Tego nie wiesz o polskich artystach. DESA Unicum świętuje okrągłe rocznice podczas wystawy „École de Paris”

29 kwietnia 2026

Tego nie wiesz o polskich artystach. DESA Unicum świętuje okrągłe rocznice podczas wystawy „École de Paris”

Zanim Picasso przeszedł do historii, w Paryżu przełomu wieków równie wysoko ceniono Eugeniusza Zaka. W maju DESA Unicum zaprasza do przeniesienia się w czasie i przyjrzenia wybitnym, polskim artystom związanym z międzynarodowym środowiskiem École de Paris. Trzy ważne rocznice to świetny pretekst, by spojrzeć na Szkołę Paryską nie tylko przez pryzmat historii sztuki, ale również niezwykłych biografii i stylu życia, który ją ukształtował. Wystawa prezentująca aż 54 prace potrwa do 14 maja. Wstęp bezpłatny.

 

École de Paris nie była szkołą w tradycyjnym rozumieniu. Międzynarodową, nieformalną grupę tworzyli artyści, który przybyli do Paryża z Europy Środkowo-Wschodniej. Stolica Francji stanowiła miejsce, gdzie wszystko wydawało się możliwe. Nic dziwnego, że właśnie tam powstała jedna z najbardziej inspirujących "kolonii" w historii sztuki. Mela Muter, Zygmunt Menkes i Eugeniusz Zak należą niewątpliwie do najwybitniejszych reprezentantów tego środowiska. W tym roku obchodzimy kolejno 150. rocznicę urodzin Muter, 130. Menkesa, a także wspominamy 100 lat od śmierci Zaka. Nie wszyscy wiedzą, że na początku XX wieku tworzyli oni w jednym, niezwykle żywym kręgu paryskiej bohemy obok Pabla Picassa czy Marca Chagalla, wystawiając swoje prace na tych samych wystawach.


Dzisiaj twórczość polskich artystów z tamtego okresu stanowi fundament najważniejszych prywatnych zbiorów budowanych w latach 80. i 90., a kolekcjonerzy przywracają im należne miejsce w historii sztuki, czego przykładem była niedawna wystawa w Musée de Montmartre, prezentująca prace z kolekcji Marka Roeflera. Teraz, do 14 maja publiczność ma okazję zobaczyć aż 54 prace artystów podczas wystawy "École de Paris" w DESA Unicum, przy ul. Pięknej 1A w Warszawie. Wstęp bezpłatny.


150. urodziny Meli Muter – "księżniczki" polskiego malarstwa

 

Kobieta o wyrazistej osobowości, nieprzeciętnych zdolnościach i niebywałej urodzie – tak opisywana była Maria Melania Mutermilch, jedna z najwybitniejszych polskich artystek. Nie wszyscy wiedzą, że sama określała się mianem samouka, co wpłynąć mogło na pewnego rodzaju beztroskę tworzenia i łączenia różnych stylów. W rzeczywistości ukończyła roczny kurs w Szkole Rysunku i Malarstwa dla Kobiet, a po wyjeździe do Paryża wynajęła pracownię w dzielnicy Montparnasse, tuż obok atelier Olgi Boznańskiej, co umożliwiło jej kontakt ze środowiskiem artystycznym i doprowadziło do podjęcia nauki w Académie de la Grande Chaumière. Istotny wpływ na jej twórczość miała sztuka Paula Cézanne'a, Vincenta van Gogh'a oraz Édouarda Vuillard'a. Talent Muter fascynował publiczność i krytyków, podobnie jak jej niekonwencjonalny proces twórczy – artystka malowała bezpośrednio na niezagruntowanym, grubym i chropowatym płótnie. Tworzyła niezwykłe portrety, w których często sięgała po tematykę związaną z dzieckiem i macierzyństwem. Na lata 20. XX wieku przypadł największy sukces malarki. Wielokrotnie wystawiała w kraju i za granicą. Jej życie naznaczyły jednak również osobiste tragedie – w 1924 r. artystka straciła jedynego syna, a po wybuchu II Wojny Światowej jej karierę na kilkanaście lat przerwała postępująca choroba oczu. Muter nie zawsze datowała swoje obrazy, a część z nich przemalowywała, co sprawia, że jej dorobek wciąż pozostaje przedmiotem badań i nowych odkryć. Na wystawie w DESA Unicum można zobaczyć trzy prace: dwa dwustronne obrazy: "Akt dziewczyny (recto) / Portret mężczyzny (verso)" oraz "Kanał Saint-Martin w Paryżu (recto) / Rodan w Awinionie (verso)", a także portret "Kobieta w różowej sukience".


