Mistyka obrazowania Joanny Trzcińskiej
Joanna Trzcińska w realizacji swoich dzieł bazuje na technice drzeworytu, gdzie matryce stanowią już samodzielne obiekty. Artystka w seriach tych prac przy ukazaniu aktu męskiego wykorzystuje sklejki szalunkowe o wielkoformatowych rozmiarach tak, aby na zewnętrznej czarnej powierzchni desek był widoczny wzór siarki. Trzcińska w niezwykle precyzyjny i wnikliwy warsztatowo sposób wykorzystuje materiał graficzny, a rzeźbiąc w następujących po sobie warstwach drewna podąża za właściwościami substancji.
Efekty oryginalnego podejścia artystki do materii malarskiej można dostrzec m.in. w obrazie "Układ", gdzie płaszczyzna czerni wraz z barwną fakturą deski drzeworytniczej wytwarza określony obszar wizualności. Uzyskane tu barwy niejednokrotnie mogą wytrącić odbiorcę z odgórnie przyjętej definicji doświadczania obrazu za pomocą zmysłu wzroku. Jak zauważa dr Barbara Major:
"Udaje jej się zamienić cechy drewna w jakości artystyczne, deska ożywa w jej dłoniach udzielając swoich atrybutów postaci mężczyzny wyłaniającej się na jej powierzchni. Działanie to nie projektuje aktu męskiego na jakiejś powierzchni, ono raczej ‘gromadzi' razem wyobrażenie męskiego ciała i jakości materiału jego barwy, struktury, mocy i kruchości. To właśnie ten proces scalania jest samym obrazowaniem umożliwiającym pojawienie się figur. Joanna Trzcińska należy do tej grupy artystów, który posiadają intuicyjną wiedzę, że wyobraźnia nie jest po prostu siłą produkowania obrazów, ale jest przede wszystkim mocą życia samego w sobie, jest kreatywnym impulsem zmuszającym do wydobywania i scalania form ze świata, który się zamieszkuje"
- Barbara Major, cyt. za: https://www.joanna-trzcinska.pl/pl,tekst_dr_barbary_major.html, dostęp: 23.10.2023.
"Tzw. deski Joanny Trzcińskiej to niezwykle ciekawe formalnie, wielkiego formatu akty męskie, wyryte w sklejkach szalunkowych. Konotujące siłę, (fizyczną, ale też siłę woli), akty w histerycznym kontekście dają nadzieję na opanowanie histerii.(...)".
- Karolina Staszak
Człowiek w dziełach Joanny Trzcińskiej jest przedstawiany w każdej warstwie jego istnienia, zarówno cielesnej (jednowymiarowej, biologicznej) jak i duchowej. Wyraz podejmowanego tematu jest tożsamy z odrębnością przedstawień, ich zmiennością, ciągłością poszukiwania formy, treści, odpowiedniego tworzenia, odkrywania i ukrywania, a finalnie miniaturyzacji i monumentalizacji. Różnorodność warsztatowa Trzcińskiej jest pełnym pasji poszukiwaniem formy dla opisania świata. Owe elementy badawcze są niezwykle tożsame z twórczością artystki, która swoje działania wiąże z pracą dydaktyczną na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, gdzie w 2018 obroniła tytuł doktora habilitowanego. Działalność akademicka jest dla niej procesem twórczym, wymagającym nieustannej gotowości, permanentnego samokształcenia oraz otwartości umysłu, a w pracy ze studentami doświadcza symbiozy na poziomie wymiany myśli i doświadczeń.
"Długo miałam kłopot z odpowiedzią na pytanie, czym się zajmuję, co to właściwie jest? Najpierw nie miało to dla mnie znaczenia. Odpowiadałam, że pracuję na styku różnych rodzajów obrazowania. Z czasem jednak szukałam jednego wspólnego określenia dla moich prac. W końcu wydało mi się, że właśnie termin ‘obraz' obejmuje właściwie je wszystkie, i te wcześniejsze i późniejsze realizacje, a zasadniczo odróżnia je od tych wszystkich działań, które zalicza się do sztuk wizualnych, a obrazem nie są. Zależało mi na tym, bo właśnie to klasyczne znaczenie słowa "obraz" mnie interesuje i nie czuję potrzeby wykraczania poza nie. Ograniczam środki wyrazu. Im mniej tym łatwiej. Im mniej tym trudniej. To, co robię traktuję filozoficznie, choć intencją moją nie jest ‘filozofowanie'".
- Joanna Trzcińska