27 sierpnia 2021

Szkło uranowe

Uważa się, że szkło uranowe pierwszy raz wyprodukowano w okolicach XIX wieku w Bohemii, a dzisiejszych Czechach. W tamtym czasie, w okolicach miejscowości Novy Swiat, znajdowały się tam liczne wytwórnie szkła. Dodanie domieszki związków uranu w produkcji szklanych artykułów przypisuje się, zamieszkującemu czeską Bohemię, słynnemu wtedy rzemieślnikowi. Franz Anton Riedel (1786-1844), bo o nim tutaj mowa, był właścicielem rodzinnej huty szkła Zenkner również znajdującej się w miejscowości Novy Swiat. Uważa się, że to właśnie on jako pierwszy zaczął dodawać różnych domieszek związków uranu do produkowanego szkła, co miało na celu nadanie mu atrakcyjnej i niespotykanej barwy oraz zdobycie zainteresowania zagranicznych rynków. Co ciekawe, Anton Riedel miał dwie córki, Annę i Leonor, na których to cześć produkował m.in. szkło o dwóch odcieniach – Annagelbes oraz Leonoragrunnes. Rodzina Riedel'a kontynuowała produkcję szkła uranowego, a ich historię można prześledzić aż do dzisiejszych czasów.

Fot. Paweł Bobrowski

Na przestrzeni lat zainteresowanie szkłem uranowym, ulegało ciągłemu wahaniu – w jednej dekadzie niezwykle popularne i modne, szkło traciło swych entuzjastów w kolejnych latach. Wszystko tylko by po latach znów stać się pożądanym rzemieślniczym wytworem. Od 1840 roku szkło stało się modne wśród osób zamożnych i cenione było za swój atrakcyjny wygląd oraz praktyczne zastosowanie. Huty szkła w Bohemii produkowały w tamtym czasie rozmaite przedmioty użycia codziennego m.in. kielichy, karafki, flakoniki na perfumy, bądź szkatuły na biżuterię. Popularne wśród osób niemieckojęzycznych były nawet kielichy z grawerowanymi życzeniami z okazji zaślubin, czy chrzcin. W XIX wieku, zainteresowanie szkłem uranowym stopniowo rozprzestrzeniało się przez Europę i można je było znaleźć na licznych dworach panujących wtedy władców m.in. u cesarza Franciszka Józefa i jego małżonki Księżniczki "Sisi", Napoleona III, czy brytyjskiej cesarzowej Wiktorii. Równie wielki popyt na szkło uranowe obecny był w Imperium Osmańskim. Na przełomie XIX i XX wieku, szkło uranowe swą drogę znalazło również do Stanów Zjednoczonych, gdzie zaczęto otwierać nowe huty szkła. Wygląd tych wyrobów rzemieślniczych oczywiście różnił się w zależności od położenia geograficznego. Przykładowo, szkło produkowane na rynku osmańskim charakteryzowało się złotym, srebrnym, czy polichromowanym wykończeniem, natomiast powierzchnię szkła wytwarzanego w Chinach często zdobiły krajobrazy w czerwonych kolorach. Tak samo panująca moda i okoliczności kulturowe wpływały na konotacje związane ze szkłem uranowym. W Europie Środkowej i Wschodniej, dla przykładu, w pewnym momencie zaczęto kojarzyć je z pamiątkami przywożonymi z uzdrowisk i źródeł termalnych. W późniejszym czasie także okresy Art Nouveau oraz Art Déco zapisały się w historii szkła uranowego, jako że wielu ówczesnych twórców wykorzystywało to tworzywo w swych dziełach.

Fot. Paweł Bobrowski

Jednak w latach 30-tych XX wieku, szło uranowe zaczęło drastyczne tracić na popularności. Stało się tak za sprawą odkryć naukowych związanych z negatywnym wpływem uranu na zdrowie oraz pozostałą pamięć o I wojnie światowej i jej haniebnej spuściźnie. W społeczeństwie narastał strach przed promieniowaniem uranowym, a w wielu krajach europejskich zakazano nawet dodawania domieszek uranu do przedmiotów codziennego użytku. Niepokój przed promieniowaniem szkła uranowego był w zasadzie niesłuszny, jako że minimalna zawartość uranu w szklanych wyrobach była całkiem nieszkodliwa dla zdrowia. 


Od początku XXI wieku, sytuacja ponownie uległa zmianie, a szkło uranowe na powrót cieszy się zainteresowaniem. Powstało wiele nowych kolekcji prywatnych ze szkłem uranowym, zaczęto wystawiać je w muzeach, oraz sprzedawać w największych domach aukcyjnych na całym świecie. Ponadto, wysokiej klasy szkło urnowe coraz częściej można znaleźć na targach staroci europejskich stolic.


Szkło uranowe z kolekcji Jego Ekscelencji Ambasadora w Polsce Alberto Salas Barahony wystawione na aukcji w Desa Unicum, wcześniej można było oglądać jedynie dwukrotnie w Polsce – w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce na wystawie "Magia uranowego szkła" w 2017 roku oraz na ekspozycji Muzeum Okręgowego w Toruniu w 2019 roku.