Malarstwo Kobiet. Wrażliwość i ekspresja

8 lutego 2022

Malarstwo Kobiet. Wrażliwość i ekspresja

Na polu sztuki dawnej pojawia się stosunkowo niewiele kobiet – artystek. Nic w tym dziwnego, gdyż niejednokrotnie ich droga do artystycznej kariery była trudna i pełna rozczarowań. Przez długi czas wielkie akademie nie przyjmowały w swoje progi kobiet, które naukę mogły pobierać jedynie na prywatnych kursach, które wielokrotnie nie dawały należytego wykształcenia i podstaw warsztatowych. 

 

Sama Olga Boznańska mówiła po latach o Wyższych Kursach dla Kobiet Adriana Baranieckiego organizowanych przy Muzeum Techniczno-Przemysłowym w Krakowie w krótki, acz bardzo wyrazisty sposób: "Patrząc z perspektywy czasu, cała ta nauka nic nie była warta". Niemniej jednak artystki o wielkim talencie wkraczały coraz częściej na arenę artystyczną już pod koniec XIX stulecia. Świat sztuki stawał się powoli coraz bardziej otwarty na malarski – kobiety, które po 1900 roku, a szczególnie w okresie międzywojnia mogły już o wiele śmielej rozwijać skrzydła. Nie obywało się jednak i bez wręcz kuriozalnych zdarzeń. Wszak bardzo znana jest anegdota o Zofii Stryjeńskiej, która z doklejonym wąsikiem i w przebraniu mężczyzny rozpoczęła studia w Akademii Monachijskiej, podając się za własnego brata, Tadeusza. Dzięki zgromadzonym na lutowej aukcji sztuki dawnej dziełom prezentujemy Państwu sylwetki czterech wspaniałych kobiet.  

 

Zaraz obok tak wielkich indywidualności sztuki polskiej jak wspomniana już Olga Boznańska czy chociażby Anna Bilińska, wyrasta przed nami osoba Meli Muter. Do pewnego momentu jej twórczość pozostawała w cieniu innych artystów, zupełnie zresztą niesłusznie. Muter była bowiem malarką wybitną, a jej plastyczną działalność zestawić można śmiało z innymi twórcami światowego formatu. Malowała portrety, martwe natury, a także pejzaże, w których szczególnie uwidacznia się jej plastyczna wrażliwość. W ofercie aukcji Art Outlet. Sztuka Dawna pojawiły się dwa zróżnicowane krajobrazy artystki, pochodzące z późnego okresu w jej twórczości. Lata 40. i 50. XX stulecia to w życiu Melanii Mutermilch czas wyjątkowy pod wieloma względami. W okresie II wojny światowej szuka ona schronienia na południu Francji. Znajduje je początkowo w Villeneuve-lès-Avignon, a następnie przenosi się do samego serca miasta, gdzie nieopodal słynnego mostu Saint-Bénézet zakłada swoją pracownię. Wielokrotnie maluje widok roztaczający się z jej okien. Ten przepełniony grozą czas będzie paradoksalnie dla Muter momentem intensywnego rozwoju plastycznego. Malarka prowadziła wciąż poszukiwania formalne. Powstawały liczne pejzaże z samego Awinionu i jego okolic. Muter malowała również niesamowite, wręcz mistyczne sceny o charakterze sakralnym, które osadzone zostawały na tle lokalnego krajobrazu. Eksploatację regionu i miasta Muter kontynuowała jeszcze długo po wojnie, którą szczęśliwie przetrwała. To właśnie wówczas powstały prezentowane na naszej aukcji kompozycje. Pierwsza z nich ukazuje jeden z urokliwych zakątków Awinionu, zlokalizowany w obrębie Starego Miasta. Przed widzem otwiera się perspektywa Rue Carreterie z widokiem na smukłą wieżę kościoła Saint-Augustin. Niedaleko stamtąd do bulwarów zlokalizowanych tuż nad korytem rzecznym Rodanu, jak także do monumentalnej bazyliki Saint-Pierre, jednej z ważniejszych świątyń miasta, również wielokrotnie odtwarzanej przez Muter. Zupełnie odmienny jest drugi jej obraz. Pejzaż z drzewami to zapewne reminiscencja z jednego z wypadów na południe Francji, bardzo prawdopodobne, że gdzieś w okolice Awinionu.

