12 grudnia 2019

WLASTIMIL HOFMAN

 

Wlastimil Hofman, Narodziny Pańskie, 1913

Narodziny Pańskie to rodzaj najwyższej reprezentacji artystycznej, posługującej się symptomatycznym dla warsztatu Hofmana repertuarem motywów.
Madonna i Dzieciątko zdają się być bohaterami wyjętymi z życia polskiej wsi, postacie otacza melancholijny krajobraz, kobieta ma na sobie krakowski strój ludowy. Malarz przenosi tym samym postaci ze sfery sacrum w przestrzeń profanum, odziera je z wzniosłej świętości, nadaje wymiar rodzajowy scenie, zarazem kreując aurę matczynej troski i miłości. "Moja sztuka rozwija się naokoło modlitwy, naokoło zetknięcia się ducha ludzkiego z Bogiem […] modlitwa ducha i ciała to najwyższe objawy ludzkie, najdogodniejsze przedstawienia w sztuce" pisał Wlastimil Hofman w swoim pamiętniku (Elżbieta Wolniewicz-Mierzwińska, Wlastimil Hofman – twórczość do roku 1939, s. 390). W Narodzinach Pańskich dostrzegalne są również, oprócz wątków ludowych, nawiązania do sztuki gotyckiej, którą Hofman był jawnie zafascynowany. Subtelną korespondencją ze sztuką tejże epoki jest obecność na pierwszym planie polnych kwiatów, motywu tak znamiennego dla religijnych gotyckich przedstawień tablicowych. W latach 1895-99 Vlastimil Hofman studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych pod kierunkiem Floriana Cynka, Jacka Malczewskiego, Józefa Unierzyskiego i Jana Stanisławskiego. Lata 1899-1901 spędził w paryskiej Academie des Beaux-Arts u Jean-Léon Gerôme'a. Podczas II wojny światowej był w Związku Radzieckim, Tel-Avivie i Jerozolimie. Po powrocie do kraju zamieszkał w Krakowie, a następnie przeniósł się do Szklarskiej Poręby. Należał m.in. do TAP “Sztuka", Grupy Zero, Grupy Pięciu oraz "Secesji" wiedeńskiej. Na jego pracę ogromny wpływ miała symboliczna twórczość Jacka Malczewskiego.

Twórczości Wlastimila Hofmana jest różnorodna pod względem tematyki, jednak dużo tu portretów obrazów religijnych. Malarz niejednokrotnie wydobywał z ludowych podań i baśni motywy, które następnie wkomponowywał w przedstawienia alegoryczne lub portretowe. W przypadku scen alegorycznych i religijnych modelami niejednokrotnie bywali miejscowi mieszkańcy, ludzie prości, starcy, dzieci i matki. Te malarskie aranżacje sprawiały, iż obrazy Hofmana zyskiwały atmosferę idyllicznej sielanki lub utrzymane były w melancholijnym tonie. W 1928 roku Witold Bunkiewicz w recenzji wystawy w Salonie Garlińskiego pisał: "religijne obrazy Hofmanna stanowią najdoskonalszy wyraz polskiego chrześcijanizmu w plastyce" (Witold Bunkiewicz, Wlastimil Hofman. W 25-lecie twórczości. Wystawa w Salonie Garlińskiego, "Bluszcz", 1928, nr 17, s. 13). Natomiast Stanisław Przybyszewski nazwał Hofmana "polskim Fra Angelico" (Zbiorowa wystawa prac W. Hofmana w Pradze, "Sztuki Piękne", 1924-1925, nr 4, s. 193).

Wlastimil Hofman podczas pracy w pracowni, 1929 rok, źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

 

Wlastimil Hofman podczas pracy w plenerze, 1929 rok, źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wlastimil Hofman podczas pracy w pracowni, 1935 rok, źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe