Tam, gdzie rodziła się nowoczesność – Polacy w sercu École de Paris
Julia Słupecka
W maju DESA Unicum zaprasza na wyjątkową podróż w czasie - spotkanie z wybitnymi polskimi artystami działającymi w międzynarodowym środowisku École de Paris. Do szkoły paryskiej zalicza się zarówno rodowitych Francuzów, jak i obcokrajowców przebywających we Francji czasowo lub na stałe. W ofercie znalazły się dzieła twórców funkcjonujących w bliskim kręgu największych osobowości ówczesnej sceny artystycznej - artystów aktywnych w Paryżu od początku XX wieku aż do wybuchu II wojny światowej. Określenie École de Paris (Szkoła Paryska) zostało wprowadzone w 1925 roku przez pisarza i krytyka sztuki André Warnoda w tekście "L'État et l'art vivant", opublikowanym w książce Les berceaux de la jeune peinture. Wkrótce termin ten upowszechnił również artysta Amédée Ozenfant. Od początku pojęcie École de Paris pozostawało niejednoznaczne i bywało różnie interpretowane przez badaczy. Obejmuje ono bowiem szerokie spektrum zjawisk artystycznych współtworzonych przez malarzy, rzeźbiarzy i grafików pochodzących głównie z Europy Środkowo-Wschodniej (często żydowskiego pochodzenia), a także z Hiszpanii, Włoch, krajów skandynawskich czy Japonii.
Artyści ci przybywali do Paryża między około 1900 rokiem a wybuchem II wojny światowej, tworząc nieformalną wspólnotę opartą na relacjach towarzyskich, wspólnych przestrzeniach życia i pracy oraz udziale w wystawach. Ich centrum stanowił Montparnasse - dzielnica tanich pracowni i mieszkań, gdzie funkcjonowały takie miejsca jak La Ruche, a także kawiarnie La Rotonde i Le Dôme, będące ważnymi punktami spotkań i wymiany idei. Zafascynowani mitem artystycznej bohemy, twórcy pozostawali otwarci na nowe kierunki w sztuce, czerpiąc jednocześnie z bogatego dziedzictwa kultury francuskiej. Paryż dawał im poczucie swobody twórczej - mogli rozwijać własny język artystyczny, nie tracąc kontaktu z tradycją i tożsamością, z których się wywodzili. Inspiracje postimpresjonizmem, fowizmem, ekspresjonizmem czy neoklasycyzmem przekształcali w indywidualne, oryginalne formy wypowiedzi. W efekcie powstało środowisko o wyjątkowej różnorodności i bogactwie postaw.
Napływ twórców do Paryża przebiegał w dwóch głównych falach: przed I wojną światową (1905–1914, z pierwszymi przyjazdami już około 1900 roku, m.in. Meli Muter, Eugeniusza Zaka i Gustawa Gwozdeckiego) oraz w okresie międzywojennym (1918–1939). Dla ich rozróżnienia krytycy René Huyghe i Jean Rudel wprowadzili pojęcia "pierwszej" i "drugiej" szkoły paryskiej.
Historia artystów Montparnasse'u z pewnością byłaby inna gdyby nie dwie wybitne osobowości pochodzące z Polski. Jedną z nich była artysta urodzony w Krakowie – Mojżesz Kisling, wychowanek profesora Józefa Pankiewicza, drugą zaś poeta Leopold Zborowski, który skupił wokół siebie najbardziej znaczących artystów XX w. Spotkali się, pod tym samym, paryskim adresem - rue Joseph-Bara 3. Mieściła się tam pracownia Kislinga, którą dzielił ze swoim przyjacielem Amadeo Modiglianim. Łączyły ich nie tylko relacje towarzyskie - obaj dążyli w swojej twórczości do osiągnięcia harmonijnej, uproszczonej formy, nieustannie eksperymentując z malarstwem, które było zarazem dekoracyjne i nowocześnie zredukowane, momentami wręcz surowe. Zarówno jednym, jak i drugim artystą opiekował się marszand Leopold Zborowski. Już w 1916 roku podpisał on z Amedeo Modiglianim umowę, na mocy której zobowiązywał się wypłacać artyście 15 franków dziennie. W ramach kontraktu zapewniał mu także materiały niezbędne do pracy, pokrywał koszty wynajmu modeli, organizował wystawy oraz dbał o przychylną recepcję krytyczną. W zamian otrzymywał wszystkie powstające dzieła, przeznaczone następnie na sprzedaż. Modigliani bywał zresztą częstym gościem w domu Zborowskiego, regularnie pracując w jego jadalni. Po śmierci artysty w 1920 roku Zborowski nie zaprzestał działalności - kontynuował współpracę m.in. z Chaimem Soutinem oraz Maurice'em Utrillem. Już rok wcześniej, w 1919 roku, odegrał istotną rolę w promocji środowiska École de Paris, organizując – na zlecenie angielskich arystokratów, braci Sacheverell - wystawę uznawaną dziś za pierwszą prezentację tej grupy. Choć początkowo planowano pokaz prac Modiglianiego i Picassa, Zborowski, korzystając z udzielonego mu pełnomocnictwa, znacząco rozszerzył koncepcję ekspozycji. Do londyńskiej galerii Hill włączył dzieła szerokiego grona artystów, m.in. Alicji Halickiej, Mojżesza Kislinga, Chaïma Soutina czy Jana Wacława Zawadowskiego, a także rzeźby Ossipa Zadkina oraz prace uznanych twórców francuskich, takich jak André Derain i Fernand Léger. Zestawienie renomowanych nazwisk z artystami zagranicznymi, często jeszcze mało znanymi, było świadomą strategią - miało przyciągnąć uwagę publiczności i krytyków do tych drugich.
