platforma „Sztuka kobiet” powstała jako naturalna konsekwencja naszych dotychczasowych działań. Będzie przestrzenią, w której zarówno pionierki, jak i współczesne artystki, staną się głównymi bohaterkami opowieści. Prowadząc instytucję, która organizuje około 100 wystaw rocznie, a przy tym dziesiątki oprowadzań, wykładów, paneli i innych wydarzeń, mamy możliwość realnego wpływu na polską kulturę. I chcemy ten wpływ mądrze wykorzystać. Sztuka kobiet będzie eksponowana stale, konsekwentnie i długofalowo. Mamy nadzieję, że w tym kierunku podąży także coraz więcej instytucji publicznych – podkreśla Agata Szkup, Prezes zarządu DESA Unicum.

 

Po rekordowej aukcji prac Magdaleny Abakanowicz, cyklicznych wystawach „Feminizm. Sztuka kobiet”, ekspozycjach prezentujących zbiory kolekcjonerek takich jak Grażyna Kulczyk i Anda Rottenberg, czy charytatywnym projekcie „HERSTORY”, z którego dochód wspiera budowę pierwszego w Polsce Muzeum Historii Kobiet, projekt „Sztuka Kobiet” zyska stałą formę i cykliczne odsłony.


 

 



 

Sztuka kobiet - ważne wydarzenia



Jak wyglądał start platformy?



Olga Boznańska, Portret kobiety w białej bluzce, około 1911

Olga Boznańska – ikona artystycznej emancypacji kobiet 

 

Pierwsze – z kilku zaplanowanych na jesień wydarzeń w ramach programu – odbędzie się pod hasłem „Urodzin Olgi Boznańskiej”. Rok 2025 został ustanowiony jej nazwiskiem przez Sejm RP, a wrzesień przyniesie liczne wydarzenia upamiętniające 160. rocznicę urodzin i 85. rocznicę śmierci artystki. Twórczość Boznańskiej zdobyła uznanie jeszcze za jej życia, a malarka stała się ikoną artystycznej emancypacji kobiet. Od debiutu w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w 1886 r. jej prace były prezentowane na wystawach w Polsce, Europie i Stanach Zjednoczonych. Symboliczne urodziny pionierki staną się pretekstem do opowiedzenia historii artystek tworzących od schyłku XVIII wieku, poprzez przełom XIX i XX, kończąc na dwudziestoleciu międzywojennym. Na wystawie „Olga Boznańska i Pionierki Malarstwa Polskiego” zobaczymy prace artystek, które obierały różne drogi do twórczej wolności, w tym Anny Bilińskiej-Bohdanowicz, Meli Muter, Tamary Łempickiej, Anny Rajeckiej, Alicji Halickiej, Ireny Hassenberg, czy Teresy Roszkowskiej. Prawdziwą gratką dla odwiedzających są również prezentowane na wystawie fotografie samej Boznańskiej. Jedna z nich to zdjęcie autorstwa Henri Manuela, któremu pozował m.in. Claude Monet w trakcie malowania Nenufarów.

Zofia Stryjeńska, Żniwa, po 1955

Od Stryjeńskiej do Bogackiej – 100 lat kobiecej perspektywy

 

Obok wystawy poświęconej sztuce dawnej, we wrześniu w DESA Unicum zobaczymy także cztery inne ekspozycje skoncentrowane wokół twórczości kobiet. Kolejna odsłona cyklu „Feminizm i sztuka kobiet” zwróci uwagę na nazwiska takie jak Natalia Lach – Lachowicz, Agata Bogacka, Agata Kus, Teresa Tyszkiewicz, Erna Rosenstein, Maria Pinińska-Bereś, Aneta Grzeszykowska, czy Dorota Kuźnik, pokazując zmieniające się postawy artystek, ich bezkompromisowe podejście do sztuki, a także zainteresowanie ciałem i tematami społecznymi. Wystawa „Design. W Stronę Kobiet” odda hołd projektantkom, które redefiniowały pojęcie wzornictwa w ceramice, metaloplastyce, szkle czy tkaninie, często tworząc na marginesach głównego nurtu, a jednak kształtując estetykę codzienności. Oddzielna ekspozycja „Julia Keilowa. Projektantka polskiej nowoczesności” przypomni ikonę wzornictwa, której przedmioty trafiały na salony II Rzeczpospolitej. Z kolei wystawa „Triumf Art Deco. Paryż. Warszawa. Zakopane” nawiąże do setnej rocznicy pawilonu polskiego w Paryżu, gdzie Zofia Stryjeńska wyniosła do rangi sztuki motywy ludowe i zdobyła aż cztery Grand Prix.

Wystawom towarzyszył specjalnie przygotowany program wydarzeń – od cyklu paneli i rozmów, w tym wykładu Iwony Danielewicz o Élisabeth Louise Vigée Le Brun, portrecistce Marii Antoniny, przez oprowadzania z kuratorami, po plenerowy pokaz filmu „W gorsecie” we współpracy z dystrybutorem M2.

Projekt „Sztuka kobiet” jest inicjatywą długofalową – obejmuje wystawy, aukcje i działania edukacyjne, a jego celem jest trwałe wprowadzenie twórczości kobiet do centrum artystycznej i społecznej debaty. Wrześniowa inauguracja to był dopiero początek cyklicznych działań, które będą wzmacniać pozycję kobiet w historii sztuki i na rynku kolekcjonerskim.