Okultysta i reformator - Kazimierz Stabrowski
Twórczość i działalność Kazimierza Stabrowskiego wykraczała daleko poza ramy standardowej biografii akademickiego malarza przełomu XIX i XX wieku. Był nie tylko pierwszym dyrektorem Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, umożliwiającym kobietom studia artystyczne, lecz także aktywnie uczestniczył w tworzeniu ugrupowań ezoterycznych w Polsce przed Wielką Wojną. W przeciwieństwie do wielu współczesnych mu artystów, którzy jedynie prywatnie interesowali się okultyzmem, Stabrowski konsekwentnie wplatał inspiracje ezoteryczne w swoją twórczość – od projektów okładek książek po najważniejsze obrazy. Organizował seanse spirytystyczne i angażował się w teozofię oraz antropozofię, choć jego głównym zainteresowaniem pozostawała nowoczesna teozofia. Te zainteresowania, obok problemów finansowych i administracyjnych Szkoły, przyczyniły się do jego odejścia z funkcji dyrektora.
Artysta uchodził za osobę utalentowaną i cenioną, ale zarazem nieprzewidywalną i ekscentryczną, zachęcającą studentów do praktyk okultystycznych. Regularnie organizował tzw. "herbatki poziomkowe", które w rzeczywistości były seansami spirytystycznymi. Uczestniczyli w nich m.in. Tadeusz Miciński oraz Mikalojus Konstantinas Čiurlionis, pełniący czasem rolę medium. Stabrowski był też gościem podobnych spotkań w domu poety Edwarda Słońskiego, gdzie medium był osławiony w całej Europie Jan Guzik.
Relacje Stabrowskiego z Čiurlionisem wpłynęły na rozwój kontaktów artystycznych między Polską a Litwą w pierwszych dekadach XX wieku. Kraków i Warszawa były wówczas ważnymi ośrodkami edukacji litewskich elit. Čiurlionis studiował w Warszawie muzykę i malarstwo, nawiązując kontakty z wybitnymi polskimi artystami, takimi jak Stabrowski, Ferdynand Ruszczyc czy Konrad Krzyżanowski. Podczas pobytu w stolicy zetknął się z teozofią, hipnozą i okultyzmem, a jego pierwsze doświadczenia z seansami spirytystycznymi miały miejsce właśnie na "herbatkach poziomkowych". W salonie Stabrowskiego dyskutowano o literaturze, muzyce, filozofii indyjskiej i egipskim kulcie Słońca, a także o koncepcjach teozoficznych, okultystycznych i kabały, w duchu historiozoficznym i apokaliptycznym charakterystycznym dla epoki.
W twórczości Čiurlionisa subtelnie przejawiają się wątki teozoficzne, podobnie jak w malarstwie Stabrowskiego, gdzie światło i mistrzowski warsztat stają się nośnikiem idei mistycznych. Jednak genialny Litwin bardziej bezpośrednio stosował wątki zaczerpnięte z teozofii, podczas gdy Stabrowski przede wszystkim inicjował metafizyczne treści poprzez operowanie formą malarską w taki aby elementy kompozycji zdawały się emanować wewnętrznym światłem.
Według Kazimierza Kalinowskiego, podczas kongresu teozoficznego w Sztokholmie w 1913 roku Stabrowski zaprezentował trzydzieści mistycznych, beztytułowych obrazów, prosząc uczestników o interpretacje. Po zakończeniu kongresu otrzymał zbiór odpowiedzi od teozofów z całego świata – jednak obrazy te uważa się dziś za zaginione.
W okresie międzywojennym Stabrowski poszerzał swoje zainteresowania metafizyczne, zgłębiając teorie różokrzyżowców, astrologię oraz kabałę. Utrzymywał kontakty z rosyjskimi ezoterykami i podejmował próby stworzenia niezależnej polskiej gałęzi ruchu teozoficznego. W 1922 roku założył efemeryczną grupę "Sursum Corda". Mimo dość konserwatywnego charakteru ugrupowania, Stabrowski pozostał wierny ukazywaniu w swoim malarstwie wątków metafizycznych.
Prezentowana praca "Noc. Wiosenny zmierzch w Łazienkach" jest doskonałym przykładem mistrzowskiego operowania światłem przez artystę. Choć jest to nokturn, warszawski Pałac na Wodzie otula delikatne, miękkie światło, rozproszone po całej kompozycji. Ukazana od tyłu rzeźba dodatkowo podkreśla tajemniczą atmosferę obrazu, prowadząc widza ku głębszemu wymiarowi znaczeń.