Kobiecość w spojrzeniu Adama Wątora

Artyści mówią

Kobiecość w spojrzeniu Adama Wątora

Aukcje Młodej Sztuki to bez dwóch zdań najdynamiczniejszy obszar rynku. To właśnie ceny prac młodych artystów szybują najwyżej ponad swoje ceny wywoławcze i ilustrują zmieniające się gusta kolekcjonerów. Młodzi artyści reagują na zmieniający się świat, tworzą sztukę aktualną. Przelewają swoje wnętrze często pełne optymizmu i pozytywnej energii prace. Wielu z nich tworzy zgodnie z jasno obranym kierunkiem twórczym, a ich prace od razu skupiają uwagę. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów naszych aukcji jest Adam Wątor i jego piękne, barwne i pełne abstrakcji modelki.

 

Artysta studiował na Wydziale Malarstwa ASP w Krakowie w pracowni Włodzimierza Kunza. Podstawową inspiracją dla jego twórczości jest człowiek i emocje wyrażone poprzez ciało. Jego malarstwu blisko jest do rysunku. Wątor brał udział w wielu wystawach zbiorowych i indywidualnych. Jego prace znajdują się w zbiorach prywatnych w Polsce, USA, Norwegii, Szwecji.

 

Paulina Brol: Kiedy poczuł Pan, że chce zostać artystą?

 

Adam Wątor: Już od dziecka wykazywałem zdolności artystyczne, a rysowanie traktowałem jako największą zabawę. W szkole tworzenie kroniki, czy gazetek było właśnie moim zadaniem. Nigdy jednak nie myślałem, że rzeczywiście mógłbym być artystą. Zmieniło się to pod wpływem bliskich, dzięki którym przekonałem się, że jest to coś co chciałbym robić w życiu. Chłopakowi z małej podkrakowskiej miejscowości, Krakowska Akademia Sztuk Pięknych wydawała się niedostępną świątynią sztuki. W końcu po dwóch próbach moje marzenie się spełniło. Ale czy stałem się artystą? Nie wiem. Według mnie prawdziwym artystą jest na przykład Pablo Picasso, czy Wassily Kandinsky. Myślę że najważniejsze jest jednak to, że to co robię nie jest moją pracą, a wielką pasją i miłością.

Adam Wątor w pracowni, zdj. dzięki uprzejmości artysty

PB: Czy malarstwo to jedna dziedzina sztuki, w której się Pan wyraża?

 

AW: Malarstwo na pewno jest główną dziedziną, w której się wyrażam, ale nie jedyną. Często zajmuję się również rysunkiem, a szkice, które wykonuje są początkowym etapem powstawania obrazu. Zajmuję się też fotografią. W mojej twórczości korzystam z żywych modeli, ale i ze zdjęć które sam wykonuje. Bliska jest mi również architektura wnętrz i udało mi się zrealizować kilka własnych projektów w tej dziedzinie.

 

PB: Co chce Pan wyrazić poprzez swoje obrazy?

 

AW: Jak każdy artysta, chcę wyrazić to co czuję i wybieram formy szczególnie bliskie sobie. Uważam, że sednem każdego rodzaju sztuki, a w szczególności malarstwa, jest wzbudzanie emocji u odbiorcy, a co za tym idzie tworzenie szczególnej z nim więzi. Różne emocje stanowią inspirację dla mojej twórczości i zdaję sobie sprawę, że często nie są one pozytywne. Mogą one składać się z gamy negatywnych uczuć, takich jak smutek i niepokój, ale to także część mojej historii. Myślę, że wszystkie moje obrazy są w jakiś sposób nacechowane moimi przeżyciami, nawet jeśli nie można tego odczytać od razu. Zawsze dążę do tego, żeby wpływać na stan emocjonalny i nastrój odbiorcy poprzez dobór odpowiednich kolorów kształtów i tematyki. Emocje od zawsze towarzyszyły sztuce, ona stała się sposobem na ich zapisywanie.

 

PB: Co najbardziej inspiruje Pana do tworzenia?

