Mazowiecki realizm. Gerson i Chełmoński

1 czerwca 2022

Mazowiecki realizm. Gerson i Chełmoński

Martyna Gąsiorowska


Realizm, sztuka naturalistyczna II połowy XIX w. zdobyła swą sławę przejmując dominację artystyczną po epoce romantyzmu. Artyści na terenie całej Europy skierowali swoją twórczość na nowe tory, skupiając uwagę na wiernym oddaniu otaczającej ich rzeczywistości. Zainteresowaniem od tej pory cieszyły się przedstawienia natury oraz sceny rodzajowe.  Celem realistów stało się, jak głosił jego propagator Gustav Courbet, "tworzenie żywej sztuki". W Polsce realiści chętnie ukazywali życie przedstawicieli najniższych grup społecznych, sprzężonych silnie z przyrodą. Miasto stało się dla artystów symbolem niemoralności oraz wszelakiego zepsucia, dlatego też zwrócili się oni ku dziewiczej naturze. Głównymi piewcami realizmu na gruncie polskim byli warszawscy artyści – Wojciech Gerson oraz jego najzdolniejszy uczeń, Józef Chełmoński.
 

Działalność Wojciecha Gersona znakomicie wpisuje się w nurt polskiego akademizmu, a przede wszystkim realizmu. Twórca ten działał głównie w Warszawie, gdzie wykształcił pod swymi skrzydłami całą plejadę znakomitych malarzy – mistrzów sztuki narodowej – Józefa Chełmońskiego, Józefa Pankiewicza, Władysława Podkowińskiego, Jana Stanisławskiego oraz Leona Wyczółkowskiego. Sam zdobywał warsztat w tamtejszej Szkole Sztuk Pięknych na oddziale malarstwa u profesorów Jana Feliksa Piwarskiego, Christiana Breslauera oraz Marcina Zaleskiego. Na jego najlepsze dzieła największy wpływ miały wyprawy plenerowe organizowane wraz z Marcinem Olszańskim, podczas których pieszo przemierzał kraj, odwiedzając Kielecczyznę, Pojezierze Augustowskie, Lubelszczyznę, Mazowsze, Kujawy i Wileńszczyznę. Podczas tychże wędrówek tworzył rysunki, na których ukazywał różnorodność folklorystyczną i etniczną kraju. Na następnym etapie odwiedził tereny Małopolski, Podola, a także Tatry. Objawiły się wtedy jego zainteresowania nad obiektywistycznym studiowaniem rzeczywistości. Dalsze wykształcenie Gerson zdobywał w Akademii Petersburskiej oraz w Paryżu, w pracowni Leona Cognieta. Metropolia nad Sekwaną oferowała mu bezpośredni dostęp do dzieł dawnych mistrzów, którzy budzili jego podziw oraz inspirowali go do dalszego tworzenia. W kolejnych latach otworzył własną pracownię w Warszawie, przy ul. Miodowej, w której pracowali m.in. Józef Simmler, Józef Szermentowski czy Franciszek Kostrzewski. Wraz z Alfredem Schouppém zainicjował utworzenie Krajowej Wystawy Sztuk Pięknych w 1858 roku. Swoje pejzażowe oraz narodowościowe zainteresowania zaszczepił w umysłach swych uczniów. Kładł szczególny nacisk na studium natury oraz warsztat rysunkowy. Dzięki jego nauce młodzi adepci sztuki darzyli tradycję malarską wielkim szacunkiem, a jednocześnie kreowali własny, indywidualny styl. Z prowadzonej przez Gersona warszawskiej Klasy Rysunkowej wyszedł jeden z jego najwybitniejszych uczniów i kontynuatorów jego artystycznej spuścizny – Józef Chełmoński.

