Abstrakcja i muzyka w sztuce Jerzego Stajudy
Barbara Hofman
Jerzy Stajuda był malarzem, krytykiem sztuki oraz pasjonatem muzyki. Mamy niezmierną przyjemność przedstawić bogaty przegląd akwareli i rysunków, które ukazują twórczy geniusz tego wszechstronnie uzdolnionego artysty.
Malarstwo Jerzego Stajudy jest abstrakcyjne, ale pełne podtekstów, subtelne i poetyckie. Wyjątkowy styl, łączący elementy geometrii z ekspresjonistycznym podejściem do koloru i formy, jest wyraźnie widoczny w jego akwarelach i rysunkach. Poszczególne prace są zwykle utrzymane w jednej tonacji barw, ale paradoksalnie wyróżniają się wieloma niuansami. Akwarele powstawały w sposób intuicyjny, improwizacyjny, a niektóre z nich służyły potem jako podstawy do obrazów olejnych. Stajuda dużo bardziej doceniał swoje prace na papierze, niż te na płótnie. Jak sam mówił: "Papier (akwarela, gwasz, rysunek), to prawdopodobnie 90% areału, jaki w ciągu życia pokryłem znakami. Myślę, że w rysunkach jestem ze świadomością do przodu." (Jerzy Stajuda [w:] Jerzy Stajuda Malarstwo, Galeria Kordegarda, Warszawa IX-X 1990, s.nlb [za:] O obrazach i innych takich, red. Jola Gola, Maryla Sitkowska, Muzeum Akademii Sztuk Pięknych, 2000, Warszawa, s. 27.)
Co więcej, Stajuda jako wielki miłośnik muzyki klasycznej i pełnego oddania pianista, często przedstawiał swoje uwielbienie do lirycznych brzmień na abstrakcyjnych rysunkach. "Ważna jest dla mnie muzyka. Może ważniejsza niż malarstwo" – pisał artysta we wstępie do katalogu domowej wystawy z 1988. Oraz: "Prawdą jest, że wszystkie sztuki dążą do stanu muzyki, ale trzeba dodać, że nigdy go nie osiągną. Ja się troszeczkę zajmowałem muzyką, więc wiem, co mówię." (Jerzy Stajuda [w:] Jerzy Stajuda Malarstwo, Galeria Kordegarda, Warszawa IX-X 1990, s.nlb [za:] O obrazach i innych takich, red. Jola Gola, Maryla Sitkowska, Muzeum Akademii Sztuk Pięknych, 2000, Warszawa, s. 27.)
Jerzy Stajuda urodził się 29 stycznia 1929 roku w Warszawie, gdzie spędził większość swojego życia. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie zdobył solidne wykształcenie artystyczne i nawiązał liczne kontakty w środowisku artystycznym. Później wykonywał tam zawód wykładowcy, wobec czego Akademia dzisiaj jest miejscem przechowywania 9,5 tysiąca jego prac. Na warszawskiej uczelni wykładał wielu uznanym artystom, m.in. Arturowi Żmijewskiemu, Katarzynie Kozyrze czy Pawłowi Althamerowi, dla których był żywą inspiracją.
Jego twórczość była silnie zainspirowana przez takich mistrzów abstrakcji jak Paul Klee i Wassily Kandinsky. Od lat 50. Stajuda aktywnie uczestniczył w życiu artystycznym Warszawy, biorąc udział w licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych. Jego prace były prezentowane w prestiżowych galeriach w Polsce i za granicą, zdobywając uznanie krytyków i publiczności. Stajuda był również zaangażowany w życie intelektualne środowiska artystycznego jako krytyk sztuki, publikując liczne artykuły i recenzje w prasie specjalistycznej. Jego teksty charakteryzowały się głęboką analizą i zrozumieniem zarówno współczesnych, jak i historycznych zjawisk w sztuce. Były publikowane na łamach wielu pism, m.in.: "Za i przeciw" (debiut), "Przeglądu Artystycznego", "Więzi", "Nowej Kultury", "Przeglądu Kulturalnego", "Ty i Ja", przede wszystkim zaś "Współczesności". Definiowały one, w języku krytyki artystycznej, obraz sztuki lat 50. i 60.
Po 1968 roku porzucił działalność krytyczną na rzecz własnej twórczości artystycznej. Było to z jednej strony spowodowane falą antysemityzmu w mediach, a z drugiej- chęcią Stajudy do własnej twórczości. Dla artysty najważniejszymi mediami do uchwycenia swoich idei były rysunek i akwarela, oparte na spontanicznym, intuicyjnym, często automatycznym zapisie. Stajuda wypracował własną formułę sztuki abstrakcyjnej, bardzo lirycznej i wizyjnej, w której skupiał się na esencjalnie obrazowych jakościach dzieła.
Niezaprzeczalnie najważniejszym miejscem dla Stajudy była jego pracownia przy ulicy Wiejskiej w Warszawie. Żywe dyskusje o sztuce, a także nierzadko odważne próby jej tworzenia w mieszkaniu stanowiły barwny dodatek dla ponurych czasów PRL-u. To tam spotykali się tacy artyści jak Tadeusz Łomnicki, Antoni Libera, Marek Nowakowski czy Witold Lutosławski.
"Był postacią, powiedziałoby się dziś, kultową, jak kultowe było jego mieszkanie w starej kamienicy na Wiejskiej, gdzie przychodziła toute Varsovie, która jeszcze wówczas nie była warszawką. W środku tego skromnie, z nieodłącznym papierosem, sam Jerzy, z wykształcenia architekt, z talentu malarz, z umysłu erudyta. Wielki meloman, który sam nauczył się czytać nuty i grać, zapraszał też do siebie ludzi muzyki. (…) Takich ludzi renesansu jak Jerzy już nie ma"
(Dorota Szwarcman [w:] Blog muzyczny Doroty Szwarcman, Co w duszy gra, źródło: https://szwarcman.blog.polityka.pl/2012/03/21/2078/, dostęp: 18.06.2024)
Pod koniec życia, mimo problemów zdrowotnych, Stajuda kontynuował swoją twórczość i działalność krytyczną. Zmarł 17 czerwca 1992 roku w Warszawie, pozostawiając po sobie bogatą spuściznę artystyczną i intelektualną, która nadal inspiruje i fascynuje miłośników sztuki. Jego prace znajdują się w zbiorach muzeów i w prywatnych kolekcjach we Francji, Belgii, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Japonii. Jego wkład w rozwój szeroko pojętej sztuki w Polsce jest nieoceniony.