Tysiąc lat surrealizmu
15 października 1924 roku wydany zostaje “Manifest surrealizmu" André Bretona, który dał symboliczny początek ruchowi mającemu ogromny wpływ na sztukę XX wieku. Dziś mija 100 lat od tego wydarzenia i muzea na całym świecie prześcigają się w sposobach na ukazanie spektrum i siły oddziaływania surrealistów, żeby wspomnieć tylko o wystawach "Imagine! 100 Years of International Surrealism" w Royal Museums of Fine Arts w Brukseli czy “Surréalisme" w paryskim Centre Pompidou. Wystawy te pokazują jak złożonym i multidyscyplinarnym zjawiskiem był ruch skupiony wokół Bretona. Tę mnogość środków wyrazu, odmiennych artystycznych osobowości i wielopłaszczyznowość narracji staramy się odtworzyć również na naszej aukcji.
Katalog aukcji "Tysiąc lat surrealizmu" otwiera sprawca całego zamieszania, czyli wspomniane oryginalne pierwsze wydanie "Manifestu surrealizmu" Bretona wydane przez Le Sagittaire (Éditions Simon Kra). W "Manifeście" zawarte zostały pierwsze założenia nowego nurtu - surrealizm stać się miał metodą wyzwolenia psychicznego, kompromitowania absurdów "starego porządku"; miał tworzyć́ warunki dla swobodnego przejawiania się wyobraźni człowieka i dać mu szansę pełnej ekspresji, eksponując takie wartości jak wolność, wyobraźnia, miłość, co miało prowadzić do odbioru przekazów ze świata należącego równocześnie do rzeczywistości subiektywnej i obiektywnej, czyli do nadrzeczywistości: surrealite. Wydanie to, poza samym manifestem, zawiera również zbiór poezji Bretona "Poisson soluble" ("Rozpuszczalna ryba"), który w późniejszych latach był wydawany osobno.
Dla surrealistów ważnym narzędziem we wspomnianym łączeniu rzeczywistości subiektywnej i obiektywnej była fotografia i film – środki wyrazu wciąż wtedy nowe, które w rękach takich twórców jak Man Ray (wł. Emmanuel Rudnitzky), czy Luis Buñuel stawały się pomostem, zwornikiem dwóch światów. "Portret solaryzacyjny André Bretona" czy promujące film klatki z "Psa Andaluzyjskiego" – wspólnego dzieła Luisa Buñuela i Salvadora Dalego z 1928 roku – to nie tylko zapis chwili, czy dokumentacja pewnego środowiska, lecz także kreatywne wykorzystanie medium – które miało z założenia pokazywać świat tu i teraz – do tworzenia metarzeczywistości przefiltrowanej przez założenia nowego ruchu i w efekcie ujawniające to, co zdawało się dotąd niewidoczne.
Breton w "Manifeście" formułuje ideę "automatyzmu psychicznego", który ma za pomocą̨ "zapisu automatycznego" odtwarzać́ "rzeczywisty bieg myśli". Najbliżej tej metody były podejście oraz działania Joana Miró i André Massona. Miró poszukiwał w automatyzmie nieskrępowanej, nieujarzmionej oraz niezatrutej osądami i znojem życia w społeczeństwie kreatywności dziecięcego umysłu. Dłoń kreślić ma wizje na żywo i przenosić impulsy, skojarzenia, emocje – tak ja w przypisywanych Picassowi słowach "w wieku kilku lat malowałem jak dorosły, a resztę życia spędziłem na tym, by nauczyć się malować jak dziecko". Wdrożenie tego podejścia widać w litograficznych pracach Miró jak "Personnage sur fond bleu" ("Postać na niebieskim tle") z 1957 roku, czy dwóch kompozycjach z 1972 roku, w których odnajdujemy (być może) figuratywne powidoki zwierząt.
Idei automatyzmu do końca życia pozostał wierny Masson – artysta niegdyś pomijany, a dziś wracający na należne mu miejsce w historii sztuki XX wieku. Na aukcji znajdziemy jego prace nawiązujące do astrologii i spirytyzmu, choć bardziej na miejscu byłoby określić je mianem "metafizycznej astralnej poezji". Dyptyk "Słońce" i "Księżyc" opublikowane w magazynie "Verve" w 1938 roku a zwłaszcza epickie "Sonety" z 1972 roku są najlepszym dowodem wierności raz obranej ścieżce twórczej i niezwykłej trwałości w myśleniu o świecie i sztuce.
Niemożliwym do pominięcia, a wręcz kluczowy w tym przypadku, jest aspekt ludzki, czy też towarzyski; wspólne manifesty, druki, wykłady, poezja, spotkania i wystawy to bez wątpienia coś, co przypieczętowało, scaliło i doprowadziło do tak ogromnego wpływu surrealizmu na sztukę XX wieku. Dlatego na naszej aukcji nie zabrakło unikatowej dokumentacji tamtych wydarzeń: rzadkie litograficzne plakaty do wystaw Dalego, Ernsta, czy de Chirico, album z reprodukcjami rzeźb Miró (z litograficzną okładką) czy katalog i plakat Pierre'a Faucheux do ostatniej znaczącej XI Międzynarodowej Wystawy Surrealizmu zaprezentowanej w grudniu 1965 roku w Galerii L'Oeil w Paryżu.
