"Dzieci i zwierzęta": Arcydzieło Tadeusza Makowskiego

8 grudnia 2020

"Dzieci i zwierzęta": Arcydzieło Tadeusza Makowskiego

 

"Pod względem kolorystycznej orkiestracji, wydobycia lirycznej emocji i zniewalającego uroku obraz ten ma mało równych sobie w całej twórczości artysty".

Władysława Jaworska o obrazie "Dzieci i zwierzęta" (Władysława Jaworska, Tadeusz Makowski, Kraków 1999, s. 26)

 

Prezentowane dzieło "Dzieci i zwierzęta" znalazło się pośród czternastu przełomowych płócien, które Makowski zaprezentował na drugiej monograficznej wystawie w Galerie Berthe Weill w 1928 roku. Debiutancka u tej galerzystki wystawa z ubiegłego roku stanowiła przekrój jego dotychczasowej twórczości i tym samym prezentowała diapazon jego artystycznych możliwości. Wyselekcjonowane na drugi pokaz prace zostały stworzone w tym samym roku i miały ilustrować przemianę, która dokonała się w œuvre malarza.

 

Przyjaciel Makowskiego i krytyk Louis Léon-Martin pisał we wstępie do katalogu:

"Tym razem amatorzy nie wiedzą, co dane im będzie oglądać. Jeżeliby Makowski już dawniej nie pokazał swych bogatych możliwości, powiedziałbym, że artysta doznał objawienia. Bo oto Makowski, bez pozy i udawania, bez próżnej chęci palenia za sobą mostów – po prostu wierny samemu sobie ukazuje się na wystawie jako jedna z najbardziej oryginalnych i ujmujących osobowości obecnej chwili (…). Jeżeli sztuka zaczyna się w momencie transpozycji – Makowski jest czystym, mocnym artystą, zdolnym tłumaczyć jednocześnie lirycznie i potocznie codzienność życia ludzkiego; ale do tego jest także malarzem – i to malarzem, który przebadawszy wszystkie subtelności, wszystkie uroki koloru, nie posługiwał się nimi nigdy z chęci podobania się – i oto wnosi dzisiaj do malarskiego słownictwa nową formę, język jeszcze nie znany. Makowskiemu zdarzył się cud, jaki zdarza się jedynie poetom (…)"

(cyt. za: Władysława Jaworska, Tadeusz Makowski, Kraków 1999, s. 24).

Tadeusz Makowski, Portret Louis Léon-Martina, 1929, kolekcja prywatna, źródło: DESA Unicum

Ten obszerny fragment, mimo że pisany przez przyjaciela artysty, lecz nadal krytyka zaznajomionego z całym paryskim art worldem, tłumaczy, jak dalece nowe obrazy Makowskiego ciekawiły ówczesną publiczność. Znała już innego jego dzieła – portrety, martwe natury, pejzaże – o naiwizującym stylu prezentowane podczas wystaw zbiorowych (z Perem Krohgiem, Marcelem Gromaire'em i innymi) oraz indywidualnych (Galerie La Licorne i Berthe Weill). Sam motyw dziecka wkroczył do jego obrazów dokładnie dekadę wcześniej. Teraz jednak otrzymał inną redakcję. Makowski tworzy starannie wyreżyserowane grupowe sceny dziecięce. Przydaje postaciom atrybuty (np. lampiony i zabawki), konfrontuje ze zwierzętami, przedstawia zarówno we wnętrzu jak i en plein air. Upraszcza formę przedstawionych postaci, syntetyzując je niemal do ludowych świątków, lecz nasycą ją zróżnicowanym światłem i barwą – zawsze w liryczny sposób. Kompozycje te dawały wejrzenie w poetycki, zamknięty świat wyobraźni malarza. Głównym zadaniem swojej twórczości uczynił wyrażenie – jak sam to nazywał – pierwiastka ludzkiego. Jego kompozycje to nie mające odpowiednika w sztuce europejskiej opowieści o radości, czasem smutku, przyjaźni, bliskości, zachwycie. Używana przezeń metafora dziecięcej marionetki – jak zauważa Władysława Jaworska – służyła mu do artystycznej komunikacji z zewnętrznym światem. Inklinację dla motywu dziecka tłumaczy Gromaire, który stwierdza, że "było w nim samym coś z niewinnego dziecka".

Akcja płótna "Dzieci i zwierzęta" rozgrywa się w paryskim Jardin d'Acclimatation, parku na terenie Lasku Bulońskiego. Miejsce to w XIX stuleciu stanowiło paryskie zoo, a w okresie dwudziestolecia międzywojennego park rozrywki dla rodzin z dziećmi. Przedstawiona scena jest oddzielona od widza niewysokim płotem. Dalsza część dzieli się na dwie sfery. Czworo dzieci tworzy zwartą plastycznie grupę, która wchodzi w wizualne napięcie z kratownicą siatki w lewej części płótna. Oddziela ona postaci od zwierząt, które faktycznie podziwiać było można w Jardin d'Acclimatation. Oczom widza ukazuje się kogut i bocian oraz mniejsze ptaki siedzące na wiotkich gałązkach, a także harcująca wiewiórka. Dzieci wyposażone w zabawki, hula-hop i patyk przypatrują się w niemym zachwycie, który bije z ich twarzy. Jaworska zauważył ten wyrażony w prezentowanym obrazie intymny związek: 

"Jak zwykle w kompozycjach Makowskiego, między dziećmi a zwierzętami panuje doskonała zażyłość. Na cały obraz pada skosem od górnej prawej strony jasny snop światła, oświetlając szczególnie grupę dzieci i niejako roziskrzając żywe barwy ich ubrań. Pod względem kolorystycznej orkiestracji, wydobycia lirycznej emocji i zniewalającego uroku obraz ten ma mało równych sobie w całej twórczości artysty. Nic dziwnego, że znalazł się w rękach jego przyjaciela, krytyka, mecenasa i protektora"

(Władysława Jaworska, dz. cyt., s. 26).

Wnętrze gabinetu Louis Léon-Martina z obrazami Makowskiego, 1959, za: Tadeusz Makowski, Pamiętnik, Warszawa 1961, s. 405

 

Dzieło faktycznie przez dekady pozostawało w kolekcji Louis Léon Martina i jego spadkobierców, zajmując szczególne miejsce w ich paryskim domu. Władysława Jaworska w "Pamiętniku" Makowskiego opublikowała zdjęcie z gabinetu Léon-Martina (stan z 1959 roku), gdzie pośród wielu pięknych prac Makowskiego "Dzieci i zwierzęta" zajmują centralne miejsce nad kominkiem. Obecnie praca jest prezentowana publicznie po raz pierwszy od 1935 roku.