22 lutego 2021

Papcio Chmiel: Ojciec Polskiego Komiksu

Weronika Daniluk

 

"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik". Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu".

"Czytałeś Norwida? – A kto go napisał?"

"Czemu stoisz zamiast tańczyć? Tańczę, to jest nowy styl tańca bezruchdance".

(źródło: https://culture.pl/pl/tworca/henryk-jerzy-chmielewski, dostęp: 16.02.2021)

Henryk Chmielewski wraz z wykreowaną przez siebie postacią Tytusa z komiksu „Tytus, Romek i A’Tomek”, fot. ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Te i inne bon moty wypowiedział najbardziej znany, polski szympans - Tytus - jeden z trzech tytułowych bohaterów serii "Tytus, Romek i A'Tomek" stworzonej przez Henryka Chmielewskiego. Ojciec polskiego komiksu zmarł 21 stycznia w 2021 roku.  Papcia Chmiela, jak był szerzej znany, cechowały witalna energia, dowcip i radość życia. "Zawsze chciałem łączyć ludzi. Bawić. Spuszczać z nich powietrze. Żyję z żartów, więc będę żartować do śmierci. A do setki jeszcze trochę mi zostało" (https://www.rp.pl/Kultura/306079946-Papcio-Chmiel-Nie-biore-zycia-zbyt-powaznie.html, dostęp: 16.02.2021). Zapowiedzianych stu lat nie dożył (choć był blisko ̶  zmarł w wieku 97 lat), ale, tak jak planował, do końca pracował, tworzył i wywoływał uśmiech na twarzach coraz to nowych pokoleń.

 

Legenda komiksu z legendarnym życiorysem

Henryk Chmielewski przy muralu swojego autorstwa przy Muzeum Powstania Warszawskiego, fot. ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego

 

Papcio Chmiel to legenda polskiego komiksu. Jego życie splotło się z wielkimi wydarzeniami XX wieku. Warszawiak był żołnierzem Armii Krajowej i walczył w Powstaniu Warszawskim.

"Chmielu, organizuje się armia, wojsko polskie, ja już należę, nawet jestem drużynowym" – tak powiedział Janusz Mierkowski. "Czy chciałbyś też wstąpić?". "No, oczywiście że tak!". Otrzymałem pseudonim Jupiter, dlatego że Janusz miał pseudonim Merkury i wpadł na pomysł, że wszyscy żołnierze w jego drużynie muszą mieć pseudonimy od gwiazd. Tak zostałem gwiazdką" (https://www.1944.pl/artykul/94.-urodziny-papcia-chmiela,4673.html,dostęp: 16.02.2021).

Papcio Chmiel uwiecznił powstanie przenosząc w późniejszych latach swoich bohaterów na pole walki powstańczej w zeszycie "Tytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy z 1944 z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani". Komiks zapoczątkował w dorobku artysty serię historycznych rysunków. Później powstały m. in. plansze o bitwie pod Grunwaldem i historii Dolnego Śląska, do której w trakcie przygotowań Chmielewski czytał kroniki Galla Anonima, Długosza i Wincentego Kadłubka (https://www.rp.pl/Kultura/306079946-Papcio-Chmiel-Nie-biore-zycia-zbyt-powaznie.html, dostęp: 16.02.2021). Papcio Chmiel namalował także mural przy Muzeum Powstania Warszawskiego, na którym Tytus z szablą, w trakcie walki, depcze pod nogami flagę ze swastyką. Chciał w ten sposób zainteresować tematem powstania młode pokolenie.

 

Jak powstał pomysł na przygody trójki oryginalnych przyjaciół?

 

"Polskie komiksy to była głównie ordynarna zrzynka z Zachodu. Kiedy sam postanowiłem stworzyć coś autorskiego, wpadłem na kosmiczny pomysł. Dosłownie. Akcję osadziłem w galaktyce. Bohaterami uczyniłem dwóch chłopców: chudego, wysokiego Romka i grubego, niskiego A'Tomka. W rakiecie spotkali małpkę doświadczalną, którą nazwali Tytus. Tytuł nawet się rymował: "Tytus, Romek i A'Tomek". Ale mimo że przygotowałem dziesięć odcinków, nie było zezwolenia na drukowanie komiksu w Polsce" (https://www.rp.pl/Kultura/306079946-Papcio-Chmiel-Nie-biore-zycia-zbyt-powaznie.html, dostęp: 16.02.2021).

Komiks został jednak uznany przez komunistycznych decydentów za niosący "imperialistyczne" treści, a przez to jego druk został na dwa lata zablokowany. Pomogły wydarzenia polityki - wyścig kosmiczny między USA a ZSRR w czasie zimnej wojny. Kiedy ZSRR wystrzelił w kosmos pierwszy sputnik, wzrosło zainteresowanie tematyką kosmiczną.  Według anegdoty komiks został dopuszczony do druku w "Świecie Młodych" dzięki dziesięcioletniemu synowi sekretarza Wydziału Prasowego Komitetu Centralnego, któremu się bardzo spodobał. Uznano, że publikacja może być pożyteczna i przymknięto oko na AK-owską przeszłość jego twórcy. Od tego momentu Chmielewski musiał lawirować między wymogami cenzury, treściami wymaganymi przez propagandę, a wolnością wypowiedzi. Po upadku komunizmu jego bohaterowie przestali być harcerzami. Tytus wstąpił do NASA, dla której obecnie pracuje… syn Chmielewskiego!

 

Pan z charakterystyczną fryzurą i wąsami

Henryk Chmielewski, fot. ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego

 

"Życie ludzkie jest ważniejsze niż czyjeś interesy".

Warszawski rysownik został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Orderem Uśmiechu i Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".

Papcio Chmiel, będąc artystą, pozostał także człowiekiem życzliwym i nietworzącym wokół siebie barier. Chętnie spotykał się z ludźmi, dzieląc się swoim czasem i energią. Nie odmawiał prośbom o pamiątkowy wpis. Uważał, że jako artysta jest dla ludzi. Młody duchem. Miał młodzieńcze iskierki w oczach, jak go opisywał Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego (https://www.rmf24.pl/kultura/news-papcio-chmiel-nie-zyje-tworca-komiksow-o-tytusie-romku-i-a-t,nId,5002645, dostęp: 16.02.2021). Pogrzeb artysty odbył się na Powązkach. Jego ciało zostało złożone w rodzinnym grobie na Cmentarzu Bródnowskim.

"Rysowanie mi pomaga. Na nic nie choruję. Cierpię na różne usterki organizmu, ale to cierpienie nie jest aż tak dokuczliwe, żebym nie mógł pracować. Będę rysował aż do śmierci, a założyłem sobie, że dociągnę do setki. Pogrzeb mój powinien się zatem odbyć nie wcześniej niż 7 czerwca 2023. Już dzisiaj zapraszam wszystkich czytelników na Cmentarz Bródnowski w Warszawie. Aleja 18 D, rząd 6, grób 5"

(https://www.rp.pl/Kultura/306079946-Papcio-Chmiel-Nie-biore-zycia-zbyt-powaznie.html, dostęp: 16.02.2021).