W poszukiwaniu wewnętrznego spokoju. Rozmowa z Magdą Żak
Alicja Majewska
Magda Żak przelewa na swoje płótna nie historie, lecz emocje. Emocje, które odnajduje w codzienności, w relacjach między barwami, w zaciszu swojej pracowni. To właśnie przy sztaludze odnajduje spokój, który następnie zatapia w materii obrazu.
Magda Żak zajmuje się działalnością artystyczną od 2020 roku. To właśnie wtedy postanowiła "na poważnie" sięgnąć po pędzel, mimo że pasja do sztuki towarzyszyła jej już od wczesnych lat. Prace artystki znajdują się w kolekcjach prywatnych i galeriach. Jej obrazy można oglądać podczas różnorodnych wydarzeń artystycznych i wystaw zbiorowych.
Alicja Majewska: Jak wygląda Twój proces twórczy?
Magda Żak: Malowanie mnie uspokaja. Niezależnie od tego, jakie emocje towarzyszą mi w chwili, kiedy sięgam po pędzel, sam proces twórczy wprowadza mnie w głęboki stan "tu i teraz". Przenosi mnie do miejsca wewnętrznego spokoju i harmonii. Wtedy czas po prostu się zatrzymuje. Z tego błogostanu powstaje najpiękniejsza twórcza energia. Pozwalam płynąć tej inspiracji lekko i subtelnie. Dla mnie malowanie to cisza dla umysłu i muzyka dla duszy.
AM: Czy były jakieś momenty lub osoby, które ukształtowały Twój dzisiejszy sposób malowania?
MŻ: Moja twórczość była i jest dla mnie wewnętrzną transformacją. Największa zmiana zaszła, kiedy zostałam mamą. Był to moment, w którym poczułam wewnętrzną siłę i pragnienie życia w swojej prawdzie i autentyczności. Podjęłam decyzję, żeby pozwolić sobie na wyrażanie siebie, bez obawy o ocenę innych. Czynniki zewnętrzne również miały wpływ, jednak największa zmiana zadziała się wewnątrz mnie.
AM: W jaki sposób techniki, po które sięgasz, przyczyniają się do emocjonalnej głębi Twoich obrazów?
MŻ: Nietrudno zauważyć, że moim ulubionym kształtem jest koło – uspokaja mnie. Jest w nim coś magicznego: z jednej strony to prosta forma, a z drugiej – bardzo silna, symbolizująca dla mnie nieskończoność, wieczność, doskonałość, równowagę i harmonię. Bardzo lubię używać past strukturalnych, które nadają moim obrazom wypukłość – efekt trójwymiarowości – oraz cieniowania kolorów, które ożywiają pracę i sprawiają wrażenie gry światła.
AM: Jak wygląda Twój przeciętny dzień w studiu?
MŻ: Mam pracownię w domu, więc proces twórczy jest dla mnie "wyjątkową codziennością", która płynie naturalnie jak rzeka. Nie mam wyznaczonych godzin malowania, nie traktuję tworzenia jak pracy. Maluję, gdy czuję, że to odpowiedni moment. Tworzenie to moja pasja, a malowanie bywa dla mnie ucieczką od zgiełku codzienności. Kiedy mój świat przyspiesza, coraz wyraźniej czuję, że czas udać się do pracowni, odetchnąć, nabrać dystansu, spokoju i przenieść tę dobrą energię na płótno. Malowanie to nieodłączny element mojego życia.
AM: Czy jest jakiś sposób, w jaki chciałabyś, aby Twoje prace oddziaływały na widza w porównaniu do innych dziedzin artystycznych?
MŻ: Chciałabym, aby odbiorcy moich prac nie zastanawiali nad tym, jak należy rozumieć moją twórczość, ale nad tym, jakie emocje towarzyszą im podczas interakcji z pracą. Czy to może pewien rodzaj energii? A może wibracji? Może wywołuje w nich poczucie chwilowego zatrzymania się? Pragnę, by moje obrazy niosły w sobie uważność – by harmonia barw i faktur sprawiała radość oku, a energia prawdy i czystej, wolnej pasji była wyczuwalna dla każdego, kto na nie spojrzy.
Pragnę, by ludzie choć na moment odłożyli na bok analizę umysłu i wsłuchali się w siebie: czy "ja" naprawdę lubię ten kolor? Ten kształt? Czy dobrze się czuję, patrząc na ten obraz?
AM: Czy są tacy pasjonaci, artyści bądź zjawiska, które Cię szczególnie interesują/inspirują?
MŻ: Uwielbiam ludzi, którzy odnaleźli swoją pasję i mają odwagę nią żyć. To właśnie oni, bez względu na dziedzinę, w której się realizują, są dla mnie największą inspiracją jako dla człowieka. Najwięcej inspiracji do tworzenia natomiast czerpię z natury. To w niej odnajduję najprawdziwsze piękno. To w naturze dostrzegam zachwycające zestawienia barw, które widzę w upierzeniu ptaków, w barwach roślin czy w świetlnych refleksach na niebie. Inspiracje czerpię z każdej chwili mojego życia, ale szczególne znaczenie ma dla mnie kolorystyczna harmonia. Niektóre barwy przyciągają się w sposób naturalny, tworząc spójną i przyjemną całość. Inne natomiast – choć piękne z osobna – w zestawieniu zaczynają się wzajemnie odpychać. To właśnie ten dialog między kolorami, ich relacja, napięcie lub porozumienie, są dla mnie źródłem nieustannej fascynacji.
Doceniam twórczość wielu artystów z różnych epok, choć to właśnie sztuka współczesna porusza mnie najmocniej i najpełniej ze mną rezonuje. Staram się natomiast nie inspirować stylem innych malarzy, ale wypracować swój własny, niepowtarzalny, który będzie charakterystyczny i rozpoznawalny. Kocham też muzykę. Towarzyszy mi podczas malowania i uzupełnia, a nawet pogłębia moją twórczość.
AM: Czy masz jakieś marzenia artystyczne?
MŻ: Chcę, by moje dni były wypełnione pasją – malowaniem, tworzeniem, odkrywaniem i doświadczaniem piękna świata. Pragnę pokazywać je moim dzieciom i dzielić się nim z innymi. Marzę o tym, by moje obrazy inspirowały ludzi na całym świecie, a ja – bym mogła czerpać inspirację z każdego zakątka tego świata i tworzyć kolejne dzieła przez całe moje życie.
Najnowszą pracę Magdy Żak "Circle of light" mogą Państwo obejrzeć w naszej siedzibie przy ul. Pięknej 1A w Warszawie. Serdecznie zapraszamy do udziału w aukcji, a w szczególności do osobistych licytacji 24 lipca o godzinie 19.