19 listopada 2021

Roman Opałka – Malarz czasu nieodwracalnego

"Tylko na litość boską nie przerwij" – takimi słowami francuski artysta Jean Pierre Raynaud miał skwitować decyzję Romana Opałki o porzuceniu tradycyjnie pojmowanego malarstwa na rzecz uknutego w 1965 programu "OPALKA 1965/1-∞", będącego nie tylko najwybitniejszym dziełem w twórczości tego artysty, ale także jednym z najdonioślejszych przejawów nurtu konceptualnego w malarstwie XX wieku. 

Roman Opałka, fot. Sławomir Boss

W 1965 sfrustrowany obowiązującym w sztuce lat 60. paradygmatem automatyzmu oraz nieskrępowanej ekspresji Roman Opałka poddał redefinicji założenia swojego malarstwa. Zerwał z balastem przeszłości, mogącym zakłócić jednorodność i czystość idei i w pełni poświęcił się pracy nad dziełem swojego życia – programem "OPALKA 1965/1-∞". Jak pisał: "Miałem już trzydzieści trzy lata i dojrzały stosunek do swojego życia. Pomyślałem, że to wszystko nie ma sensu. Byłem na skraju samobójstwa. Ten program mnie uratował". Nim Opałka doszedł do swojej metaidei prowadził poszukiwania twórcze w wielorakich dziedzinach. Zajmował się między innymi grafiką, rysunkiem, plakatem ale także rzeźbą i medalierstwem. W każdej, co należy zaznaczyć dziedzinie, osiągał rezultaty oryginalne, nierzadko odkrywcze. Warto w tym miejscu pokrótce przypomnieć, co bezpośrednio doprowadziło do powstania "Detali", przykład których prezentujemy w katalogu listopadowej aukcji "Klasyków Awangardy po 1945". Już najwcześniejsze prace tego artysty charakteryzowały się skłonnością do geometrii, ascezy i powtarzalności. Od najwcześniejszych lat odnajdujemy też nieustanną dążność do odnalezienia koncepcji totalnej, a następnie formy, która jej sprosta. Dzięki temu dość łatwo jest odnaleźć w œuvres Opałki prace, które bezpośrednio zapowiadały cykl kolejnych liczb, stawianych cienkim pędzelkiem na powierzchni płótna. W latach 1961-63 powstał cykl "Chronomów", który bezpośrednio odnosił się do wariacji na temat jednego modułu: punktu i linii. Niezliczone drobne wzory pokrywały całą kompozycję, tworząc powtarzalną i gęstą strukturę. Ascetyczne prace miały hipnotyczny, medytacyjny charakter. Nic nieznaczące moduły nabierały sensu dopiero złożone w całość. "Żaden z elementów modularnych tych kompozycji wyjęty z całości, sam w sobie, nic nie oznaczał" – pisała Bożena Kowalska. "Tak i ziarnko piasku nie jest ani pustynią, ani plażą. Dopiero w astronomicznych powieleniach określa swoje miejsce i swoją rolę. Czy więc istotę jego stanowi ono samo, czy to, czym staje się jako drobina całości? Podobnie z nieprzechowanych ułamków sekund składa się upływ czasu. Poza fizykalną umownością minut, godzin czy tysiącleci – w psychicznej sferze ludzkich doznań – nie ma jednostek miary dla przemijania. Nie ma też pojęcia czasu jako całości. Punkty i kreski 'Chronomów' Opałki stanowiły pytanie o sens i wymiar ludzkiego czasu, przeciwstawiały nieokreślony jego wycinek – nieskończoność trwania" (Bożena Kowalska, Roman Opałka, Kraków 1996, s. 18). 

Zapoczątkowany w 1965 cykl tzw. "obrazów liczonych", a raczej życzeniem artysty– "Detali" należy niewątpliwie do kanonu współczesnej sztuki światowej, stanowiąc jeden ze sztandarowych przykładów wywodzącego się z minimal artu konceptualizmu, a także sztuki procesualnej opartej na koncepcji czasu – obok prac takich artystów, jak Bruce Nauman, Tehching Hsieh czy On Kawara. Cykl "1965/1 - ∞" w istocie to rozpisane na całe dekady, realizowane aż do śmierci artysty w 2011 "opus vitae" Romana Opałki. Składał się z formalnego punktu widzenia z trzech elementów: wielkoformatowych płócien o ujednoliconych wymiarach 196 × 135 cm, nagrań audio, na których artysta rejestrował na taśmie magnetofonowej recytowane na głos kolejne liczby oraz fotograficznych autoportretów wykonywanych każdorazowo po pracy, które po latach w sposób najbardziej jaskrawy obrazują upływ czasu, dokumentując zmieniającą się fizjonomię artysty. Ideę programu najlepiej oddają słowa artysty: "W mojej postawie, która jest programem na całe życie, progresja rejestruje proces pracy, dokumentuje i określa czas. Występuje tylko jedna data - data powstania pierwszego detalu idei progresywnego liczenia. Każdy następny detal jest elementem jednej całości. Oznaczony jest datą powstania pierwszego detalu - 1965, otwartą znakiem nieskończoności, oraz pierwszą i ostatnią liczbą danego detalu. Liczę progresywnie od 1 do nieskończoności na jednakowych formatach detali ( z wyjątkiem 'kartek z podróży'), odręcznie pędzlem, białą farbą na szarym tle, z założeniem, że tło każdego następnego detalu będzie o 1% bledsze od poprzednie-go. W związku z tym przewiduję dojście do okresu, w którym detale będą wyliczane bielą na bieli"

Determinacja, z jaką Opałka trwał przy swojej idei, spotkała się zarówno z podziwem, jak i negacją. Bożena Kowalska uważa Opałkę za niezwykłą osobowość i jest konsekwentną admiratorką jego sztuki, natomiast Andrzej Osęka pisał przed laty, że od obrazów artysty bardziej interesująca jest, również pełna liczb, książka telefoniczna. Niewątpliwie jednak to właśnie indywidualna koncepcja tej twórczości, poświadczona wykorzystaniem zmieniającego się w czasie prywatnego wizerunku i własnego głosu, podniesiona do rangi uniwersalnego przesłania, stała się jednym z symboli sztuki XX w. Według Anne Rorimer, prace Opałki mogą być postrzegane w odniesieniu do wielu nowych form estetycznego wyrazu, które – na różne sposoby – po raz pierwszy zaistniały na arenie międzynarodowej w połowie lat 60. XX w. To przede wszystkim konceptualizm, ale także minimalizm i pop-art. Tuż przed śmiercią, pod koniec kwietnia 2011 roku, kiedy w Berlinie otworzono wystawę Opałki "Oktogon", liczbą jaką artysta osiągnął w swoich płótnach było 5 590 000. Jego marzeniem było dojście do siedmiu siódemek. Miał to być moment, w którym jak obliczył, jego obraz stanie się zupełnie biały. Słowami artysty: "Celem ideowym rozjaśniania każdego następnego tła, o około 1% więcej bieli w stosunku do poprzedniego ‘Detalu' – obrazu, jest kreacja bieli mentalnej, emocjonalnej i etycznej; do końca mojego istnienia – do coraz dalszego dynamizowania ekspansji jedności, poza horyzont 7777777".