Informel i malarstwo akcji

15 lutego 2022

Informel i malarstwo akcji

"Epidemia informelu" w Polsce rozpoczęła się od Tadeusza Kantora. Dokładny moment wielkiej popularności malarstwa bezforemnego wyznacza ekspozycja prac tego artysty i Marii Jaremy w Salonie "Po prostu" pod koniec 1956. Popularność wspomnianego stylu w polskiej sztuce zapewne nigdy nie miałby miejsca, gdyby nie rozluźnienie spowodowane upadkiem doktryny socrealistycznej, będące dla Kantora pretekstem do kolejnej zagranicznej podróży. 

Tadeusz Kantor, źródło: Wiki Commons

 

Spośród rodzimych twórców to właśnie on najczulej wsłuchiwał się w puls życia artystycznego na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych. Wierzył w postęp i ciągle poszukiwał nowych, nie zużytych jeszcze form wypowiedzi artystycznej. Dlatego też każdy ze swoich wyjazdów owocował importowaniem na polski grunt nowych zachodnich kierunków i tendencji. W 1955, tak jak niemalże dekadę wcześniej, kiedy lider krakowskiego środowiska zafascynował się francuskim nadrealizmem, ponownie inspiracją do kolejnych eksploracji stał się Paryż. Twórca udał się tam jako scenograf dla teatrów repertuarowych na Festiwalu Teatru Narodów (Festival International d'Art Dramatique) w Chatelet. To właśnie tam, w centrum ówczesnego artworldu, Kantor zapozał się z twórczością wielkich artystów, takich jak: Claudex Georges, Mathieu, Arnala, Tinguely, Wols. 

 

Po powrocie do Polski opublikował "Notatki paryskie. O aktualnym malarstwie francuskim" (Życie Literackie, nr 47). W 1957 w "Życiu Literackim" ukazał się artykuł Kantora, pt. "Abstrakcja umarła – niech żyje abstrakcja", gdzie donosił o zmierzchu abstrakcji geometrycznej oraz jednoczesnym rozkwicie taszyzmu i sztuki informel. To właśnie wtedy spod jego pędzla wyszły pierwsze abstrakcje, które określa mianem "wydzieliny jego wnętrza". 

 

"Malarstwo, które nadchodziło, manifestowało kres wszelkiej kalkulacji, skrępowania intelektualnego i w rezultacie, również kres doraźnego doświadczenia, zmierzyło się z siłami ciemności i żywiołowości, ujawniając ich naturę i mechanizm. Malarstwo usytuowało się poza wszelką formą i estetykę. Stało się dla mnie manifestacją życia, kontynuacją nie sztuki, ale życia". 

- Tadeusz Kantor

 

Formuła malarska, którą Kantor wypracował w latach 1956-63 odbiegała jednak zasadniczo od paryskiego źródła inspiracji. Trudno bowiem w sztuce krakowskiego artysty dopatrywać się kopiowania prac wspominanych wyżej twórców, dzieł, które robiły wtedy nad Sekwaną prawdziwą furorę. Komentując stosunek Kantora do twórczości innych wielkich malarzy, Mieczysław Porębski pisał: 

 

"Kantor nieomylnie chwyta żywą aktualność rozwojowego rytmu sztuki współczesnej, a potem jawnie bierze ją ‘na warsztat', bo wie, że istotna siła nowoczesnego artysty polega na stałym odnawianiu się, stałym twórczym współuczestnictwie w jednym, wspólnym i nieprzerwanym procesie. Nie boi się ‘obcego tekstu', nad którym w pewnym momencie zaczyna pracować, bo wie, że wybrał go nieprzypadkowo i że na jego gruncie stworzy własną samodzielną kreację, rozegra własną sprawę" 

(Mieczysław Porębski, Maria Jarema i Tadeusz Kantor w Salonie "Po prostu",

"Po prostu", nr 52-53, 1956). 

Tadeusz Kantor Peinture 1958 detal odwrocia

Kantor swoją sztukę dopiero po latach określił terminem "informel". Odnosząc się przede wszystkim do "bezforemności" malarstwa, a nie do operowania plamą i gestem (jak w taszyzmie).Kantor dawał przez to popis swojej bezkompromisowej niezależności, z której był znany. W momencie, w którym informel zdobył uznanie krytyki, Kantor porzucił go i zajął się nowymi  problemami; zaczął tworzyć asamblaże i sztukę performance. Warto zaznaczyć jednak, że informel, nie był jedynie trampoliną do kolejnego etapu, ani rodzajem artystycznej rozgrzewki do nowych działań, ale odrębną, zamkniętą i spełnioną epoką twórczości Kantora. 

W ofercie nadchodzącej aukcji "Klasycy Awangardy po 1945" odnajdziemy aż dwie abstrakcje Kantora ze wspomnianego okresu. Jedną z nich jest wybitny obraz "Peinture" z 1958, będący reprezentatywnym przykładem nurtu informel w twórczości Kantora. Dzieło powstało we wrześniu 1958 w Sztokholmie, podczas kilku miesięcznej podróży artysty do Szwecji i Francji. W samej kompozycji widoczne są wyraźnie kluczowe dla malarstwa taszystowskiego tendencje: malarstwo gestu, gdzie kompozycja obrazu bierze się ze spontanicznego pomysłu artysty i w efekcie stanowi odbicie jego wnętrza, a także inwencja opierająca się na przypadku, gdzie obraz jest rejestracją indywidualnych, żywiołowych pomysłów bądź reakcji artysty. 

 

Nie pojawiają się tutaj żadne uchwytne powiązania z formami, znanymi nam z doświadczenia, które wykazywałyby jakiekolwiek związki z realnością. Plamy barwne nakładane są spontanicznie, ale jednocześnie budują harmonijną dramaturgię barwną obrazu. Warstwa tła pokryta jest szerokimi pociągnięciami pędzla farb w różnych odcieniach brązu, beżu i szarości. Warstwa wierzchnia jest malowana zróżnicowanymi, przeważnie cienkimi pociągnięciami pędzla. Kolorystyka poszerzona jest tu o odcienie zieleni, błękitu, fioletu z mocnymi akcentami kobaltu czy oranżu. Całość pokryta jest cienkimi liniami czarnej farby. Na płaszczyźnie płótna widoczna jest tendencja, którą Kantor rozbudowywał w kompozycjach taszystowskich kilka lat później, kiedy to stosował rozwiązania zaczerpnięte z malarstwa materii. Wprowadzał wówczas do swoich prac gotowe, przeważnie nietradycyjne materiały jak fragmenty blachy, kawałki szmat, deski i inne. 

Nawiązuje do tego fragment omawianego obrazu, gdzie farba została nałożona na przytwierdzoną do płótna konstrukcję prawdopodobnie z folii oraz gazy, co daje wrażenie reliefowości dzieła. Prezentowany obraz jest na tle innych dzieł z tego okresu pracą niezwykle atrakcyjną. Wyróżnia się rozmiarem, dopracowaniem detalu, konsekwencją w kształtowaniu całości, bogatymi zapiskami na odwrocie a także miejscem powstania.