Sztuka pod Tatrami.

12 stycznia 2022

Sztuka pod Tatrami.

Krajobrazy tatrzańskie, dzięki XIX-wiecznej modzie na odkrywanie dzikich i niezwykłych miejsc, budziły coraz większe zainteresowanie wśród artystów. Miejscem, które najczęściej przyciągało do siebie artystyczne dusze, była niewielka wieś znajdująca się u podnóża Tatr. Niesamowity klimat miasta położonego pod Giewontem przyciągał coraz liczniejsze grono malarzy, pisarzy, aktorów i muzyków, którzy uczynili z niego prawdziwą kolonię artystyczną. 

 

Malowniczą, górską wioskę, okrzykniętą "polskim Piemontem" i "polskimi Atenami", uważano za duchową i kulturalną stolicę Polski. Tutaj malarze, poeci, politycy mogli swobodnie wymienić się ideami skupionymi wówczas najczęściej wokół odzyskania przez Polskę niepodległości. Uciekali przed szarzyzną rzeczywistości i frustracją życia pod zaborami. Wielka Wojna nie zatrzymała rozwoju Zakopanego. Owładnięci radością odzyskania niepodległości artyści, literaci i inteligencja tłumnie przybywali na podnóże Tatr zwabieni szaleńczymi jazdami na nartach, ryzykownymi wspinaczkami, życiem kawiarnianym, tańcami i dobrą zabawą. Zakopane z niewielkiej wioski awansowało do rangi jednego z największych polskich ośrodków turystycznych, a w latach 30. XX wieku ostatecznie uzyskało prawa miejskie.

Czołowym przedstawicielem międzywojennego zakopiańskiego środowiska artystycznego był Rafał Malczewski. Syn wielkiego polskiego malarza symbolisty, Jacka Malczewskiego, słynął z pasji do brawurowej i niebezpiecznej jazdy oraz odważnych wycieczek górskich. Na górskich pejzażach Malczewskiego Tatry jawią się jako idealna i malownicza kraina, pokryta białym puchem, na którym jedyną "skazą" okazują się ślady nart. W "Widoku na Morskie Oko'' artysta przedstawia naturę nieskalaną bytnością człowieka. Konwencja artystyczna, którą posłużył się, nosi znamiona "prymitywizującej", sięgającej po elementy umożliwiające nieco bardziej magiczne ujęcie rzeczywistego krajobrazu. Doskonałym tego przykładem jest sposób, w jaki artysta kreuje zróżnicowaną taflę Morskiego Oka. Bliska widzowi powierzchnia wody przedstawiona jest jako wartka i nieregularna, podczas gdy tafla widoczna w oddali jest całkowicie gładka, przejrzysta niczym lustro. Prezentowany obraz jest znakomitym przykładem zarówno umiejętności oddania przez artystę sensorycznej obserwacji, jak i osobistego ładunku emocjonalnego kryjącego się w ukochanym przez niego krajobrazie. 

"Procent tzw. oryginałów był w Zakopanem niewspółmiernie wyższy niż w jakimkolwiek innem polskim mieście" (Ferdynand Goetel, "Tatry", Gdańsk 2000, s. 6). Zdecydowanie jednym z największych był Stanisław Ignacy Witkiewicz, gwiazda zakopiańskiej bohemy. W Zakopanem ulokował siedzibę swojej "Firmy Portretowej S. I. Witkiewicz", jak ironicznie nazwał swoją działalność, w której to powstały podobizny niemal wszystkich znaczących dla Zakopanego osobistości.

 

W ofercie nadchodzącej aukcji znalazły się dwa portrety autorstwa Witkacego. Jeden z nich przedstawia damę o dużych, błękitnych oczach i krwistoczerwonych ustach - Irenę Próchnikową z Gomólińskich. Praca klasyfikuje się do portretów w typie C, które charakteryzuje bardzo subiektywne oddanie wizerunku modela, mocna karykaturalność zarówno formalna, jak i psychologiczna. Ów typ był szczególny wobec pozostałych, jako jedyny nie miał bowiem cennika i nie dało się złożyć na niego zamówienia, gdyż był zarezerwowany wyłącznie dla wybrańców i znajomych Witkacego. Drugi z oferowanych na aukcji portretów przedstawia nieznanego oficera. Barwy tła czy obszycie kołnierzyka wskazują na polską narodowość modela oraz przynależność do piechoty. Rysunek powstał z połączenia dwóch typów portretów - B oraz E. Typ B charakteryzowało realistyczne przedstawienie, jednak z możliwością delikatnego uwypuklenia cech modela bądź modelki. Typ E z kolei zakładał dodatkowe interpretacje psychologiczne Firmy. Typ B + E jest połączeniem powyższych, w stosunku obranym według gustu autora.
 

Góry stanowiły źródło inspiracji zwłaszcza dla malarzy-pejzażystów, dla niektórych Tatry stały się główną osią twórczości. Pejzaże tatrzańskie malował Stanisław Gałek, artysta lubiący uwieczniać tatrzańskie kadry zwłaszcza w różnorodnych okolicznościach pogodowych. Fascynowała go zmienność i malowniczość górskiego krajobrazu, jego bezmiar oraz ulotność uchwyconego światła. Gałek w mistrzowski sposób oddawał różnorodne odcienie bieli śnieżnego krajobrazu oraz oddziaływanie na niego światła.

