15 czerwca 2021

Parnas nad Wisłą. Kazimierz Dolny i Artyści

Michał Szarek

 

Z historii sztuki znanych jest wiele miast, które szczególnie upodobali sobie artyści. Były wielkie ośrodki, jak Florencja, Rzym czy Paryż, związane z centrum władzy i ekonomii, gdzie artyści ściągali ze zrozumiałych powodów. Tam potrzebowano sztuki bardziej niż gdzie indziej. To "gdzie indziej" to artystyczne peryferia, tradycyjnie kontrastowane z "paryżami" i "rzymami". Jednak nie wszystkie miejsca, ważne w historii sztuki, niebędące centrum, to w tym modelu "peryferia". Były w historii miejsca, znajdujące się na uboczu, gdzie jednak artyści przyjeżdżali szczególnie chętnie, dobrze się czuli i twórczo "uruchamiali". Do nich niewątpliwie należał i ciągle należy Kazimierz Dolny.

Aleksander Jędrzejewski, Kazimierz Dolny, 1960

Miastem i jego fenomenalnymi zabytkami zainteresowano się już w XVIII stuleciu. To z tego czasu pochodzą niezmiernie ważne z punktu widzenia historii dzieła – ilustracje powstające także i w XIX wieku. Tworzyli je malarze – wędrowcy, dla których Kazimierz Dolny był przystankiem na mapie artystycznych podróży. Mowa tu chociażby o przedstawieniach Zygmunta Vogla, Napoleona Ordy czy pracach Wojciecha Gersona. Na przełomie XIX i XX stulecia w mieście działali wybitni, polscy twórcy malując swoje iście modernistyczne pejzaże – Józef Pankiewicz, Stanisław Masłowski, Stanisław Czajkowski czy Władysław Ślewiński.     

Włodzimierz Nałęcz, Mięćmierz (Wioska nad Wisłą), 1913

Niewątpliwie najciekawszym momentem w artystycznej historii Kazimierza był okres dwudziestolecia międzywojennego. To wówczas ośrodek ten stał się prawdziwą kolonią artystyczną. Do miasta w ślad za wybitnym, warszawskim profesorem, Tadeuszem Pruszkowskim, ściągali jego równie genialni uczniowie. Kazimierz stał się sceną dla ich poczynań, które niejednokrotnie przeradzały się w spektakularny spektakl. Wymienić wystarczy tu nazwiska tak uznanych twórców jak Bolesław Cybis, Antoni Michalak, Aleksander Jędrzejewski, Jerzy Jełowicki czy Teresa Roszkowska, ulubienica Pruszkowskiego i gwiazda legendarnych już z perspektywy czasu kazimierskich plenerów.

Tadeusz Pruszkowski, Pejzaż z Kazimierza Dolnego, 1925

Sztuka powstawała w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą nieprzerwalnie. Po II wojnie światowej miasto odradzało się wraz z nią. W drugiej połowie XX stulecia artyści nowocześni nadal dostrzegali fenomen kazimierskiej kolonii. Analogicznie i dzisiaj, Kazimierz tętni życiem i sztuką. W mieście prężnie działa wiele autorskich galerii, które prowadzą twórcy. Długie trwanie tradycji plastycznej tego ośrodka najlepiej zobrazować na przykładzie rodu Michalaków. Począwszy od nestora familii, zasłużonego dla Kazimierza Antoniego Michalaka, poprzez jego dwóch synów, Janusza i Tadeusza, aż do najmłodszego twórcy, Jana Michalaka.         

Jan Michalak, Dachy Kazimierza Dolnego, 2009
Daniel Jerzy de Tramecourt, Portret Janusza Michalaka na tle Kazimierza Dolnego