Sztuka na ból zęba
W 1984 roku Andy Warhol stworzył serię czterech sitodruków poświęconych męczennicy i patronce stomatologów, świętej Apolonii. Każda grafika z serii przedstawia portret świętej męczennicy torturowanej przez aleksandryjski tłum w Egipcie w II wieku.
Temat śmierci św. Apolonii odnaleźć można we fragmencie listu św. Dionizego Wielkiego. Jest w nim opisany pogrom chrześcijan w Aleksandrii, który miał miejsce w dniu, w którym obchodzono tysiąclecie istnienia Rzymu. Właśnie w tym czasie chrześcijanie w tym mieście, zostali zaatakowani przez osoby wyznające inne religie. Jedną z ofiar rzezi była Apolonia, która zginęła za wiarę. Źródła historyczne podają, że w chwili śmierci była ona kobietą w podeszłym wieku, choć w renesansowej ikonografii jej wizerunek przedstawiany był jako kobiety o wiele młodszej niż w rzeczywistości była w chwili śmierci. Uważa się, że św. Apolonię torturowano poprzez wyrywanie zębów, dlatego też Warhol w tym, kompletnym zestawie grafik, przedstawił ją trzymającą swój atrybut, czyli szczypce. W ikonografii św. Apolonia przedstawiana jest też z koroną, księgą, palmą męczeństwa lub ze stosem, na którym spłonęła. Święta tradycyjnie uważana jest za patronkę stomatologów, a jej wizerunki można spotkać w wielu gabinetach dentystycznych. Oczywiście można je także dostrzec na uczelniach kształcących dentystów.
Grafiki z tego portfolio bezpośrednio inspirowane są portretem Apolonii wykonanym przez włoskiego malarza Piero della Francesca między 1455 a 1460 rokiem. Oryginalny obraz temperowy przypisywany Francesce znajduje się w National Gallery of Art w Waszyngtonie. Praca ta przedstawia Apolonię z surowym wyrazem twarzy na złotym tle. Upływ czasu i wysychająca farba pozostawiła na licu obrazu charakterystyczne krakelury. Niewielkie spękania pokryły gęstą siatką wizerunek patronki dentystów, tworząc swoisty raster. Warhol był pod silnym wrażeniem zniekształceń, które na obrazie pozostawił czas, tak wielkim, że postanowił je oddać w technice sitodruku. Podczas gdy artysta często zniekształcał swoje obrazy, przetwarzał je i interpretował, w przypadku Apolonii zdecydował się oddać jak najwierniej trójwymiarowe spękania powierzchni pracy. Na sitodruki Warhola z tego cyklu można dostrzec również charakterystyczne przesunięcia, pewną niestałość krawędzi, która ma oddawać głębokość pęknięć farby na obrazie Piero della Francesci. Oddanie takich pęknięć w technice sitodruku wymaga wyjątkowo dużo umiejętności technicznych od drukarza, który musi bardzo precyzyjnie zestawić ze sobą kolejne sita. Warhol powstrzymał się również od przycinania obrazu zachowując pierwotne proporcje oryginału. Na uwagę zasługują również zestawienia barwne, które zaproponował Warhol. Oprócz pracy na złotym tle zaproponował czerń, czerwień i stare złoto. W każdej odsłonie tego cyklu Warhol przedstawia świętą na tle intensywnego koloru, co oddaje doskonale ducha pop-artu. Warhol zastosował również jaskrawe obwódki, co z kolei podkreśla rysy twarzy świętej i uwypukla fakturę jej ubrań oraz popękane tło. Pomimo zastosowania przez Warhola odważnych kolorów do nakreślenia tła, paleta, której używa do kreacji figury świętej jest o wiele bardziej stonowana, co kontrastuje z innymi realizacjami graficznym z tego okresu, a w szczególności cyklem renesansowym sitodruków, w którym artysta wykorzystywał popularne motywy włoskiego malarstwa XV wieku, tworząc z nich semigraficzne kolaże. W przypadku świętej Apolonii, artysta zdecydował się jednak wiernie oddać wizerunek męczennicy, starając się również zachować pierwotne kolory.
W kulturze masowej artysta funkcjonuje przede wszystkim jako ojciec pop-artu, dandys, prowokator i skupiony na zyskach egocentryk. Niewiele osób natomiast zdaje sobie sprawę, że Andy Warhol był osobą wysoce religijną, a swoje bogate życie duchowe starał się do końca ukrywać. Warhol zmarł w lutym 1987 roku na skutek zawału serca. Został pochowany obok swoich rodziców na cmentarzu Bizantyjskim św. Jana Chrzciciela w Parku Betel w Pittsburghu. Sam pogrzeb zgodnie z życzeniem artysty był skromny, natomiast uroczystość pożegnalna, która odbyła się 1 kwietnia 1987 roku w Nowym Jorku przyciągnęła tłumy. To wówczas religijność Warhola została po raz pierwszy naświetlona publicznie. John Richardson, przyjaciel Warhola, w swojej mowie pożegnalnej wygłoszonej w Katedrze Św. Patryka na Manhattanie wspomniał, że król pop-artu przez całe swoje życie niemal codziennie modlił się w swojej parafii San Vincenzo Ferrer przy Lexington Avenue, klęcząc w kruchcie kościoła. Warhol również bardzo aktywnie działał na rzecz nowojorskich bezdomnych. Z kolei, mieszkanie Warhola wypełnione było obrazami o tematyce sakralnej, głównie autorstwa prerafaelitów, a sama tematyka związana z religijnością była bardzo często poruszana przez artystę w rozmowie z przyjaciółmi. Często uważa się, że serigrafie Warhola wykorzystujące motywy religijne powstawały głównie z pobudek czysto estetycznych. Choć sam artysta nigdy bezpośrednio nie nawiązywał do kwestii wiary, to w kontekście jego biografii wielu badaczy uważa, że należy odczytywać je również na tej bardziej osobistej płaszczyźnie.