Pablo Picasso „Je travaille”

Artykuł

Pablo Picasso „Je travaille”

Pierwszy wśród malarzy-rytowników

 

Pablo Picasso może być uważany za archetypicznego peintere-gravure, malarza-rytownika. Peintre-graveur to termin prawdopodobnie wymyślony, a z pewnością spopularyzowany przez wielkiego wiedeńskiego znawcę starych druków, Adama Bartscha (1757 - 1821). Bartsch był autorem wielkiego katalogu grafiki dawnej, który został wydany w Wiedniu w 21 tomach w latach 1803-21. Katalog ten został zatytułowany "Le Peintre Graveur". Termin peintre-graveur po francusku oznacza mniej więcej tyle, co "malarz-rytownik" i pierwotnie używany był w celu rozróżnienie między grafikami parającymi się grafiką w celach artystycznych, czyli tymi, którzy tworzyli dzieła od podstaw - projektowali kompozycję i wykonywali rysunek na matrycy - a tymi, którzy zasadniczo kopiowali w medium drukowanym kompozycję stworzoną w innym medium, tak aby stworzyć typ pracy, który przez długie lata funkcjonował pod hasłem "druk reprodukcyjny". Dodatkowo rytownicy, w przeciwieństwie do malarzy-rytowników, tworzyli przede wszystkim nieartystyczne prace w formie drukowanej, takie jak na przykład mapy, czy ilustracje do ksiąg.

 

Z czasem, termin malarz-rytownik uległ poszerzeniu i zaczął również dotyczyć artystów, których głównym zajęciem stało się malowanie i rytowanie. Naturalnie, wielu artystów zajmowało się tymi dwiema dziedzinami, ale tylko niewielka grupa koncertowała się na tych dwóch dziedzinach i tworzyła wymiennie kompozycje na płótnach i na matrycach. Bardzo często te dwa obszary działalności danego artysty miały na siebie wpływ i uzupełniały się wzajemnie, tworząc cykle artystyczne złożone zarówno z odbitek, jak i obrazów. Do grupy współczesnych peintre-graveur można z pewnością zaliczyć Joan Miró, Pierra Soulagesa, Hansa Hartunga czy też Roberta Rauschenberga, dla których grafika nie była jedynie sposobem na zwiększenie sprzedaży swoich prac, ale też niezależnym i pełnowartościowym środkiem artystycznej ekspresji. Dla Pabla Picassa grafika również stała się jednym z podstawowych środków wypowiedzi artystycznej, w takim samym stopniu ważnym, jak jego prace na płótnach.   
 

"Ja nie maluję, nie rzeźbię, ani nie drukuje – ja pracuję!"


Rzeczywiście, grafika była niezwykle istotna dla Picassa. Wystarczy wspomnieć, że od początku życia do 1968 roku stworzył on około 1300 projektów graficznych. Jego niezwykły zapał, umiejętność koncentracji, a także pewne powinowactwo ideologiczne najlepiej oddają słowa, w których sam siebie określa nie jako malarza, rzeźbiarza, czy też grafika, a właśnie jako robotnika sztuki. To właśnie nie w sztuce, a w pracy - jak sam mawiał - często wykonywanej nocami, Picasso realizował siebie w najpełniejszy sposób. Tworzenie grafik w kilku przypadkach doprowadzało Picassa do szaleństwa twórczego. W 1934 roku w ciągu zaledwie 4 dni stworzył aż 11 spośród późniejszych 100 kompozycji zamówionych przez znanego marchanda i patrona Ambroise Vollarda (kompozycje te funkcjonują pod nazwą La Suite Vollard ). Z kolei w 1957 roku w zaledwie kilka godzin przygotował aż 26 akwatint do cyklu Tauromaquia. (Georges Bloch, Pablo Picasso, Catalogue of the printed graphic work 1904-1967, Berne, Editions Kornfeld et Klipstein, 1968, s. 12.)
 


Dzieło graficzne Pabla Picassa rozwijało się stopniowo, a każdy etap zdominowany był przez jedna rodzinę technik graficznych. Początkowo to miedzioryt, różne warianty akwaforty i sucha igła najbardziej fascynowały młodego artystę. Technikami tymi zainteresował się w trakcie pobytu w paryskich pracowniach Eugène'a Delâtre'a, Louisa Fort, a przede wszystkim Rogera Lacourière'a, który wtajemniczył Picassa w wiele nowych metod odbijania prac. Później artysta sam stał się właścicielem prasy drukarskiej, na której wykonywał liczne odbitki próbne i w ten sposób zgłębiał tajniki grafiki.


W latach 1919-1930 od czasu do czasu zwracał się ku litografii. Pierwszy punkt kulminacyjny na drodze rozwoju umiejętności graficznych nastąpił, kiedy Picasso stworzył serię rycin dla marszanda Vollarda. W okresie wojennym natomiast powstawały głownie ilustracje książkowe. Rok 1945 to początek jego wielkiej pracy litograficznej w atelier Fernanda Mourlota, a intensywność jego działań na tym polu sugeruję, że artysta chciał nadrobić zaległości w tej dziedzinie graficznej. Rosnące mistrzostwo w posługiwaniu się tym medium połączone z niezwykle płodnym geniuszem Picassa pozwoliły szybko odkryć artyście nowe dziedziny litografii. W tym okresie akwaforty pojawiały sporadycznie. W zamian za to Picasso skupił się na wielkoformatowych akwatintach, które, podobnie jak litografie i wszystkie jego późniejsze prace, opublikowała Louise Leris Gallery.
 