"W obrazie ‘Podwieczorek', na tle biegnących po niebie pochmurnem wiosennych sinych chmur, widać w oddaleniu kawałek wioseczki, a zbliska krzaki ostów, które chłop pługiem poprzewracał. Woły pokładły się zmęczone, a oparty o pług oracz je kawałek chleba czarnego. Szczygły i wróble na ostach oskubują ziarnka" -

 

- Józef Chełmoński, Wojciech Gerson, "Biblioteka Warszawska" 1902, t. 2, s. 510
 

Józef Chełmoński, jeden z najzdolniejszych wychowanków Gersona, odniósł sukces zarówno w kraju, jak i za granicą. Jego dzieła są wybitnym przykładem realizmu. Podobnie jak jego mistrz, upodobał sobie rodzimy, polski krajobraz, zespojony z egzystującym w nim ludem. Chełmońskiego fascynował świat natury, a częstym motywem jego kompozycji stała się sylwetka konia. Początkowe wykształcenie, które zdobył pod skrzydłami Gersona sprawiło, że był przygotowany na wyjazd na dalsze studia do Monachium. W Niemczech związał się ze środowiskiem Józefa Brandta oraz Maksymiliana Gierymskiego, których twórczość w znaczy sposób wpłynęła na jego działalność. Kolejne lata swego życia spędził w Paryżu – to właśnie tam osiągnął międzynarodowy sukces. Wystawiał na wielu Salonach oraz odwiedził Austrię i Włochy. We Francji współpracował ze słynnym marszandem Adolphem Goupilem. Ta kooperacja zaowocowała nawiązaniem wielu kontraktów i dużą ilością zamówień na obrazy Chełmońskiego. Paryska publiczność ceniła jego pejzażowe kompozycje i dynamikę końskich zaprzęgów, na swój sposób egzotycznych dla zagranicznej widowni. Gdy wrócił do kraju, tworzył nastrojowe krajobrazy polskiej wsi, które wyróżniały się znakomitym warsztatem rysunkowo-malarskim. Wypływy Gersona widoczne były nie tylko w warstwie technicznej, ale również w sferze lirycznej. Z dzieł Chełmońskiego bije nastrój melancholii oraz nostalgii, który jest silnie widoczny w prezentowanych w katalogu aukcyjnym pejzażach, uchwyconych o zachodzie słońca czy zmierzchu. Malarz poprzez panteistyczny sposób ujmowania natury zbliżał się swym stylem do syntezy krajobrazu – wyznaczał nowy kierunek na gruncie malarstwa polskiego.

"Patryarcha naszego krajobrazu Józef Chełmoński nadesłał dwa piękne fragmenty ukochanych przez niego płaszczyzn mazowieckich, "Rzekę" oraz "Powrót z łąk", z bardzo charakterystyczną postacią dziewczyny wiejskiej na pierwszym planie" -

 

- Zofia Skorobohata-Stankiewicz, Salon, "Bluszcz" 1912, r. XLVIII, nr 5, s. 56
 

W ofercie najbliższej aukcji Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie, która odbędzie się już 9 czerwca, pojawią się dzieła obydwóch tych malarzy. Jest to niewątpliwie duże wydarzenie dla świata sztuki i kultury, gdyż prezentowane obrazy wyróżniają się wysoką klasą artystyczną. W ofercie znalazła się kompozycja "Podwieczorek", tytułowana również jako "Oracz" pędzla Wojciecha Gersona. Praca znajdowała się niegdyś w zbiorach hrabiego Włodzimierza Dzieduszyckiego we Lwowie, a później trafiła do kolekcji łódzkiej rodziny Kunertów. Scena ta w znakomity sposób obrazuje charakter malarstwa artysty oraz stanowi wzorcowy przykład polskiego realizmu. Doskonałym dopełnieniem dla dzieła Gersona są dostępne na aukcji obrazy Józefa Chełmońskiego. Monumentalne płótno "Powrót z łąk" z 1911 roku to wspaniały pejzaż ze sztafażem, ukazujący piękno polskiej wsi. Tematyka ta jest kontynuowana w trzech nastrojowych studiach krajobrazowych – równie melancholijnych i przesyconych pewnego rodzaju nostalgią. Te mazowieckie widoki stanowią jawny dialog ze sztuką europejskich mistrzów – Barbizończyków – wysoko cenionych przez Chełmońskiego za "czystość pejzażu". Prezentowane dzieła są pierwszorzędnym przykładem artystycznych poczynań Chełmońskiego, który pragnął zbliżyć się do odwiecznej tajemnicy natury, życia i śmierci.