17 marca 2021

Picasso i Madoura. Jak malarz stał się ceramikiem

Weronika Daniluk

 

Jak to się stało, że uznany artysta, którego dzieła już za życia osiągały bardzo wysokie ceny (dość powiedzieć, że Picasso opłacił zakup domu na południu Francji ze sprzedaży zaledwie jednego swojego obrazu), w wieku 65 lat postanowił podjąć się pracy w zupełnie nowej technice, którą w dodatku było rzemiosło - tanie i dostępne w masowej produkcji?

 

Vallauris to miejscowość na południu Francji, która stała się ważna dla Pabla Picassa zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym. Genialny Hiszpan pierwszy raz przyjechał do niej w 1946 na coroczną wystawę garncarską, podczas której gościnnie wykonał kilka modeli w pracowni Madoura, otwartej i prowadzonej przez małżeństwo Georges'a  i Suzanne Ramié. Rok później Pablo rozpoczął z nimi regularną współpracę, która trwała w sumie 25 lat, aż do jego śmierci w 1973. Pracowni artysta zawdzięcza poznanie swojej drugiej żony Jacqueline Roque, która pracowała tam jako sprzedawczyni. Jej podobizna zdobi niektóre wyroby garncarskie.

Portret Pabla Picassa, 1962, źródło: WikiCommons

 

Na czym polegała współpraca Pabla z państwem Ramié?

 

Picasso własnoręcznie tworzył modele naczyń, które potem, w ograniczonych seriach powielane były przez pracowników Madoury. Te pierwsze artysta często rozdawał lub zachowywał dla siebie. Drugie, od początku były tworzone z myślą o sprzedaży. Im później, tym większe edycje, jednak maksymalna liczba egzemplarzy jednego modelu nie przekraczała 500 sztuk.

 

 

Picasso dla każdego

 

W latach 50. wyroby Madoury sygnowane przez Picassa były sprzedawane jako pamiątki turystyczne. W trudnych czasach powojennych artyście podobała się myśl, że jego prace mogą być dostępne dla każdego. Jak mówił, każdy mógł sobie kupić "prawdziwego Picassa" płacąc zaskórniakami z porftela. W tamtym czasie wyroby te kosztowały około 50 dolarów.

 

Droga do mistrzostwa

 

Malarza na pewno ujmowało wyzwanie, związane z nowym medium i użytkowy aspekt ceramiki - był to zupełnie nowy aspekt w jego bogatym dorobku. Bez formalnego przygotowania w tej materii, artysta szlifował swoje garncarskie umiejętności metodą prób i błędów. Na początku efekty końcowe, zwłaszcza zmiana koloru szkliwa pod wpływem wypalania, stanowiły dla niego zaskoczenie. Mistrzostwo miał jednak w rękach. Zachował się filmik, na którym za pomocą zaledwie kilku ruchów artysta zwykłą, obłą formę wazonu przekształca w figurę kaczki. W ciągu ćwierćwiecza Picasso osobiście stworzył około 3500 wyrobów. Ponad 600 zostało powielonych jako kolejne edycje Madoury. W sumie w ramach tzw. Edycji Picassa (Edition Picasso) powstało prawie 120 tysięcy wyrobów!

Spód misy z oznaczeniem ‘Edition Picasso’

 

Najczęstsze motywy

 

"To dziwne, w Paryżu nigdy nie rysuję faunów, centaurów, ani mitycznych postaci…Oni zawsze zdają się ożywać w tych stronach".

Źródło: https://www.moma.org/collection/works/73925 (dostęp: 17.03.2021)

 

Picassa bardzo inspirowała antyczna spuścizna cywilizacji basenu Morza Śródziemnego, będąca także jego osobistym dziedzictwem. Imaginarium figuralnych przedstawień na ceramice Madoury obejmowało postacie ludzkie - gapiów oglądających korridę, czy wręcz konkretne osoby (na przykład wspominaną żonę Jacqueline), zwierzęta i mityczne stwory - tak, jak centaur lub minotaur. Warto wspomnieć także przedstawienia kozy Esmeraldy, której, wedle anegdoty, artysta pozwalał spać w domu. Korrida to wciąż powracający motyw w sztuce Hiszpana. Obecny także w ceramice - nie tylko jako dekoracja, ale także do dostrzeżenia w samej formie glinianych naczyń - eliptyczne wazy i misy nawiązywały kształtem do areny.

 

Pojedynek Christie's  i Sotheby's

 

Wyroby ceramiczne Picassa, od początku tworzone obok oficjalnego rynku dzieł sztuki, w latach 70. zaczęły pojawiać się na aukcjach. Warto wspomnieć o dwóch konkurencyjnych aukcjach, które odbyły się jednego dnia w Londynie. 24 czerwca 2015 Sotheby's sprzedało kolekcję wnuczki Pabla, złożoną z ponad 100 obiektów osobiście przez niego wykonanych obiektów, a Christie's wystawiło ceramiki Edycji Picassa. Co ciekawe, mimo że wyroby wykonane osobiście przez mistrza uzyskały wyższe kwoty niż sygnowane edycje, to jednak różnica w kwotach była mniejsza niż można  było się spodziewać.