Bronisława Rychter-Janowska Siła charakteru i efemeryczność duszy
Na przełomie XIX i XX stulecia pojawia się w sztuce polskiej coraz więcej wyzwolonych kobiet – plastyczek. Z impetem wkraczają one na artystyczną scenę i zyskują popularność oraz uznanie, także na arenie międzynarodowej. Ich działalność zdecydowanie odróżnia się od twórczości mężczyzn. Malarki i rzeźbiarki operują bowiem głęboką wrażliwością właściwą kobiecej, efemerycznej duszy oraz delikatnością sprzężoną z pewnością siebie i bezkompromisowym charakterem. Snując rozważania o artystkach tego czasu nie sposób nie wymienić tutaj chociażby Anny Bilińskiej-Bohdanowiczowej, Olgi Boznańskiej, Meli Muter, Zofii Albinowskiej-Minkiewiczowej czy Zofii Stryjeńskiej i Magdaleny Gross. Zastanawiać można się co łączy te wyjątkowe kobiety… Wszystkie one to silne osobowości o daleko posuniętej indywidualności. Na ich tle zdecydowanie wyróżnia się jeszcze jedna postać, a jest nią malarka Bronisława Rychter-Janowska.
Artystka przyszła na świat w Krakowie, ale przez całe życie pozostawała w nieustannej podróży. W Europie bywała m. in. w Italii, Francji, Hiszpanii czy Austrii, poza nią w Turcji. Z wędrówek tych czerpała wiele inspiracji, które widoczne są w jej pejzażach. Najczęściej pojawia się jednak w twórczości malarki motyw niezwykle osobliwy i jakże związany z naszą rodzimą kulturą. To polski dworek ziemiański, typowy, bielony, z gankiem z dwiema kolumnami i wnętrzami wypełnionymi historią. Bronisława Rychter-Janowska wzięła na swoje barki pewnego rodzaju misję. Obserwując dewastację posiadłości na Kresach Rzeczypospolitej w czasie I wojny światowej z zapałem zaczęła utrwalać rzeczywistość odchodzącą powoli w niepamięć. Dwór i jego kulturotwórcza rola były i są do dzisiaj silnie zakorzenione w polskiej tradycji. Malarka znakomicie "portretowała" te wyjątkowe przykłady architektury zatopione w przyrodzie i zlokalizowane gdzieś daleko na wiejskiej, sielskiej prowincji. Nastrojowe pejzaże i wnętrza dworków ukazują delikatność artystki, ale jeśli prześledzimy jej życiorys, prędko przekonamy się, iż mamy do czynienia nie z wątłą kobietą, a z silną i wytrwałą bojowniczką zaangażowaną podczas I wojny światowej w działalność Czerwonego Krzyża, a po jej zakończeniu także w pomoc jeńcom.
Rychter-Janowska wypowiadała się głównie poprzez malarstwo olejne o niewielkich formatach. Rzadziej używała akwareli. Istotną część w jej oeuvre stanowią również makaty i kompozycje wykonane w technice wycinanki, do których wykorzystywała fragmenty tkanin. Zdaje się, że właśnie to medium najlepiej obrazuje wrażliwość Rychter-Janowskiej jako kobiety, zresztą w jego kontekście wymienić warto tutaj prace innej artystki tworzone w podobnym duchu, a mianowicie "wytłaczane romanse" – "romances capitonnées" Alicji Halickiej. Na aukcji zatytułowanej "Wsi spokojna, wsi wesoła" prezentujemy Państwu dwa wyjątkowe pejzaże Bronisławy Rychter-Janowskiej. Ich tematyka oscyluje wokół wiejskiej przestrzeni, w której to szczególne miejsce zajmuje ziemiański dworek. Jedno z dzieł pochodzi z 1902 roku i ukazuje krajobraz jesienny. Kompozycję wypełnia feeria barw, a dzieje się tak za sprawą rudo-złocistych liści brzóz rosnących w ogrodzie oraz czerwonego, dzikiego wina oplatającego frywolnie ganek dworku. Odmienna w swym charakterze jest druga praca z 1908 roku. Jest to nieco nostalgiczny, zimowy pejzaż z dworkiem ukazanym w słoneczny, acz mroźny dzień. Stosunkowo oszczędna kompozycja pokazuje niezwykłe zdolności malarki, która jawi się tutaj jako wybitna luministka.