Szkło krakowskie. Siła koloru!

Artykuł

Szkło krakowskie. Siła koloru!

Cudownie żarzące się rubiny, zielenie – od soczystej do rozpływającej się w mleku, przezroczyste błękity, głębokie granaty i ten niesłychany kolor żółty (…). Kolor, to było mocne uderzenie.

Dla oczu, odzwyczajanych przez tyle lat systematycznie przez nasz przemysł od radości życia wyrażonej barwą, oczu wychowanych na dystyngowanych zgniłościach i szarościach naszej ‘Cepelii', jej tkaninach i powściągliwej ceramice. Ale to tylko kolor. A forma? Gra to szkło nie tylko misternością i kruchością, ale właśnie masywnością i topornością, a zarazem płynnością" – tak na łamach miesięcznika "Ty i ja" Teresa Kuczyńska opisała pierwsze wyniki szklanych eksperymentów Jerzego Słuczan-Orkusza przy Lipowej 3 w Krakowie.

Historia produkcji szkła na krakowskim Zabłociu zaczyna się na początku lat 30. XX wieku, kiedy to właściciele niewielkiej huty działającej dotąd na Podlasiu przenoszą swoją działalność do Krakowa. W 1932 Krakowska Huta Szkła rozpoczyna produkcję. Z zakładów przy Lipowej wychodzą głównie butelki na wodę, wódkę, wino oraz szkło apteczne. Strategicznym klientem huty jest Państwowy Monopol Spirytusowy, od którego huta otrzymuje stałe zamówienia na butelki. W końcu lat 30. XX wieku zakład zatrudnia około pół tysiąca osób. Pod zarządem niemieckim kontynuuje działalność także w trakcie II wojny światowej. Po jej zakończeniu przechodzi na własność państwa. Po gruntownej modernizacji i rozbudowie na początku lat 50. XX wieku, okresie produkcji baloników żarówkowych czy izolatorów, w 1962 roku w obrębie Krakowskich Hut Szkła utworzony zostaje ośrodek naukowo-badawczy.

JERZY SŁUCZAN-ORKUSZ

W 1968 roku pracę w Zakładzie Badań i Doświadczeń Przemysłu Szklarskiego w Krakowie rozpoczyna Jerzy Słuczan-Orkusz (1924-2002). Absolwent Wydziału Ceramiki i Szkła PWSSP we Wrocławiu, projektant szkła z dorobkiem i doświadczeniami zdobytymi już w pracy dla Huty Szkła Kryształowego "Józefina" w Piechowicach, Huty Szkła Oświetleniowego "Nysa" w Pieńsku czy Spółdzielni "Lumet" w Poznaniu. Zadaniem Orkusza jest projektowanie przedmiotów dekoracyjnych z opracowywanych w Zakładzie a wytwarzanych w hucie szklanych mas o nowym składzie. Artysta dostaje do współpracy dwóch hutników oraz niewielki piec. Owoce pracy tego zespołu wkrótce zadziwiają nie tylko Kraków, lecz także całą Polskę.

Po niewielkich pokazach we Wrocławiu i w Warszawie, w 1971 roku na wystawie w salonie Desy Jerzy Słuczan-Orkusz prezentuje pełen wybór tworzonych na Lipowej form. Naczynia użytkowe i formy artystyczne zachwycają publiczność swą oryginalnością. Bogactwem barw, fantazyjnymi zdobieniami, plastycznością. Utrzymane w stylu retro, odbiegają od ówczesnego wzornictwa, od nowoczesnej estetyki lat 60. i 70. XX w. Wpisują się raczej w obecny już wówczas w Zachodniej Europie nurt "hot glass", porzucający formy naczyniowe w szkle na rzecz rzeźby.

 "Szkło krakowskie", bo tym pojęciem określa się dzisiaj dokonania Orkusza i jego współpracowników i następców: Franciszka Bieli, Zofii Pasek, Michała Jakubasa czy Barbary Świstackiej, charakteryzuje się niezwykłą dekoracyjnością. Objawia się ona nie tylko w bogactwie barw, lecz także zdobności form. Guzy, guziki, hutnicze doklejki, które z niezwykłą misternością dodawane były do najpierw prostych, a z czasem coraz bardziej skomplikowanych fasonów, obok koloru, są podstawowym wyróżnikiem szkieł produkowanych przy Lipowej.

Popularność szkła krakowskiego trwa przez całe lata 70. i 80. XX wieku. Dziś wraca ze zdwojona siłą. Jest ono prezentowane na najważniejszych wystawach polskiego designu, obecne w muzealnych kolekcjach i publikacjach dotyczących powojennego szkła w Polsce. W 2019 roku w Muzeum Narodowym we Wrocławiu zorganizowana została wystawa poświęcona twórczości Jerzego Słuczan-Orkusza oraz opracowany katalog jego prac.

Od 2014 roku na terenie dawnej huty przy ul. Lipowej 3 w Krakowie działa Centrum Szkła i Ceramiki Lipowa 3 upamiętniające i kontynuujące tradycje tego miejsca.