2 grudnia 2021

Kobiece Art déco

Dwudziestolecie międzywojenne to okres dynamicznych przemian społecznych, kulturowych i obyczajowych. Do jednych z największych osiągnięć tego czasu, zaliczyć można dokonujący się wówczas proces demokratyzacji oraz poszerzenie życiowych możliwości kobiet. Dzięki otrzymaniu pełni praw wyborczych, zyskały większą samodzielność, a szeroki dostęp do edukacji przyczynił się do wzrostu kobiecych ambicji i aspiracji zawodowych. Podążające za zachodnimi wzorcami emancypacji Polki, wyzwoliły się z krępujących konwenansów, nosząc odważne kreacje, wsiadając za kierownice szybkich aut oraz chwytając za papierosy.

Palili wówczas wszyscy, zarówno mężczyźni, jak i emancypujące się kobiety, choć nadal dla niektórych widok dam z papierosem w ustach był nie do przyjęcia. Dlatego też niemały skandal wywołała Eleonora Roosevelt, która była pierwszą publicznie palącą żoną prezydenta. Widok palących mężczyzn nie był niczym zadziwiającym i nie budził żadnych moralnych wątpliwości. Do czasów I wojny światowej, palenie uważano za przejaw męskiej swobody, a papieros w rękach kobiet stał się prawdziwym znakiem rewolucji obyczajowej. 


Salonowi palacze zaopatrywali się w modne dodatki, fifki, zapalniczki, popielnice czy wyszukane papierośnice. Ozdobne pudełka, w których przechowywano papierosy, wykonywano najczęściej ze srebra oraz personalizowano, umieszczając na nich herby rodowe, odznaki czy imienia bliskich osób. Lekkie papierośnice o zgrabnych kształtach projektowano z myślą o kobietach. Przykład jednego z takich etui na papierosy prezentujemy na nadchodzącej aukcji. Papierośnica o prostej, geometrycznej dekoracji stworzona została w warszawskiej pracowni Krupski i Matulewicz, z której to papierośnicę posiadał także prezydent Warszawy, Stefan Starzyński.

Szybko do nowej sytuacji dostosowali się producenci papierosów. W 1924 roku powstaje marka Malboro, która początkowo kierowała swoje produkty wyłącznie do kobiet. "Łagodne jak maj", jak reklamowano papierosy tej marki, posiadały ustnik w czerwonym kolorze, który miał maskować ślady pozostawianej szminki. Wśród palących Polek największym powodzeniem cieszyła się marka "Złota Pani", oferująca szykowne papierosy ze złotą obwódką, produkowane z myślą o eleganckich damach. Na łamach kobiecych pism przekonywano nawet do wręczania papierosów w formie prezentów: "Któraż z pięknych blondynek obrazi się za "Złotą Panią", której sama nazwa brzmi jak komplement? Za "Sfinksa" lub "Syrenę"? Istnieje przecież gra zwana "flirtem kwiatów", można by wprowadzić w modę "flirt papierosów", jako nowocześniejszą."  Zapakowane w eleganckie metalowe pudełko papierosy miały stanowić doskonały odpowiednik "banalnych" kwiatów.

W okresie międzywojennym największą popularnością cieszyły się szkła o odważnych barwach i nowoczesnych kształtach. Był to czas niezwykłego rozwoju rynku szklarskiego. Dzięki postępowi technologicznemu, wzrosła ilość technik wytwórczych i zdobniczych. Współprace hut z projektantami zaowocowały wieloma projektami, które przestały stanowić jedynie przedmioty użytkowe, przeistaczając się w prawdziwe dzieła sztuki. Szkła tego okresu charakteryzowały się jednak typowymi dla stylu art déco cechami, karafki, kieliszki, patery, butelki perfumeryjne formowano w geometryczne kształty. Największą sławą cieszyły się wówczas wyroby ze szkła prasowanego, którego wynalezienie znacznie przyspieszyło proces produkcji. Produkcja szkła prasowanego pozwoliła na pominiecie etapu szlifowania, grawerowania i piaskowania, a tworzone z niego zastawy stały się świetnym odpowiednikiem szkła kryształowego.