Pierwsze pokolenie artystów polskich osiadłych w Paryżu w latach 1901-1909 reprezentują: Mela Muter, Eugeniusz Zak i Leopold Gottlieb. Na ich wczesną twórczość wpływ miał symbolizm, syntetyzm Szkoły Pont – Aven, malarstwo Paula Cézanne'a, Vincenta van Gogha oraz wczesny kubizm. Mela Muter przybyła do Paryża w już w 1901 roku. W jej pejzażach geometryzacja elementów krajobrazu i kubiczne kształtowanie architektury zdradzają lekcję tego ostatniego. Jej portrety, przedstawienia macierzyństwa, starości, nędzy i cierpienia cechuje swoisty antyestetyzm, wyrazisty kontur i bogactwo efektów fakturalnych. Artystka ukończyła roczny kurs w Szkole Rysunku i Malarstwa dla Kobiet, a po wyjeździe do Paryża wynajęła pracownię w dzielnicy Montparnasse, tuż obok atelier Olgi Boznańskiej, co umożliwiło jej kontakt ze środowiskiem artystycznym i doprowadziło do podjęcia nauki w Académie de la Grande Chaumière. W dojrzałej twórczości wypracowała indywidualny styl, istotny wpływ na jej twórczość miała sztuka Paula Cézanne'a, Vincenta van Gogh'a oraz Édouarda Vuillard'a. Talent Muter fascynował publiczność i krytyków, podobnie jak jej niekonwencjonalny proces twórczy – artystka malowała bezpośrednio na niezagruntowanym, grubym i chropowatym płótnie.
Twórczość Zaka i Gottlieba, wyprzedzając poszukiwania sztuki lat 20., wpisywała się w nurt nowego klasycyzmu. W malarstwie Eugeniusza Zaka wyrafinowana stylizacja formy, idealizacja ludzkiej postaci oraz idylliczny typ krajobrazu stanowiły wyraźne odwołanie do tradycji renesansu, rokoka, twórczości Pierra Puvisa de Chavannesa. Leopold Gottlieb, pozostający początkowo pod wpływem malarstwa modernistycznego, tworzył nastrojowe, ekspresyjne portrety określone dekoracyjnym konturem i płaską plamą barwną. Około 1927 roku rozjaśnił paletę. Malował portrety oraz wyrafinowane, subtelne w wyrazie sceny rodzajowe z postaciami kobiet, utrzymane w tonacjach bieli, różu i perłowej szarości. Eugeniusz Zak przybył do Paryża w wieku zaledwie 17 lat. Pierwszej wystawy indywidualnej doczekał się 10 lat później w Galerie Drouet. Tadeusz Makowski zwracał uwagę, że wyróżniał się talentem i był szanowany w towarzystwie. Przyjaźnił się z Melą Muter. Mieszkał z Menkesem i Chagallem. Był również członkiem Stowarzyszenia Artystów Polskich "Rytm", do którego należeli m.in. Władysław Skoczylas, czy Zofia Stryjeńska. Jego sztukę nie sposób umieścić w sztywnych ramach. Wśród inspiracji wymienia się wczesną twórczość Picassa, czy Amedeo Modiglianiego. Zmarł nagle na atak serca w wieku 41 lat, a jego dorobkiem po śmierci opiekowała się żona, twórczość Zaka była następnie wielokrotnie pokazywana na wystawach m.in. w Warszawie, Düsseldorfie, Nowym Jorku i Londynie.
W pierwszej dekadzie XX wieku do stolicy Francji przyjechali także Louis Marcoussis (w 1903 roku) i Henryk Hayden (w 1907) zaangażowani w kubistyczny ruch awangardowy. Na wystawie można oglądać "Martwą naturę z banjo" z 1919, trzy lata później Hayden namalował słynny obraz "Trzej muzykanci", który został pokazany na Salonie Niezależnych w 1921 roku pod tytułem "Le jazz band". W tym samym roku Picasso podjął zbliżony temat w słynnych "Trzech muzykach". Choć niektórzy badacze próbowali doszukiwać się bezpośrednich zależności między tymi dziełami, takie interpretacje pozostają dyskusyjne. Obraz Picassa, poza wspólną tematyką, wyróżnia się bardziej radykalnymi rozwiązaniami formalnymi oraz obecnością wątków autobiograficznych, widocznych m.in. w stylizacji ubioru zaczerpniętego z komedii dell'arte.
