Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie
4 czerwca 2020 godz. 19:00

Estymacja: 800 000 - 1 200 000 zł
Numer obiektu na aukcji
4

Estymacja: 800 000 - 1 200 000 zł

olej/płótno, 106 x 99,5 cm
sygnowany i datowany l.d.: '- .1917. .J. Malczewski. -'
na odwrociu częściowo uszkodzone orzeczenie dr. Kazimierza Buczkowskiego z dnia 20 stycznia 1953 roku oraz nalepka własnościowa: '42 | (...) Szarscy'
ID: 85556
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • W.P. Adamowie Szarscy Adam Szarski (1886-1947), radny miasta Krakowa, prawnik
  • dom aukcyjny Okna Sztuki, Milanówek, marzec 2010
  • kolekcja prywatna, Warszawa
Opinie
  • orzeczenie dr. Kazimierza Buczkowskiego z dnia 20 stycznia 1953 roku
Literatura
  • Jacek Malczewski 1855-1929, katalog wystawy, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Kraków 1939, nr kat. 154 (il.)
  • Galeria Rogalińska Edwarda Raczyńskiego, pod red. Agnieszki Ławniczakowej, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Poznań 1997, s. 138
Wystawiany
  • Jacek Malczewski 1855-1929, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, lipiec-wrzesień 1939
Więcej informacji
Jedna z wnikliwych interpretatorek twórczości Jacka Malczewskiego, Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska, kreśląc summę twórczości artysty, pisała: „Wielowątkowa twórczość Jacka Malczewskiego była świadectwem jego wielkiej fantazji oraz wrażliwości neoromantyka i wyrafinowanego humanisty, malarza na wskroś przesiąkniętego polskością. Wychowany został bowiem w kulcie tradycji romantycznej, która ukierunkowała sztukę przełomu XIX i XX wieku w stronę idei posłannictwa narodowego, apoteozy jednostki, akceptacji jego prawa do wolności. Zarówno jego wczesne prace, jak i te z okresu dojrzałego, zniewalały oryginalną tematyką i intrygowały poetyką, szokowały niesłychaną, nie zawsze zrozumiałą symboliką, zaskakiwały formą opartą na mistrzowskim rysunku i odważnej palecie barw. Sam artysta był świadom, iż jego sztuka jest trudna w interpretacji, o czym najlepiej świadczą jego własne słowa: ‘Więc zdarza się często, że patrząc na me płótna mówię sobie: Nie, nie, to być nie może! Tak nie jest (…). To nie ja malowałem (…). I nie wiem w końcu, kto ma słuszność. Czy ci wszyscy, którzy nie spostrzegają tego, co widzę, czy ja, który spostrzegam to, czego nikt nie widzi” (Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska, Jacek Malczewski. Życie i twórczość, Kraków 2008, s. 7). Owa wizyjność w malarstwie Malczewskiego wiąże się z głęboką fascynacją artysty poezją Juliusza Słowackiego.

Od wczesnych lat, pod wpływem ojca Juliana Malczewskiego oraz nauczyciela Adolfa Dygasińskiego w artyście rozwinął się kult poezji romantycznej. Konkretne wersety stanowiły inspirację dla konkretnych dzieł malarskich już od pierwszego etapu twórczości. Do poematu „Beniowski” odniesie się malarz bodaj po raz pierwszy w tryptyku „Idź nad strumienie” (1909-10, Muzeum Narodowe w Warszawie), którego tytuł stanowi bezpośredni cytat z IV pieśni poematu. Ta sama pieśń powróciła w „Tryptyku do Beniowskiego” (1912, Fundacja Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu), a kobieta na tle jarzębinowego gaju stanie się tematem dla osobnej grupy alegorycznych portretów z lat 1916-17. Prezentowany obraz „Ad Astra” znawczyni twórczości Malczewskiego, Agnieszka Ławniczakowa wiązała ze środkową częścią „Tryptyku do Beniowskiego’ oraz obrazem „Rycerz” wystawionym w krakowskim Towarzystwie Sztuk Pięknych w 1924-25 roku. Badaczka przytacza opis artystki i muzy Malczewskiego, Michaliny Janoszanki (autorki książki „Wielki tercjarz. Moje wspomnienie o Jacku Malczewskim”, Poznań 1930), który wyjaśnia sens „Rycerza” wersetami IV pieśni Beniowskiego (Galeria Rogalińska Edwarda Raczyńskiego, pod red. Agnieszki Ławniczakowej, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Poznań 1997, s. 138).