Toaletki modnych kobiet zdobiły szklane zestawy toaletowe, w których przechowywano drobną biżuterię lub akcesoria używane podczas makijażu. Do szklanych zastaw zdobiących toaletki należały również dekoracyjne butelki perfum. Jednym z najwybitniejszych producentów flakonów była francuska huta szkła Baccarat, która tworzyła dla najsłynniejszych domów perfumeryjnych i twórców perfum, takich jak Guerlain, Lenthéric, Jean Patou i Elizabeth Arden. Luksusowe butelki produkowano używając wyłącznie najwyższej jakości kryształu, perfumy zachwycać miały bowiem nie tylko zapachem, ale i samym fasonem flakonów. Butelki perfumeryjne Baccarat wyróżniały się również charakterystycznym wyglądem, o architektonicznym sznycie, kanciastych formach w kształcie graniastosłupów, czy diamentów. 

Stylistyka art déco objęła różne formy sztuki, od malarstwa, po architekturę i sztukę użytkową. W pełni rozkwitła także w projektach biżuteryjnych. Wyrafinowana w swej prostocie elegancka biżuteria stanowiła odpowiedź na swobodne krzywizny, miękkie linie i pastelowe kolory czasów secesji, stylu dominującego na polu sztuki na przełomie stuleci. W latach 20. XX wieku pastele ustąpiły żywym barwom i odważnym zestawieniom kolorystycznym. Faliste linie zamieniono na surowe geometryczne formy, a asymetryczne projekty zastąpiono symetrycznymi motywami. Dzięki kubistycznym i geometrycznym kształtom biżuterii art déco, odkrywano oraz spopularyzowano nowe szlify diamentów: bagietki, gruszki, markizy. 


Wczesna stylistyka art déco wiele wzorów zapożyczyła z epoki edwardiańskiej: girlandy, kosze kwiatów, kokardy. Biżuteria edwardiańska wpłynęła na biżuterię art déco także w sferze doborów materiałów oraz technik. Podobnie jak projektanci epoki Edwarda VII, artyści tworzący w stylu art déco, także wyrabiali kolczyki, pierścionki i naszyjniki z drobnych diamentów, które ujmowali w platynową oprawę. Platynę wybierano z powodu jej dużej wytrzymałości oraz trwałego, wysokiego połysku. Odważna biel platyny w połączeniu z diamentem lub barwnym kamieniem to najpowszechniej stosowany schemat biżuterii tego okresu. Ulubioną kombinacją była zwłaszcza czerń i biel, nie unikano jednak barwnych połączeń kolorystycznych, umieszczając w jednym okazie diamenty, rubiny, szafiry, szmaragdy, czy onyksy.

Kolorowe kamienie stanowiły ważny element biżuterii tego okresu. Do najpopularniejszych można zaliczyć wymienione już szafiry, rubiny i szmaragdy, chociaż wykorzystano niemal wszystkie kolorowe kamienie, jak kwarc górski, jadeit, koral, masę perłową. Znaczącą rolę w biżuterii art déco odgrywały także perły, zarówno naturalne, jak i hodowlane. Perły hodowlane zostały po raz pierwszy wprowadzone na rynek na dużą skalę w latach 20. wieku i szybko stały się bardzo modne. Stanowiły uzupełnienie diamentów lub kontrastowały z barwnymi kamieniami.


W latach 20. kobiece stroje zaczęły eksponować zdecydowanie więcej ciała, niż miało to miejsce we wcześniejszych epokach. Repertuar form biżuterii zaczęto więc dostosowywać do panującej mody. Długie zawieszki o geometrycznych kształtach idealnie komponowały się z głębokimi dekoltami. Szczególnie modny stał się sautoir, długi naszyjnik złożony z licznych pasm pereł lub kolorowych kamieni, zakończony jednym lub dwoma chwostami. Modne wówczas krótkie fryzury odsłaniały uszy i zawieszone na nich kolczyki. Sukienki z krótkimi rękawami lub bez rękawów pozwalały prezentować ozdobne bransoletki, które noszono nawet na ramionach. Palce ozdabiano masywnymi pierścionkami.

Biżuteria okresu art déco wyróżnia się także nowymi, innowacyjnymi materiałami, których używano do jej wytwarzania. Największe domu jubilerskie w swych projektach wykorzystywały wysokiej jakości kruszce oraz szlachetne kamienie, egzemplarze te były jednak dostępne jedynie dla najbogatszych. Dzięki postępom technologicznym w dziedzinie tworzyw sztucznych, zaczęto tworzyć również biżuterię bardziej przystępną cenowo. Na szeroką skalę przez przemysł biżuteryjny wykorzystany został zwłaszcza bakelit, który doskonale imitował kamienie, kości, czy perły.