WŁADYSŁAW SKOCZYLAS CZŁOWIEK BRYŁY

24 grudnia 2019

WŁADYSŁAW SKOCZYLAS CZŁOWIEK BRYŁY

 

"Autor Teki podhalańskiej jest, moim zdaniem, rasowym snycerzem, rzeźbiarzem. To człowiek bryły. Uderzało mnie to zawsze, kiedy jeszcze nie wiedziałem o jego nauce u Bourdelle'a. Ujęcie formy przez Skoczylasa polega na ukazaniu jej bryłowatości. Czerń i biel w swej inkarnacji fakturowej służą zadaniu charakteryzowania bryły. Drzeworyty Skoczylasa to płaskorzeźby. (…) To właśnie instynkt rzeźbiarza w Skoczylasie zwrócił, jak myślę, uwagę artysty na postać i strój górala, tego żywego posągu wykutego na obraz i podobieństwo Skalnego Podhala. Skoczylasowskie wyobrażenie górala-herosa, jurnego zbójnika, jest tak sugestywne, że trudno będzie teraz komuś innemu pokazać go inaczej, a równie przekonywująco"

(Tadeusz Cieślewski syn, Władysław Skoczylas, Warszawa 1934, s. 20-21).

Władysław Skoczylas przyjechał do Zakopanego w 1908, aby objąć posadę pedagoga w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem. Według monografistki artystki, Maryli Sitkowskiej, dekada spędzona w Zakopanem była decydująca dla losów osobistych oraz drogi artystycznej Skoczylasa (MS, 25). Wkraczając w środowisko zakopiańskie mierzył się bowiem z podążaniem droga twórczą o niesprecyzowanym kierunku – próbował wcześniej swoich sił w rzeźbie, malarstwie, a także grafice. Z Zakopanego wyjechał w 1918, jeszcze przed narodzeniem się Rzeczpospolitej Zakopiańskiej, jako dojrzały artysta, grafik-drzeworytnik.

Portret fotograficzny Władysława Skoczylasa, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Tytusa Chałubińskiego z Zakopanem

Po przyjeździe zamieszkał początkowo w pensjonacie Staszeczkówka przy Krupówkach 15 (dziś Hotel Sabała, Krupówki 11) (Tamże). "Skoczylas szybko poczuł się w Zakopanem u siebie. Wszedł do miejscowych kręgów towarzyskich. Najrozmaitsze wzmianki, okruchy wspomnień, listy, zdjęcia potwierdzają to, że przyjaźnił się z Józefem Skotnicą, kolegą ze Szkoły Przemysłu Drzewnego, nie zyskał natomiast przychylności innego kolegi, Wojciecha Brzegi. Był po imieniu z Witkacym, grał w szachy i spotykał się towarzysko ze Stefanem Żeromskim, Mieczysławem Jakimowiczem, Tymonem Niesiołowskim i innymi pisarzami i malarzami. Uczestniczył W narciarskich i turystycznych (ale nie taternickich) wyprawach Mariusza Zaruskiego: Na pewno, choćby przelotnie, musiał poznać Józefa Piłsudskiego. W domu rodziny przyszłej żony spotykał Irenę Solską. Nie wyczerpuje to listy jego kontaktów prywatnych i zawodowych, które podtrzymywał choćby jako wiceprezes, a niebawem prezes Towarzystwa "Sztuka Podhalańska" i członek chyba wszystkich liczących się zakopiańskich kół, stowarzyszeń i komitetów społecznych tego czasu. Dodajmy, że w Zakopanem się ożenił 25 września 1912 z Haliną z domu Bogdańską – Osmolską i doczekał jedynej córki Marii, urodzonej 16 grudnia 1913 roku. Ich dom wspomina Tymon Niesiołowski: "Opodal, w wąskim przejściu, które łączyło ul. Sienkiewicza z ul. Jagiellońską, stała drewniana willa, w której mieszkali Skoczylasowie. Skoczylas wypracowywał wówczas swoje drzeworyty i akwarele. Lubił ugaszczać przyjaciół kolacyjkami wśród licznej rodziny żony'. Relata refero. Skoczylasowie mieszkali również (może później niż relacjonuje Niesiołowski) na Kasprusiach – od dziecięcej awantury ‘przez płot' z Marysią Skoczylasówną rozpoczyna swoje wspomnienia zakopiańskie Monika Żeromska" (Maryla Sitkowska, Artysta wszechstronny, "Władysław Skoczylas (1883-1934)", Warszawa 2015, s. 25-26).

Jan Kasprowicz, "Taniec Zbójnicki", 1929

 

Władysław Skoczylas zainteresował się w Zakopanem miejscową sztuką. Była to fascynacja zarówno twórczością regionalną, ludową, jak i sztuką tworzoną w stylu zakopiańskim. Zanim artysta odkrył drzeworyt jako wiodącą formę wyrazu artystycznego, zajął się projektowaniem tkanin dla warsztatów "Kilim". To właśnie przez kilimy, poruszaną w nich tematykę oraz układy kompozycyjne, wiodła droga do twórczości drzeworytniczej. Drzeworytem zaczął się interesować w 1913, na pół roku przed wyjazdem na studia do Lipska. Zaledwie jeden semestr artystycznej peregrynacji wystarczył, aby artysta odkrył potencjał tkwiący w owej technice. Na wybór drzeworytu, prócz osobistych predyspozycji artysty, mogła mieć wpływ popularna wówczas koncepcja drewna jako materiału rdzennie polskiego. Na późniejszą popularność drzeworytu wpłynęły takie zjawiska jak powstanie grupy "Ryt" skupiającej drzeworytników ze szkoły Skoczylasa oraz dwukrotnie zorganizowana Międzynarodowa Wystawa Drzeworytów w Warszawie (1933 i 1936).

Kanonicznym motywem zarówno w twórczości Władysława Skoczylasa, jak i sztuki podhalańskiej ogółem, był motyw Tańca Zbójnickiego. W twórczości artysty pojawia się m.in. jako ilustracja do poematu Jana Kasprowicza o tym samym tytule. "W przypadku tych rycin trudno jest wskazywać na wzory czy stylistyczne odniesienia – to pierwsze oryginalne ‘skoczylasy'. Odtąd to ich autor będzie źródłem inspiracji dla innych, sam przyjmując rolę prawodawcy na polu nowoczesnej grafiki" (Sitkowska, s. 46). Dojrzałość artystyczna Skoczylasa nakazuje kreatywne czerpanie z dostępnych wzorów ludowych, w celu ich przekształcenia oraz stylizacji.