Artystów fascynowały nie tylko malownicze widoki tatrzańskie. Równie mocno intrygowała ich góralska kultura, tutejsze legendy oraz obyczaje. Jednym z największych wielbicieli góralszczyzny była Zofia Stryjeńska. Temperament miejscowej ludności oraz urok tatrzańskiej przyrody wyrażała na płótnach i grafikach przedstawiających tańczących górali oraz góralki odzianych w ludowe stroje. Swoją wizją ludowych motywów Zofia Stryjeńska zyskała miano współtwórczyni narodowego stylu w sztuce i w dużej części zdefiniowała pojęcie rodzimego art déco. Charakterystycznym elementem prac artystki było nieortodoksyjne podejście do ludowej tradycji. Stryjeńska swobodnie traktowała staropolskie obrzędy, obyczaje i słowiańską mitologię, a jej nieograniczona wyobraźnia pozwalała na mieszanie różnych motywów i bawienie się folklorystycznymi wzorami. Na nadchodzącej aukcji prezentujemy jedną z najważniejszych tek graficznych artystki - "Polish Peasants' Costumes", cykl prezentujący polską modę ludową. Jest to równocześnie najobszerniejsze dzieło artystki, a na rynku aukcyjnym teka w całości pojawia się niezwykle rzadko. 

Ważnym miejscem artystycznym na mapie Zakopanego stała się Szkoła Przemysłu Drzewnego, ośrodek kontynuujący lokalną tradycję rzeźby ludowej. Szkoła antycypowała jednocześnie najnowsze, najbardziej postępowe nurty ze świata – kubizm, futuryzm i ekspresjonizm. Uczniowie zakopiańskiej szkoły łączyli w swych projektach tradycję sztuki podhalańskiej z modernistycznymi rozwiązaniami w stylu art déco. Częstym motywem prac tworzonych przez artystów kręgu Szkoły Przemysłu Drzewnego były drewniane statuetki o tematyce religijnej. Należały do nich między innymi tak zwane "Madonny Karola Stryjeńskiego". Postaci doprowadzano do syntezy, uproszczenia anatomii, pozbycia się zbędnych ozdobników. Maryję najczęściej przedstawiano bez Dzieciątka na ramieniu, co wskazywało na odejście od powielanego od tysiącleci przedstawienia Madonny. Boskość zawarta była w formie zgeometryzowanych mandorli i promienistych aureoli, wielowarstwowo zakomponowanych pierścieni i wieńców.

W Zakopanem prężnie rozwijało się również rzemiosło artystyczne. W dwudziestoleciu międzywojennym prawdziwy renesans przeżyła zwłaszcza tkanina. Długa tradycja polskiego tkactwa uczyniła z tkaniny formę sztuki oraz podniosła ją do rangi dobra narodowego. Kilim stał się reprezentacją stylu polskiej sztuki, symbolem rodzimości, wielokrotnie docenionym i nagradzanym na najważniejszych krajowych oraz międzynarodowych wystawach. Znaczącą rolę w rozwoju zakopiańskiego tkactwa odegrało założone w 1910 roku Stowarzyszenie "Kilim". Artyści tworzący dla "Kilimu" czerpali inspirację przede wszystkim ze sztuki ludowej. Tkaniny ich autorstwa zachwycają ornamentami zaczerpniętymi z podhalańskich haftów, wycinanek i drewnianych skrzyń. Jednym z najbardziej zasłużonych twórców zakopiańskiej tkaniny był Kazimierz Brzozowski, współzałożyciel i wieloletni dyrektor "Kilimu". Tkaniny autorstwa Brzozowskiego charakteryzują się nasyconymi barwami oraz ściśle symetrycznie rozmieszczonymi folklorystycznymi wzorami, często o silnie geometryzujących formach. Uproszczone motywy zaczerpnięte ze sztuki ludowej w geometrycznym ujęciu stanowiły esencję ówczesnych dążeń Stowarzyszenia.

Zachęcamy do zapoznania się z całą, niezwykle różnorodną ofertą nadchodzącej aukcji Zakopane, Zakopane! Poza dziełami największych gwiazd zakopiańskiej bohemy, Rafała Malczewskiego, Stanisława Ignacego Witkiewicza, czy Zofii Stryjeńskiej, w ofercie aukcyjnej prezentowana jest akwarela wybitnego akademika Wojciecha Gersona oraz tatrzańskie krajobrazy autorstwa pejzażystów Stefana Filipkiewicza i Mieczysława Filipkiewicza. Nie zabrakło także dzieł artystów współczesnych, związanych z kręgiem zakopiańskim. Zwrócić uwagę warto zwłaszcza na poliptyk Wacława Taranczewskiego, pejzaż Tadeusza Brzozowskiego oraz akwarelę Andrzeja Wróblewskiego. Do niezwykle ciekawych obiektów zaliczyć należy również przedmioty z dziedziny sztuki użytkowej. Inspirowane kulturą i ornamentyką podhalańską krzesło projektu Wojciecha Brzegi oraz drewniane czerpaki, które służyły niegdyś w góralskiej izbie.