11 czerwca 2021

Zbigniew Rychlicki, ilustracja. Miś Uszatek i Wesoła Gromadka

"Książka towarzyszy dziecku już od najwcześniejszych lat jego życia. W tych pierwszych latach dziecko zaczyna poznawać świat nie przez znak litery, ale przez barwną, czytelną ilustrację. Jej zadaniem jest budzenie zainteresowania treścią, rozbudzenie wyobraźni i pomoc w niełatwym poznaniu świata współczesnego".

Zbigniew Rychlicki

zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

 

Zbigniew Rychlicki pracował z niezwykłym zaangażowaniem przez ponad czterdzieści lat. Laureat ponad 20 krajowych i zagranicznych nagród i wyróżnień, w tym Nagrody im. Hansa Christiana Andersena w dziedzinie ilustracji (1982) przyznawanej przez Jury Międzynarodowego Komitetu do Spraw Książki dla Dzieci i Młodzieży (IBBY) za wybitne osiągnięcia artystyczne. Zilustrowanych ponad sto pięćdziesiąt książek i wykonał tysiące rysunków.

zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

 

Potem przez lat parę pracował w Łodzi, gdzie związał się - jako autor okładek - z zalążkami "Książki i Wiedzy" oraz "Czytelnika", projektował plakaty i - dla Studia Filmów Rysunkowych - dekoracje i wzory postaci. Wreszcie objął stanowisko kierownika graficznego tygodnika "Przyjaciel", z którym przywędrował do Warszawy, już wówczas także jako współpracownik "Świerszczyka", gdzie w marszu korzystał - przynajmniej w sensie uprzytomnienia sobie etosu i możliwości własnego zawodu - z lekcji działających w tym tygodniczku Jana Marcina Szancera (z poprzedniego pokolenia ilustratorów) i Olgi Siemaszko (z dolnego krańca pokolenia własnego). Ma lat trzydzieści jeden, gdy obejmuje stanowisko szefa artystyczno-graficznego Instytutu Wydawniczego "Nasza Księgarnia", który opuści, opuszczając już wszystko. To było więc trzydzieści sześć lat pracy zawodowej o podwójnym (nie licząc twórczości własnej) aspekcie kulturotwórczym. Zakładając, że ilustracja stanowi minimum połowę funkcjonalnej wartości książki dla dzieci, edytorski sukces oficyny jest przynajmniej w połowie sukcesem grafików i ich dyrygenta. To po pierwsze. Po wtóre (sąd skonfrontowany z opinią arcynauczyciela ilustratorów w obrębie Akademii Sztuk Pięknych Janusza Stannego) - trudno przecenić rolę dyrektora artystycznego dziecięcego wydawnictwa, który przejmując z ASP narybek ilustratorów na praktyki dyplomowe, a potem na konkretne umowy o dzieło uczy go, by tak rzec, pływać na głębokiej wodzie. Obecnie pozostawmy już tę sprawę, pamiętając jednak o Rychlickim zawsze, gdy odczytywać będziemy noty biograficzne ilustratorów młodszego odeń pokolenia tam, gdzie mówią oni o współpracy z "Naszą Księgarnią"".

zdjęcie dzięki uprzejmości artysty

 

Stanisław K. Stopczyk, Katalog Ilustracje, BWA w Zamościu