„Bądź zdrowa! drugi raz cud się powtórzy — Martwy, odemknę ci w grobie ramiona, Kiedy ty przyjdziesz do zbielałej róży Podobna, zasnąć. — Dosyć! Pieśń skończona!”

Juliusz Słowacki, Beniowski, 1841

„Pomimo presji symbolicznych skojarzeń stosowanych przez Malczewskiego atrybutów, silniejsze zdaje się być łączenie poszczególnych rekwizytów z surrealną wizją artysty; są to bowiem burzące logiczny porządek rzeczywistości wizje z pogranicza fantazji i baśni, daleko odsunięte od świata realnego” – odnotowała Krzysztofowicz-Kozakowska (Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska, dz. cyt., s. 56). W jego obrazach z dojrzałego okresu poetyckie obrazy mieszają się ze wspomnieniami z dzieciństwa, historiozoficznymi wyobrażeniami i realnymi obrazami podglądanej przez artystę natury. „Ad Astra” przedstawia fragment parkowego pejzażu, w którego tle rozpoznajemy krzyż – element zmultiplikowany w środkowej części „Tryptyku do Beniowskiego, gdzie malarza starł się przedstawić ponure cmentarzysko. W prezentowanej kompozycji natura jest uspokojona i pogodna. Parkową ścieżką ku widzowi zmierza kobieta w quasi-greckim stroju przypominająca wyobrażane przez Malczewskiego „polonie”, „wiosny” czy boginię zwycięstwa Nike (Nike Legionów, 1916, Muzeum Narodowe w Krakowie). Obdarzona rysami Michaliny Janoszanki postać napotyka zaskoczona na rozkopany grób.

Ku dziewczynie z mogiły ręce wyciąga truchło rycerza – szkielet w zbroi. Dla tego rodzaju figury w obrębie polskiego modernizmu stanowią malarskie reprezentacje legendy o uśpionych rycerzach Bolesława Śmiałego (Leon Wyczółkowski, „Rycerz wśród kwiatów”, 1904 i inne). Dawna Polska zostaje tutaj odkopana i zmartwychpowstaje. Malczewski na pierwszym planie sugestywnie wyobraził trzonki łopat oraz dzbanki-dwojaki, porzucone przez nieobecnych pracowników. Przedstawiony w dolnej partii dzieło wykop rodzi skojarzenia z okopem trwającej nadal w 1917 roku Wielkiej Wojny. Ceglana budowla w tle dopełnia panoramy symboli zawartych w kompozycji „Ad Astra”. Po prawej stronie konstrukcji widoczne jest wyrobisko do gaszenia wapna.

Motorem całej twórczości Malczewskiego jest kwestia zniewolenia i niepodległości Rzeczpospolitej Wydaje się, że w obrazie „Ad Astra” chciał symbolicznie wyobrazić zmartwychpowstającą Rzeczpospolitą. Jej nowy gmach wyrasta pośród zacisznego ogrodu – matecznika symboli – w którym dramat historii upostaciawia otwarty grób. Sposób budowania materii malarskiej, paleta barwna i charakter wyobrażonych roślin łączą dzieło z obrazem „Dzieciństwo” z cyklu „Moje życie” (1919, kolekcja prywatna). Tym samym, scena z kompozycji „Ad Astra” rozgrywałaby się w parku, gdzie malarz spędził dziecięce lata – w Wielgiem.

Ze względu na hermetyczny (deklarowany przecież przez samego Malczewskiego) symbolizm jednoznaczna interpretacja tytułu prezentowanej kompozycji wydaje się niemożliwa. Artysta odwołał się w nim do łacińskiej sentencji „per aspera ad astra” („przez ciernie do gwiazd”), być może wskazując tym samym na trudy dochodzenie do niepodległości. „Ad Astra”, „do gwiazd” – tę frazę można kojarzyć z luźno interpretowanymi wersetami IV pieśni „Beniowskiego”, w której Aniela odnosi się do ukochanego szlachcica Beniowskiego:

„Zgodziłabym się nie widziéć na niebie Gwiazd ani słońca, nie widziéć błękitu: Lecz tylko w każdéj chwili widziéć ciebie; Na ciebie patrzeć od zmroku do świtu. – Zda mi się nawet że w jakiéj potrzebie Pomogła bym ci oczyma – do szczytu Szczęścia i sławy... choćby“... Tu przerwany Był list i dwoma plamkami zwalany”.

Juliusz Słowacki, Beniowski, 1841