Ważnym dokumentem świadczącym o prawdziwej przyjaźni i wzajemnym wsparciu artystów jest album do monograficznej wystawy Alexandra Caldera w barcelońskiej galerii Maeght. Calder nie doczekał tej ekspozycji - zmarł niedługo przed jej otwarciem 11 listopada 1976 roku. Miró zadedykował mu specjalną litografię ("poemat wizualny") oddając hołd przyjacielowi. Grafika została natychmiast dodana do katalogu. Surrealistyczne ruchome rzeźby Caldera (stabiles) były próbą przeniesienia założeń surrealizmu na grunt rzeźby i instalacji. Na naszej aukcji znalazły się dwie graficzne wersje takich rzeźb z 1963 roku – swoisty wizualny zapis czy też płaskie odbicie przestrzennej instalacji wykonane w atelier Mourlot. Warto również zwrócić uwagę na ręcznie sygnowaną przez Caldera grafikę "Lettera ZETA" wydaną we Włoszech w 1974 roku.
Jeśli już jesteśmy przy Italii to należy wspomnieć postać Giorgio De Chirico – twórcę odmiany surrealizmu nazwanego przez niego samego "sztuką metafizyczną". Chirico po początkowym zachłyśnięciu się ideą surrealizmu, w czasie którego stworzył swoją oryginalną wizję świata pełną manekinów bez twarzy i gladiatorów osadzonych w antyczno-modernistycznych krajobrazach, potem tworzył obrazy bliższe klasycznemu malarstwu i tematom, by pod koniec życia znów zwrócić się ku surrealizmowi; ale nawet w prezentowanej na aukcji ręcznie sygnowanej litografii "Profil kobiety" ("Profilo di Donna", 1971) odnajdujemy oniryczną kreskę artysty jakby wydobytą z metafizycznego wspomnienia, gdzieś zza mgły…
Surrealiści w zaproponowanej przez siebie narracji, czy jakbyśmy dziś powiedzieli storytellingu, sięgali chętnie do klasycznych technik, nadając im świeży aktualny sznyt. Ciekawymi tego przykładami są oryginalne drzeworyty Miró i nadwornego rzeźbiarza surrealizmu Jeana (Hansa) Arpa – struktura drewna, czyli czegoś naturalnego, widzialnego i jak najbardziej namacalnego, jest tu zaprzężona do wizualizacji sennych umykających i nietrwałych wizji i wyobrażeń.
Zauważalna w ewolucji ruchu surrealistycznego (co oczywiste) była trauma II wojny światowej, najbardziej chyba widoczna w twórczości człowieka-ptaka – Maxa Ernsta. Na aukcji znajdziemy jego niepokojące obrazy jak litografia z ilustrowanego przez Ernsta poematu Georgesa Ribemont-Dessaignes "Ballada żołnierza" z 1972 roku, ale też – wyjątkową sygnowaną ręcznie litografię – hołd dla hołubionego przez całe środowisko twórcy "Alicji w Krainie Czarów" – Lewisa Carolla
Aukcję zamykają dwa nazwiska-symbole: Magritte i Dalí. Dostępna w naszym katalogu praca René Magritte'a "Les Bijoux Indiscrets" ("Niedyskretne klejnoty", 1963) to pierwsza litografia Magritte'a, który zaczął wykorzystywać tę technikę dopiero w wieku 63 lat, w związku z czym nie doczekał się wielu wydań – zmarł przedwcześnie w wieku 68 lat. Kaplan i Baum umieszczają w swoim katalogu jedynie sześć dzieł, które zostały odbite z kamienia litograficznego lub miedziorytu, przy których Magritte pracował osobiście. Ta jest jedną z nich.
Na aukcji znalazły się też sygnowane ręcznie prace Salvadora Dalí - enfant terrible surrealizmu usuniętego z grona członków przez Bretona w 1939 roku. "Surrealizm to ja!" zwykł mawiać Dalí, a my możemy się z tym zgodzić lub nie wybierając jedną z jego akwafort: "Henryk V" (1970) lub "Hippofemme" (1973), czy litografię z niezwykle rzadkiej teki "Baśnie Andersena" (1966).
Nasza aukcja o nieco surrealistycznej nazwie "Tysiąc lat surrealizmu" jest próbą skumulowanego przedstawienia surrealizm w pigułce. Staraliśmy się zaprezentować złożoność ruchu z jego różnymi rozgałęzieniami i przejawami jak grafika, druki ulotne, plakaty, katalogi, manifesty. Chcieliśmy pokazać, że surrealizm jest w nas od zawsze, nie od stu, ani nawet tysiąca lat, tylko od momentu, kiedy zaczęliśmy śnić.