Syreny w różnych ujęciach

5 minut z...

Syreny w różnych ujęciach

Syreny stanowią wdzięczny motyw artystyczny. Pojawiają się w twórczości już od starożytności. Szalenie popularny wątek pojawia się w "Odysei" Homera. Odyseusz opiera się pieśniom syren poprzez nakazanie załodze związania go i zatkania sobie uszu, by sami nie słyszeli śpiewu. Motyw ten był w późniejszych latach wielokrotnie podejmowany przez wielu malarzy.

 

"Syreny i Odyseusz" (ang. "The Sirens and Ulysse's") – autorstwa angielskiego artysty Williama Etty'ego, wystawiony po raz pierwszy w 1837, przedstawia właśnie tę scenę z "Odysei" Homera. Podczas gdy tradycyjnie syreny były przedstawiane jako ludzko-zwierzęce chimery, Etty sportretował je jako nagie, młode kobiety na wyspie zasłanej rozkładającymi się trupami. Było to na tyle nowatorskie przedstawienie, że niektórzy krytycy wyszydzali ten obraz i postrzegali go jako pozbawiony gustu i nieprzyjemny w odbiorze. Również na naszej grudniowej aukcji znajdują się dwa obrazy, które wprost nawiązują do "Syren i Odyseusza". Pierwszy namalował urodzony w Warszawie, światowej sławy malarz Georges Spiro i wykonał dzieło w nowatorki sposób. Mianowicie w jego ujęciu syreny mają nogi, ale są to postaci bez głów (co może dziwić, wszakże syreny słynęły ze swego śpiewu). Obraz Spiro to doskonały przykład na to, jak ewaluuje obecny wizerunek syren w kulturze masowej w rozmaitych wariantach. Na drugim obrazie z naszej grudniowej aukcji Arkadiusz Dzielawski namalował te magiczne stworzenia w bardziej tradycyjny sposób. Na obrazie widnieją dwie syreny o pięknych biustach i rybich ogonach. Pomiędzy nimi dryfuje statek, którym zdają się bawić. Wymowny tytuł "Igraszki syren" jeszcze dobitniej wskazuje na to, że igrają one z losem załogi statku.

Oprócz historii Odyseusza większość z nas zna baśń Andersena o "Małej syrence". Ta postać fikcyjna jest na tyle popularna, że jej bardzo znany pomnik znajduje się w Kopenhadze i jest jednym z symboli tego miasta. "Mała syrenka" należy do najbardziej popularnych i lubianych baśni. Jest też jedną z piękniejszych historii o miłości w literaturze. Andersen, który sam w życiu miał problemy ze sferą uczuć, w swych baśniach na temat miłości przedstawiał ją często jako uczucie tragiczne. W "Małej syrence" tragizm miłości nabiera szczególnego wymiaru. Uczucie bowiem nie dość, że pozostało nieodwzajemnione, to na dodatek nigdy nie zostało wyznane przez syrenkę. Książę nie przeczuwał nawet, że syrenka go kocha, nie dowiedział się też o tym, że to ona uratowała mu życie i wiele dla niego poświęciła (oddała swój piękny głos i stała się niemową). "Mała syrenka" Andersena jest nie tyle opowieścią o miłości, ile o tym, co w niej najważniejsze: o poświęceniu i przezwyciężeniu egoizmu. Uczucie syrenki jest tak wzniosłe nie dlatego, że to boginka; przestała nią być, gdy pokochała człowieka. "Mała syrenka" uchodzi za smutną baśń, jej współczesne adaptacje teatralne i filmowe, na czele z wersją zrealizowaną w wytwórni Walta Disneya, zmieniają jej zakończenie, w którym książę poślubia syrenkę. Jednakże w głębszej warstwie baśń ma bardzo optymistyczny wydźwięk, przekazuje myśl, że nie ma nic ostatecznego i zawsze istnieje inny poziom samorealizacji. Młoda syrena w tym ujęciu zmieniła swoje dotychczasowe życie (a także wygląd) w imię miłości. Ten optymistyczny wydźwięk miał wpływ na Zbigniewa Seweryna. Jego praca z naszej aukcji aż tchnie takim optymizmem. Z kolei Ewa Pello w swym znakomitym obrazie "Wpływ Księżyca (Mała Syrena)" skupiła się na mistycznym procesie transformacji syreny w człowieka. Towarzyszą temu stworzenia, takie jak koty, jednorożec, a sama przemiana zachodzi podczas pełni księżyca. Jest mistycznie i tajemniczo.

Podsumowując: baśń Andersena diametralnie zmieniła poprzedzający ją kulturowy obraz syreny. Samo zaś jej wyobrażenie – hybrydalnego ciała oraz głosu, który może doprowadzić ludzi do szaleństwa, fascynuje od starożytności. Pierwsze opowieści były zapewne dziełem żeglarzy, ale to w antycznych tekstach (istotnych ze względu na kulturę śródziemnomorską) należy szukać pierwowzoru syreny, stanowiącego punkt odniesienia świadomości literackiej kolejnych pokoleń. W "Odysei" Homera syreny są podstępnymi, dorosłymi kokietkami, u Andersena syrenka jest pełna altruistycznej miłości i jest jeszcze podlotkiem o dosyć naiwnym wyobrażeniu na temat świata.


Oprócz tego na wersje pierwotne opowiadania i baśni nakładają się jej rozmaite warianty. Zwłaszcza autorów tworzących w epoce romantyzmu pociągały postacie rodem z legend. To wtedy powstawało wiele dzieł na temat ludowych rusałek, wodnic i nimf, które nadawały się znakomicie do przedstawienia zwodniczej miłości, podszytej tajemnicą, grozą i erotyzmem. Znakomitym przykładem może być tu ballada "Rybak" Johanna Wolfganga Goethego i nawiązujący do niej obraz Frederica Leightona "Rybak i syrena" z 1858.

Mnogość syren, które widnieją na płótnach naszej grudniowej aukcji, oraz ich rozmaite przedstawienia, dobitnie pokazują, że temat ten fascynował od wieków i fascynuje po dziś dzień. Każdy z nas może wybrać swoją ulubioną wersję syreny: od zmysłowej kokietki Katarzyny Palety i Arkadiusza Dzielawskiego, poprzez niewinne stworzonko u Zbigniewa Seweryna aż po intrygujące, niejednoznaczne istoty jak u Ewy Pello i Georgesa Spiro. Wybór należy do nas…