Zygmunt Menkes – z Paryża do Nowego Jorku

 

Urodzony w 1896 roku artysta zaczynał skromnie – jeszcze jako student we Lwowie zarabiał na życie, odnawiając kościoły i obrazy religijne. Do Paryża przyjechał w 1923 roku i mimo trudnych warunków szybko odnalazł się w artystycznym tyglu miasta. Utrzymywał się z malarstwa, a jego talent dostrzegł wpływowy krytyk E. Tériade, znany m.in. z promowania Marca Chagalla. Menkes zapisał się w pamięci współczesnych nie tylko jako znakomity malarz, ale też człowiek o dużym poczuciu humoru. W Paryżu poznał swoją przyszłą żonę, Stanisławę, która trafiła do jego pracowni na sesję portretową. Podczas jednego ze spotkań do drzwi zapukał chłopiec z wypraną bielizną – Menkes nie miał wówczas pieniędzy, by zapłacić za usługę, więc należność uregulowała Stanisława. Z anegdoty, którą artysta chętnie później powtarzał, wynikało, że ożenił się z nią "z wdzięczności". Tuż przed wybuchem II wojny światowej, dzięki jej przezorności, małżeństwo wyjechało do Nowego Jorku. Tam Menkes wszedł w krąg polskiej emigracji, przyjaźniąc się z takimi twórcami jak Julian Tuwim, Jan Lechoń czy Kazimierz Wierzyński. Choć w latach 60. rozważał powrót do Paryża, miasto nie było już tym samym miejscem. Zmarł w Stanach Zjednoczonych. Jego prace trafiły do najważniejszych kolekcji, m.in. The Metropolitan Museum of Art oraz Whitney Museum of American Art. Na wystawie w DESA Unicum zobaczymy aż cztery prace artysty – zarówno portrety, jak i "Pejzaż z Karpat".


Eugeniusz Zak – talent przerwany zbyt wcześnie

 

Był moment, gdy Eugeniusz Zak był ceniony równie wysoko jak Pablo Picasso. "Sztuka nie jest ani z wczoraj, ani z dzisiaj, ani z jutra – jest ze wszystkich czasów…" – powiedział w wywiadzie artysta, który całe życie malował tak, jakby czas w jego obrazach nie miał większego znaczenia. W jego twórczości rzeczywistość miękko przechodzi w marzenie: postacie są spokojne, zamyślone, często jakby zatrzymane w pół kroku, a całe sceny przypominają bardziej teatralne wizje niż zwykłe życie. Artysta przybył do Paryża w wieku zaledwie 17 lat. Pierwszej wystawy indywidualnej doczekał się 10 lat później w Galerie Drouet. Tadeusz Makowski zwracał uwagę, że wyróżniał się talentem i był szanowany w towarzystwie. Przyjaźnił się z Melą Muter. Mieszkał z Menkesem i Chagallem. Był również członkiem Stowarzyszenia Artystów Polskich "Rytm", do którego należeli m.in. Władysław Skoczylas, czy Zofia Stryjeńska. Jego sztukę nie sposób umieścić w sztywnych ramach. Wśród inspiracji wymienia się czy wczesną twórczość Picassa, czy Amedeo Modiglianiego. Zmarł nagle na atak serca w wieku 41 lat, a jego dorobkiem po śmierci opiekowała się żona; twórczość Zaka była następnie wielokrotnie pokazywana na wystawach m.in. w Warszawie, Düsseldorfie, Nowym Jorku i Londynie. Na trwającej do 14 maja wystawie zobaczymy dwie charakterystyczne dla twórczości Zaka prace: "Matka z dzieckiem" oraz "Chłopiec na tle krajobrazu".


Te i wiele innych spośród 54 dzieł, w tym Mojżesza Kislinga, Henryka Haydena, Tadeusza Makowskiego, Szymona Mondzaina, czy Olgi Słomczyńskiej można podziwiać do 14 maja w DESA Unicum przy ul. Pięknej 1A. Wstęp bezpłatny.