9 października 2020

Kultowe zdjęcie na Aukcji Fotografii Kolekcjonerskiej

Portret zielonookiej afgańskiej dziewczynki autorstwa Steve'a McCurry'ego to najbardziej rozpoznawalne zdjęcie na świecie. Stało się ikoną fotograficzną już w dniu publikacji, a jego bohaterka została okrzyknięta "Mona Lisą" XX wieku.

 

W 1984 roku Steve McCurry, amerykański reporter, pojechał na zlecenie magazynu "National Geographic", aby zrealizować materiał prasowy w obozie dla uchodźców, znajdującym się na pograniczu afgańsko-pakistańskim. Wśród licznych zdjęć dokumentujących życie afgańskich uchodźców, Steve McCurry zrobił jedno, które stało się najbardziej rozpoznawalnym portretem na świecie. W miejscowości Nasir Bagh, właściwie w samym środku zbrojnego konfliktu, zapoczątkowanego przez radziecką interwencję, spotkał dwunastoletnią dziewczynkę o przenikliwym spojrzeniu. Zafascynowany fotograf sportretował jej twarz i patrzące na niego zielone oczy. Dzięki tej fotografii Szarbat Gula została okrzyknięta symbolem afgańskich uchodźców, a w jej niesamowitym spojrzeniu doszukiwano się odbicia tragedii, jaką pochłonięta została ojczyzna dziewczyny.

 

Zdjęcie właściwie już w dniu publikacji stało się ikoną, a przez niektórych dziewczyna z fotografii została okrzyknięta mianem "Mona Lisy" XX wieku. Pomimo ogromnego zainteresowania zarówno mediów, jak i odbiorców na całym świecie, postać dziewczyny przez lata pozostała anonimowa. Szarbat nadal żyła w obozie dla uchodźców, zupełnie nieświadoma swojej sławy. 

Moment uchwycenia spojrzenia afgańskiej dziewczyny wspominał w jednym z wywiadów sam Steve McCurry: 

"Przechadzaliśmy się główną ulicą obozu Nasir Bagh. Z jednego z licznych namiotów dochodziły dziecięce głosy. Uchyliłem robiący za drzwi kawałek materiału. Ów namiot okazał się być szkołą. Natychmiast moją uwagę przykuły oczy jednej z dziewcząt, na oko dwunastolatki. Jednak kiedy zobaczyła obcego, zasłoniła twarz. Sięgnąłem po aparat. W namiocie było dość jasno, do tego mój Nikon miał założony idealny na takie zdjęcia obiektyw Nikon 105 mm F2.5. Wykonałem kilkanaście zdjęć dziewczynki, ta jednak ciągle zasłaniała twarz. Kilkukrotnie prosiłem by zabrała ręce, ona była jednak nieugięta. Dopiero interwencja nauczyciela ukazała całą twarz. Wykonałem dwa zdjęcia a ona znowu uniosła szal". 

Kiedy w 2002 Steve McCurry wraz z ekipą "National Geographic" dotarł do Afganistanu, fotograf odszukał bohaterkę swojego zdjęcia. Wtedy właśnie dziewczyna po raz pierwszy mogła zobaczyć swój słynny portret. Po siedemnastu latach, trzydziestoletnia już Szarbat Gula była mężatką z trójką dzieci. Reporter zaaranżował kolejną sesję portretową, podczas której kobieta trzymała w dłoniach zrobioną przed laty fotografię.
 

Steve McCurry powiedział kiedyś: 

"Dobre zdjęcie to takie, które trudno zapomnieć, i takie, które wzbudza emocjonalną reakcję. To może być miłość albo przeciwnie, nienawiść, ale chodzi o to, żeby spoglądając na obraz, dowiedzieć się czegoś, odkryć coś, doznać olśnienia. Poznać coś nowego lub zmienić perspektywę na znane sprawy. Wiele rzeczy może wywołać taką reakcję, to może być wyjątkowy rytm, harmonia, uchwycenie piękna, czegoś poetyckiego - to wszystko środki, które mają coś poruszyć w widzu". 

Portret "Afgańskiej Dziewczynki" należy właśnie do tych fotografii, których się nie zapomina.