24 listopada 2021

Nieskończone lato Jana Dobkowskiego

Bez niego nie byłoby polskiego pop-artu. Był innowatorem na skalę światową, co udowodniły sukcesy zarówno na Biennale w São Paulo, jak i w Nowym Jorku. Do dziś uznawany jest za pioniera, którego sztuka jest fascynującym śladem wizualnej kultury hipisów. Jego dorobek z przełomu lat 60. i 70. jest nieustająco aktualny. To właśnie dlatego obrazy Jana Dobkowskiego w 2021 roku należały do najliczniej licytowanych na polskim rynku sztuki.


Trudno nie zafascynować się gigantycznymi, czerwono-zielonymi, enigmatycznymi kompozycjami Jana Dobkowskiego. Jeszcze w trakcie studiów młody i zbuntowany artysta rzucił wyzwanie wszystkim znanym nurtom malarskim, wraz z Jerzym Ryszardem "Jurrym" Zielińskim tworząc formację "Neo-neo-neo". W manifeście swojej sztuki pisali: "Nazwa ‘neo-neo-neo' oznacza maksymalne podkreślenie różny: chcemy raz na zawsze pozbyć się przypasowywania nas do tego, co już było. Jesteśmy ‘najnowsi' i mówimy to przez słowo-przedrostek ‘neo', powtórzony trzykrotnie na dowód, że jest to nazwa nie odnosząca się do żadnego kierunku, stylu, prądu myślowego itp., które już zaistniały przed nami, jest nazwą autonomiczną". Mimo odżegnywania się od wszystkich znanych nurtów, dość wyraźnie w ich malarstwie uwidaczniają się wpływy amerykańskiego pop-artu – zwłaszcza w płaszczyznowo traktowanej plamie barwnej. Choć nie sposób odmówić im oryginalności, możemy dostrzec podobieństwo zwłaszcza do malarstwa Toma Wassellmanna – kilka lat starszego, tworzącego w tym samym okresie amerykańskiego przedstawiciela nurtu pop-art. Podobnie jak Wassellmann, Zieliński i Dobkowski nie stronili od tematów związanych z seksem. U polskich artystów odnajdujemy jednak dużo więcej niż społeczne tabu i fetyszyzację konsumpcji: zarówno miłość do natury i wiarę w istnienie uniwersum wszystkich organizmów, jak i – w przypadku "Jurrego" – ostrą krytykę społeczno-polityczną. 

Tom Wassellmann, Cut-Out Nude Study, 1965. Źródło: Phillips

Kolejnym elementem, który szczególnie uwodzi w malarstwie Dobkowskiego, to szczególne potraktowanie wyobrażonej przestrzeni. Choć kompozycje tworzą płaskie plamy barwne, są niebywale przestrzenne za sprawą kontrastu kolorystycznego. Dzięki zestawieniu intensywnej zieleni z ostrą czerwienią, kształty zdają się nabierać trójwymiarowości. Nie był to przypadek. Wczesne zainteresowanie wyprowadzeniem form malarskich w realną przestrzeń zdradzają notesy, które młody artysta zapełniał szkicami jeszcze w trakcie studiów. Z czasem Dobkowski zaczął wycinać sylwety umieszczać je w realnej przestrzeni. Pierwszym materiałem stała się trwała płyta paździerzowa, z której powstał cykl "Przedłużeniu lata". To z niego pochodzą dwie niebywale rzadkie formy przestrzenne. Artysta prezentował je na wystawach, w przestrzeniach publicznych lub, mniej typowo, w halach produkcyjnych. Tego typu wydarzenie miało miejsce w 1969 w przestrzeni tarchomińskiego zakładu farmaceutycznego "Polfa", na wystawie duetu "Neo-Neo-Neo". 

Kolejną realizacją koncepcji były figury wycięte z zielonej i czerwonej folii. Wiotkie, kolorowe kształty kontrastowały z szarością przestrzeni publicznej Polski okresu PRL. Ze względu na swój lekki rozmiar i poręczną formę, Dobkowski chętnie zabierał je ze sobą w podróże i organizował "odsłony" na chodnikach, trawnikach, ławkach czy drzewach, czego przykładem jest akcja w Częstochowie w 1969. 

Odsłona figur z cyklu „Przedłużenie lata” na dachu wysokościowca w Warszawie, 1969. Fot. archiwum Jana Dobkowskiego
Odsłona figur z cyklu „Przedłużenie lata” na dachu wysokościowca w Warszawie, 1969. Fot. archiwum Jana Dobkowskiego

Po formach z folii, które czasem były umieszczane między dwoma taflami szkła, Jan Dobkowski – z pomocą szklarza – zaczął tworzyć formy szklane. Nowy materiał jednak nie sprawdził się ze względu na kruchość – lepsze okazało się pleksi kupione przez artystę w Nowym Jorku w 1972. To właśnie z tego materiału wycięty został cykl "Pierworodni", złożony się z 14 antropomorficznych form. Po wielu latach eksponowania ich w oknach swojej pracowni, wszystkie prace tego typu znalazły się w kolekcji Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

SZTUKA WSPÓŁCZESNA. POP-ART • POPKULTURA • POSTMODERNIZM
Zobacz ofertę aukcji
KATALOG AUKCJI
Zobacz więcej