Francuska kariera Władysława Ślewińskiego zaczęła się w 1888 roku, kiedy to młody spadkobierca uciekł z kraju, pozostawiając powierzony mu majątek w Pilaszkowicach na Lubelszczyźnie w stanie upadku i zadłużenia. Przed gniewem ojca schronił się w Paryżu. Symboliczna inicjacja Ślewińskiego jako artysty poważnie myślącego o sztuce odbyła się w bistro na Montparnassie przez Paula Gauguina. Odkrył on u polskiego szlachcica zdolności i gorąco go zachęcał, by nie zaniechał rozwoju w tym kierunku. I tak Ślewiński podążył z Gauguinem do Bretanii w poszukiwaniu dzikości i egzotyki, dołączając do grupy malarzy anachoretów. Brak formalnego wykształcenia Polaka był dla nich bardziej zaletą niż wadą. Gauguin sprzeciwiał się edukacji akademickiej, głosił że prawdziwy talent jest samorodny. Wokół Gaugeina skupiło się w Bretanii wielu artystów min. Émile Bernard czy Paul Sérusier – razem uformowali grupę znaną jako szkoła Poin-Aven. W 1901-1914 mistrza Ślewińskiego odwiedziła także Mela Muter.
Kolejny krąg artystów École de Paris tworzyli malarze urodzeni około 1890 roku, którzy przybyli do Paryża około 1910 roku. W tej grupie, obok - Szymona Mondzaina, Maurycego Mędrzyckiego i Henryka Epsteina, znalazł się także "książę Montparnassu" – Mojżesz Kisling. Twórczość artystów przybyłych do Paryża po 1918 roku, reprezentujących pokolenie tzw. "drugiej École de Paris", wpisuje się w nurt malarstwa ekspresjonistycznego. Należeli do niej przedstawiciele efemerycznej, lwowskiej Grupy Czterech – Alfred Aberdam, Zygmunt Menkes, Joachim Weingart oraz Leon Weissberg. Poszukiwania lwowskich artystów zbliżały się do malarstwa przybyłych z Wilna jeszcze przed I wojną światową - Chaïma Soutine'a, Michela Kikoïne'a, Pinchusa Krémègne'a. Posługiwali się podobnym rodzajem ekspresji, w której duchowa tradycja Żydów z polskich Kresów połączyła się z inspiracją sztuką francuską. Stworzyli odrębny typ malarstwa ekspresjonistycznego charakteryzujący się groteskową deformacją, syntezą formy, intensywną barwą, dynamizmem ujęcia i dramatyzmem wyrazu zabarwionego nastrojem melancholii, smutku, nostalgii.
W ofercie nadchodzącej aukcji znalazły się również prace innych polskich artystów związanych ze Szkołą Paryską, takich jak Jerzy Ascher, Valentine Prax, Józef Hecht, Włodzimierz Terlikowski czy Wacław Zawadowski. Wybuch II wojny światowej doprowadził do rozproszenia polskiego środowiska artystycznego w Paryżu i w praktyce oznaczał kres międzynarodowej wspólnoty École de Paris. Wielu twórców żydowskiego pochodzenia poniosło śmierć w obozach koncentracyjnych, pozostali zaś emigrowali m.in. do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii.
Dorobek artystów polskich związanych z École de Paris wymaga dziś wyraźnego przewartościowania. Analiza ich twórczości, biografii oraz sieci relacji środowiskowych prowadzi do wniosku, że nie funkcjonowali oni na marginesie paryskiej nowoczesności, lecz byli jej integralnymi współtwórcami. Ich obecność w tych samych pracowniach, galeriach i kręgach towarzyskich co Pablo Picasso, Amedeo Modigliani czy Marc Chagall nie miała charakteru przypadkowego ani wtórnego - była rezultatem równorzędnego uczestnictwa w procesach kształtujących sztukę pierwszej połowy XX wieku. Polscy twórcy nie tylko adaptowali najważniejsze tendencje epoki, lecz aktywnie je współtworzyli, rozwijając własne, rozpoznawalne idiomy artystyczne. Ich dzieła ujawniają ten sam poziom świadomości formalnej, odwagi eksperymentu i zdolności syntetyzowania wpływów, które zwykło się przypisywać najbardziej kanonicznym postaciom modernizmu. Z perspektywy współczesnych badań coraz wyraźniej widać, że École de Paris była przestrzenią rzeczywiście transnarodową, w której kategorie "centrum" i "peryferii" ulegały zatarciu. W tym sensie artyści polscy - obecni, aktywni i twórczo autonomiczni - należeli do tej samej ligi co najwięksi przedstawiciele epoki, współkształtując język nowoczesnej sztuki na równi z jej najbardziej rozpoznawalnymi nazwiskami.