Sztuka Dawna • XIX wiek - Modernizm - Międzywojnie (wyniki)
22 października 2020 godz. 19:00

Mela (Maria Melania) Muter (Mutermilch) (1876 Warszawa - 1967 Paryż)
"Zima" ("L'Hiver"), 1910
Cena wylicytowana: 470 000 zł
Numer obiektu na aukcji
31
Mela (Maria Melania) Muter (Mutermilch) (1876 Warszawa - 1967 Paryż)
"Zima" ("L'Hiver"), 1910

Cena wylicytowana: 470 000 zł

olej/tektura, 60,8 x 82 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'Mela Mutermilch | 1910.'
na odwrociu papierowa nalepka Składu Farb i Przyborów Malarskich J. Wadowski w Warszawie, papierowa nalepka wystawowa Allied Artists' Association, opisany ręka Bolesława Nawrockiego: 'M Muter | L'Hiver', 'Dépôt | Réserve pour le Musée NATIONAL de Varsovie | Pologne | BN' oraz 'Retrouvé en 1962 et parallèlement restauré per BN', inne napisy inwentarzowe, papierowa nalepka z datą: '1910' wpisaną w czerwoną gwiazdę oraz nalepki aukcyjne
ID: 88897
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • własność artystki
  • Galerie Gmurzynska, Kolonia
  • kolekcja Bahnsen, Londyn
  • dom aukcyjny Lempertz, Kolonia, czerwiec 2007
  • kolekcja prywatna, Warszawa
Literatura
  • Mela Muter 1876-1967. Retrospektiv-Ausstellung, katalog wystawy, Galerie Gmurzynska, Kolonia, Köln 1967, nr kat. 25 (jako "Winter", 1910)
  • The London Salon of the Allied Artists' Association. Fourth Year, katalog wystawy, London 1911, poz. 507 (jako "L'Hiver")
Wystawiany
  • Mela Muter 1876-1967. Retrospektiv-Ausstellung, Galerie Gmurzynska, Kolonia, 21 października 1 grudnia 1967
  • The London Salon of the Allied Artists' Association. Fourth Year, Royal Albert Hall, Londyn, lipiec7 sierpnia 1911
Więcej informacji
Prezentowany wczesny, wybitny obraz Meli Muter od początku funkcjonowania w obiegu wystawienniczo-galeryjnym nosił, zapewne odautorski, poetycki i symbolistyczny tytuł „Zima”. Przebywająca od 1901 roku w Paryżu stworzyła portret starszej kobiety, w którym wyeksponowała dobytą niczym światłem reflektora twarz modelki, chustę okrywająca ramiona i ręce oraz splot dłoni. Postać została ujęte w lewej części przedstawienia – pozostała część to fragment pustej ściany z oknem otwierającym widok na niewielki ośnieżony ogródek. Tożsamość sportretowanej pozostaje zagadką. Postaci o analogicznych rysach nie odnajdujemy w żadnym innym obrazie Muter, lecz w grafice. Jedna z odbitek suchej igła z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie, pierwotnie w kolekcji Dominika Witke-Jeżewskiego nosi zwyczajowy tytuł „Czarownica”. Nie można go jednak jasno powiązać z osobista intencją samej Muter. Problemu nastręcza również porównanie pejzażu grafice i prezentowanym obrazie. W oleju malarka odtworzyła kameralny, ubogi w gruncie rzeczy pejzaż zimowego ogrodu lub podwórka. „Czarownica” przedstawia dachy kamienic – pozostaje pytaniem, czy warszawskich, czy też paryskich? Na odwrociu „Zimy” odnajdziemy rzadką pracach Muter nalepkę składu J. Wadowskiego w Warszawie. Czy warszawskie podobrazie mogłoby sugerować powstanie obrazu w Warszawie? Czy krajobraz za oknem to widok z rodzinnego domu Klingslandów przy ulicy Leszno czy też perspektywę z okna budynku przy Boulevard Montparnasse, gdzie artystka miała swoje atelier.

Od przełomu wieków Muter wkraczała w orbitę sztuki nowoczesnej, ulegając inspiracji malarstwem herosów europejskiego modernizmu. Już we wczesnym etapie twórczości jawny jest impuls whistlerowski: w „Autoportrecie w świetle księżyca” (około 1899-1900, kolekcja Nawrockich) echem odbija się „Symfonia w bieli nr 1: dziewczyna w bieli” (około 1861-1862, National Gallery of Art, Waszyngton), a w „Portrecie ojca artystki Fabiana Klingslanda” (około 1907, kolekcja Nawrockich), na co zwraca uwagę Ewa Bobrowska, słynna „Matka Whistlera”. Srebrzystość kolorytu, muzyczne niemalże zestrojenie barw oraz zabieg z ekspozycją tła i ujęciem z boku modelki upodobnia „Zimę” do arcydzieła tego amerykańskiego malarza. Podobna jest także psychologia postaci: obydwoje sportretowali wsłuchane w siebie, starsze osoby, przyglądając się im z troską i czułością.

Delikatne w wyrazie, wczesne prace malarki bliżej początku drugiej dekady XX stulecia poczęły ulegać ewolucji. Muter, podejmując charakterystyczną dla siebie mizerabilistyczną tematykę, decydowała się na bardziej drapieżne formalnie rozwiązania. Poniekąd działo się tak pod wpływem zapoznanej twórczości Vincenta van Gogha, w dużej mierze jednak miało źródło w temperamencie samej malarki. W partii portretu w „Zimie” Muter użyła wyrafinowanej mieszkanki cytrynowych żółcieni, rozbielonego różu, szmaragdu i rudego oranżu, nadając przedstawieniu silną ekspresją barwną. Wyjątkowo śmiała, impastowa dyspozycja tkanki malarskiej jednoznacznie wskazuje na związek tej pracy z twórczością van Gogha. Rozwiązaniem stricte ekspresjonistycznym jest tu spłaszczenie przestrzeni obrazowej. Artystka uniknęła zastosowania klasycznej, renesansowej lub nawet modernistycznej perspektywy barwnej. Posłużyła się płaskimi formami, dzięki czemu maksymalnie wyeksponowała postać i twarz modelki, z której melancholijnym obliczem musi skonfrontować się widz.