 

AW: Często znajduję inspiracje w codzienności, w drobnych szczegółach, które innym mogą umknąć. Każdy artysta ma własne unikatowe doświadczenia, często jest to literatura, czy muzyka. Jednym z moich ulubionych źródeł inspiracji jest człowiek, a w szczególności postać kobieca. W swoich pracach często świadomie rezygnuje z przedstawiania twarzy. Twarz przypisywana jest do konkretnej osoby, a mnie interesuje człowiek w znaczeniu ogólnym. Emocje i uczucia staram się wyrażać przez ciało, a przede wszystkim przez subtelne gesty. Dużo uwagi poświęcam dłoniom, które są dla mnie idealnym nośnikiem emocji. Moim zdaniem daje to równie mocny przekaz, co emocje wyrażone mimiką. Ciało człowieka wciąż zaskakuje i dlatego nigdy nie przestanie nas zachwycać. Wydaje się, że ten temat się nie zestarzeje. Zawsze stanowił niezwykle fascynujące zagadnienie dla sztuki, która uchwyciła go już pewnie z każdej perspektywy. Temat ciała był inspiracją dla tylu dzieł, że trudno sobie wyobrazić, że coś jeszcze mogłoby przyciągnąć ludzką uwagę. Ono jednak zawsze przyciąga i staje się medium, przez które można przekazać wiele treści, które poruszą odbiorcę. Należy pamiętać, że otaczającą nas rzeczywistość to ludzie, wśród których żyjemy. Nie trudno zobaczyć piękno w górskim krajobrazie, ono się samo nasuwa. Według mnie należy zobaczyć piękno w człowieku.

Adam Wątor w pracowni, zdj. dzięki uprzejmości artysty

PB: Jak powstają więc Pana obrazy?

 

AW: Zaczynam od znalezienia inspiracji, którą czerpię z otaczającego mnie świata i rzeczywistości. Szukam też emocji, które mnie poruszą i pobudzą moją wyobraźnię. Ważne jest dla mnie posiadanie koncepcji tego, co chcę osiągnąć, a więc pojawienie się w mojej wyobraźni pomysłu. Podczas realizacji skupiam się też na wyborze odpowiedniej formy i koloru. Staram się dbać o każdy element, tak aby osiągnąć odpowiedni efekt. W moich pracach ważny jest detal. Podczas tworzenia obrazu często działam podświadomie i korzystam z intuicji. Myślę, że obrazy są we mnie. Wystarczy je tylko odnaleźć i urzeczywistnić.

 

PB: A, czy jest coś bez czego nie może Pan malować?

 

AW: Tak, to muzyka. Myślę, że to moja druga pasja zaraz po malarstwie. Kolekcjonuję płyty winylowe. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym malować obraz nie słuchając muzyki. Muzyka pozwala mi odciąć się od otaczającej mnie rzeczywistości, a może nawet wejść w coś w rodzaju transu. Muzyka i malarstwo są nierozerwalnie ze sobą związane. Wzajemnie inspirują swoich twórców. To co je łączy to silne emocje i myśli, które artysta stara się przekazać odbiorcy. Kombinacja tych dwóch istniejących obok siebie środków wyrazu prowadzi do głębokiego przekazu. W muzyce nieraz mówi się o malowaniu dźwiękiem, a w przypadku obrazów o kompozycji. Dźwięki mogą być długie i krótkie, zupełnie jak pociągnięcia pędzlem. Można namalować obraz pod wpływem muzyki, albo skomponować utwór patrząc na dzieło sztuki.

 

PB: Czy twórczość innych artystów plastyków również napędzała Pana do działania?

 

AW: Od kiedy pojawiłem się na Krakowskiej ASP, zawsze byłem zafascynowany twórczością artystyczną moich profesorów: Jana Szancenbacha i Włodzimierza Kunza. Pod ich wpływem przez lata eksperymentowałem i poszukiwałem swojej własnej drogi. Zainspirowałem się ich dziełami, a moje prace są poniekąd mieszanką ich stylów. Do moich ulubionych artystów należą też Francis Bacon, czy Egon Schiele. Są to artyści, którzy często eksperymentowali, mieszali różne techniki i mieli ciekawe podejście do tematu sztuki. Tworzyli odważnie i bez żadnych zahamowań. Fascynuje mnie również teatr, a szczególnie aktorzy w szerokim ujęciu. Myślę, że postaci w moich obrazach można porównać do aktorów na scenie, a ja jestem reżyserem tego spektaklu. Często sięgam po książki biograficzne, filmy, fotografie - wszystko co może wyzwolić we mnie kreatywność.

 

PB: I na koniec, czego jeszcze pragnie Pan w swojej twórczości i w przyszłości?

 

AW: Przede wszystkim chcę nadal doskonalić swój warsztat i nigdy nie stracić pasji do tego co robię. Chcę ciągle coś zmieniać i czegoś poszukiwać. Celem mojej twórczości jest dotarcie do jak największej liczby odbiorców i wpływanie na ich emocje.

 

Najnowszą pracę z cyklu "Hologram" Adama Wątora mogą Państwo obejrzeć w naszej siedzibie przy ul. Pięknej 1A w Warszawie do 20 maja. Serdecznie zapraszamy do udziału w aukcji, a w szczególności do osobistych licytacji w poniedziałek 20 maja o godzinie 19:00.