31 marca 2020

#SZTUKAWDOMU - Ewa Partum "Samoidentyfikacja"

Cykl zatytułowany "Samoidentyfikacja", z którego pochodzi prezentowana praca, jest najbardziej rozpoznawalnym dziełem Ewy Partum. Jego donośność i siła ekspresji sprawiły, że zalicza się go do kanonu międzynarodowej sztuki feministycznej.

 

 

Zapraszamy do obejrzenia kolejnego filmu z cyklu #sztukawdomu. Tym razem ekspert DESA Unicum, Michał Bolka, opowiada o najbardziej rozpoznawalnej pracy fotograficznej Ewy Partum. 

Ewa Partum, Z cyklu: "Samoidentyfikacja", fot. Marek Grygiel, 1980/1989

"To sztuka trudna, feministyczna, ale nie ‘kobieca'. To był dopiero wyczyn – tworzyć feministyczny performance w Polsce na początku lat 80. (…) Wtedy, w latach 70., jeszcze dyskutowano, czy kobieta jest zdolna do czynności analitycznych, czy kieruje się tylko emocją, porywem. U Partum żadnego porywu nie ma i nigdy nie było. Jest tylko praca umysłu i pytanie, jak wykorzystać w swojej sztuce to, jak potocznie postrzegana jest kobiecość i ciało".

Dorota Jarecka (Hit, "Wysokie Obcasy", 28.10.2006)

 

Od wielu ikonicznych prac artystek feministycznych z całego świata prace Partum odróżnia jednak fakt, iż w Polsce 1980 roku pojęcie "feminizm" było nie tylko mało znane, lecz także uznawane za fanaberyjny i zupełnie niepotrzebny import z Zachodu. Mimo to należy pamiętać, że Partum nie opierała swoich fotomontaży na podstawie zachodnich teorii, lecz na krytycznej obserwacji rzeczywistości w kraju – artystką kierowała potrzeba systemowych zmian i totalnej transformacji polskiego społeczeństwa.

Ewa Partum, Samoidentyfikacja, 1980, źródło: Wiki Commons

 

"Samoidentyfikacji" towarzyszył manifest, który wprost wyrażał niezgodę na status quo – sprzeciw wobec określonemu przez patriarchalną kulturę zestawowi ról i zadań, któremu kobiety muszą się bezdyskusyjnie podporządkować. Podczas wernisażu wystawy "Samoidentyfikacja" w warszawskiej Małej Galerii w 1980 roku artystka opuściła galerię i naga wkroczyła w tłum zgromadzony przed znajdującym się obok pałacem ślubów, z którego właśnie wychodzili świeżo upieczeni państwo młodzi. Po chwili, zmuszona interwencją milicji, artystka pośpiesznie wróciła do budynku galerii.