Kolejną malarką, również ściśle związaną ze środowiskiem École de Paris, jest Irena Hassenberg. Jej związki z metropolią nad Sekwaną są na tyle silne, że wykraczają nawet daleko poza kwestie plastyczne. Hassenberg mieszkała w Paryżu od 1907 roku, a w 1926 uzyskała obywatelstwo francuskie. Podróże jakie odbywała nie ograniczały się jednak tylko do Europy. Choć w jej twórczości najczęściej spotykamy widoki paryskie, to nie brakuje tu także innych pejzaży, chociażby tych z Nowego Jorku, który odwiedziła w 1925 roku. Niemniej jednak Polska odgrywała w twórczości artystki równie ważną rolę. Znakomitym dowodem potwierdzającym tę tezę jest prezentowany w ofercie aukcyjnej wyjątkowy pejzaż z Krakowa. Płótno zatytułowane autorsko jako "Wisła w Krakowie" przedstawia jedną z ikonicznych dla grodu Kraka struktur. Stojąc przed obrazem patrzymy na niezwykle ekspresyjne wyobrażenie Kopca Kościuszki wyrastającego w tle, na terenie krakowskiego Zwierzyńca. Na pierwszym planie widzimy niewielkie zabudowania i wijącą się pomiędzy nimi królową polskich rzek – Wisłę. Unikalny charakter pracy nadaje także jej historia. W 1949 roku płótno pojawiło się na paryskim Salonie Jesiennym. W późniejszym czasie trafiło do zbiorów Henri'ego Adama Brauna, znanego w tamtejszym środowisku krytyka i kolekcjonera sztuki.

Zupełnie inny rys odnaleźć mogą Państwo w twórczości innej polskiej malarki, Bronisławy Rychter-Janowskiej. Jej sztuka prezentuje wszakże obok reminiscencji śródziemnomorskich podróży przede wszystkim tematykę związaną z rodzimą kulturą i tradycją. Najczęściej spotykane w jej malarstwie motywy to sylwetki urokliwych dworków i pałacyków, nastrojowe wnętrza salonów i przepełnione wrażliwością pejzaże. Już 10 lutego trafią pod młotek dwie prace artystki. Jedna z nich to pełen liryzmu widok parku. Rychter-Janowska przedstawiła tutaj efemeryczną postać kobiety w białej sukni oddającej się lekturze książki. Jej sylwetka została zupełnie zatopiona w soczystej zieleni otaczającej ją zewsząd natury. Bez wątpienia ukazała tu pełnię upalnego lata. Malarka niczym wytrawna impresjonistka posłużyła się plamą barwną, wprowadzając refleksy świetlne i "kładąc" na ziemi fioletowo-niebieskie cienie. Nie sposób przy tej okazji nie wspomnieć o drugiej pracy. Niewielkich rozmiarów "Sekretarzyk", znany w epoce również pod nazwą "Biały salon", należy niewątpliwie do stosunkowo wczesnych dzieł artystki. Na odwrociu zachowały się wszystkie trzy nalepki ekspozycyjne, które mówią wiele o jego historii wystawienniczej. "Sekretarzyk" był niewątpliwie ważną kompozycją w dorobku Rychter-Janowskiej. Prezentowany był w epoce szerszej publiczności w krakowskim i lwowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych, a także w warszawskiej Zachęcie. Wyjątkowy jest również sam temat. Ustawiony w narożniku pokoju tytułowy mebel wraz z otaczającymi go obiektami to ilustracja z przeszłości. Widzimy tutaj bowiem jedno z historycznych wnętrz pałacu Mańkowskich w Krakowie. W 1907 roku, kiedy obraz prezentowany był na wystawie Zachęty, pojawiły się tam także i inne widoki wnętrz z tej monumentalnej budowli. Pozwala to stwierdzić, że artystka stworzyła na początku XX stulecia coś na wzór cyklu ilustracyjnego.

Na uwagę zasługuje także oferowany na naszej aukcji obraz Mai Berezowskiej. Kompozycje tej znanej i lubianej rysowniczki i akwarelistki stosunkowo często pojawiają się na rynku aukcyjnym. Kolekcjonerzy cenią sobie tworzone przez nią prace o erotyczno-satyrycznym zabarwieniu. Tym razem prezentujemy jednak Państwu dzieło wyjątkowe, bo wykonane w technice olejnej. Jak do tej pory niewiele takich właśnie obrazów Berezowskiej pojawiło się na aukcjach, dlatego mamy tu do czynienia ze sporą sensacją. Nastrojowy wizerunek jasnowłosej dziewczynki w białej bluzce powstał w 1945 roku. Znamienny jest tutaj czas i miejsce, bowiem Berezowska przebywała wówczas na rekonwalescencji w Szwecji, gdzie trafiła po pobycie w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Osadzona została tam za, jak to określono, znieważenie osoby Hitlera. W latach 30. XX wieku wykonała ona bowiem cykl jego karykatur, który to opublikowany zostały na łamach paryskiego czasopisma "Le Figaro". Podczas pobytu w Szwecji była bardzo aktywna artystycznie. Tworzyła wiele portretów napotkanych tam osób. Swoje prace wystawiała nawet na tamtejszych wystawach. Na odwrociu obrazu wytrawne oko zauważy nieco zatarty już napis. Nazwa miasta – Huskvarna, oraz ulica wraz z numerem domu, to być może jeden ze szwedzkich adresów artystki.