 

Kiedy Picasso przeniósł się na południe Francji, jego działalność litograficzna napotkała trudności natury praktycznej – artysta nie miał bezpośredniego dostępu do prasy drukarskiej. Z tego względu Picasso zwrócił się w stronę linorytu i w tej technice wykonał serię plakatów, którą przygotowywał w latach 1959-1963. W tym czasie również odnowił kontakty ze wspomnianym Jacquesem Frélaut, który w międzyczasie przejął kierownictwo Atelier Lacourière i który udał się do Cannes, gdzie przygotowywał ceramikę do procesu akwaforty. Swoją działalność Picasso i Frélaut prowadzili w podziemiach Willi Californie. W 1963 Piero i Aldo Crommelynck przywieźli prasę ręczną z Paryża do Mougins, gdzie artysta osiadł na stałe i tworzył aż do śmierci. Ze schyłkowego okresu życia artysty, to jest z lat 1968-1971 pochodzą setki miedziorytów, odbijanych właśnie dzięki pomocy rodziny Crommelynck.

Pochoir na ścianie, w tece i w albumie


Prezentowana teka graficzna pochodzi z 1967 roku i została wydana przez Au Vent d' Arles éditeur w limitowanej liczbie 500 egzemplarzy. Teka nie jest sygnowana odręcznie przez artystę (tylko kilkadziesiąt pierwszych tek otrzymało taką sygnaturę), a jest sygnowana z szablonu. Teka zawiera aż 15 plansz, które odtwarzają zarówno przedwojenne, jak i powojenne prace Picassa. Znajdziemy tam takie tytuły jak Jeune Faune, femme et enfant z z 1936 roku, "Minotaure" z 1933 roku, "Bachanle" z 1955, czy też "Portrait de Espagnole".
 

 

Na szczególna uwagę zasługuję ostatnia grafika w tece, mierząca ponad 130 centymetrów wysokości praca zatytułowna "Etude pour L'homme au mouton" z 1943. Praca ta złożona jest z dwóch połączonych ze sobą arkuszy papieru. Pierwowzorem dla tej grafiki było studium akwarelowe przygotowane podczas prac nad rzeźbą "L'homme au mouton", którą Picasso wykonał w hołdzie dla artysty Max'a Jacoba. 

 

Plansze zostały wykonane w technice Jacomet pochoir, czyli w technice szablonu. Wielu wybitnych artystów XX wieku, takich jak Van Dongen, czy Matisse wybierało właśnie technikę pochoir do powielania swoich ulubionych dzieł sztuki. Pablo Picasso wybierał technikę pochoir ponad dwieście razy, zarówno na początku, jak i na końcu swojej kariery.


Metoda wykonywania pochoirów to technika graficzna służąca do reprodukcji dzieła sztuki, jednak co ciekawe, zarówno metoda, jak i efekt procesu odbijania różnią się znacznie od wytrawiania, rzeźbienia w drewnie czy tworzeniu kamienia litograficznego. W technice pochoir obraz uzyskuję się za pomocą różnego rodzaju farb od farb wodnych, gwaszy, aż po pastele, czy też złotą lub srebrną folię nakładaną ręcznie na arkusze papieru. Kolory nanoszone są na papier za pomocą patronów, zwanych również wzornikami lub po prostu szablonami. Negatywy te wykonane są z ultra cienkiej folii metalowej, rzadziej z innych hydrofobowych materiałów. 


Następnie układa się je w określonej kolejności i umieszcza na papierze, po czym nakłada się farby za pomocą różnych pędzli, gąbek i tamponów. Odbywa się to, dopóki wynik nie będzie jak najbardziej zgodny z oryginalną grafiką. Czasami do wyprodukowania jednego pochoiru potrzeba było od czterdziestu do stu patronów. Była to metoda bardzo kosztowna i pracochłonna, w istocie zbyt droga jak na współczesne czasy i przez to zupełnie zapomniana. Na szczęście w zbiorach muzeów i kolekcjonerów zachowały się tysiące pięknych pochoir.


Każdy pochoir to wyjątkowe, i unikatowe dzieło sztuki, i co ważne każda edycja składa się z kilku minimalnie różniących się od siebie egzemplarzy. Różnice są często trudne do zauważenia na pierwszy rzut oka ze względu na nawarstwienie kolorów. W porównaniu z innymi technikami reprodukcji, to właśnie realizm kolorów jest najbardziej charakterystyczną cechą pochoiru. Kolory są znacznie wyraźniejsze niż na przykład te uzyskiwane w procesie litograficznym czy też sitodruku, ponieważ farba jest nakładana pędzlem w sposób trójwymiarowy, a nie tylko "naklejana" na powierzchnię papieru w dwóch wymiarach.