Kilka słów o Grupie Krakowskiej

Artykuł

Kilka słów o Grupie Krakowskiej

Działalność Grupy Krakowskiej należy podzielić na dwa etapy – I Grupę Krakowską (1932 – 1937) oraz II Grupę Krakowską (od 1957). Radykalny charakter pierwszej formacji był kontynuowany przez powojennych artystów co sprawiło, że zjawisko jest jednym z najciekawszych w polskiej sztuce.

 

Przedwojenna Grupa Krakowska, tzw. pierwsza Grupa Krakowska była formacją o luźnym charakterze. Jej członkowie i członkinie nie posiadali programu artystycznego, który oficjalnie realizowali – posiadali jednak podobne poglądy polityczne, które zbliżały ich do siebie i jednoczyły we wspólnym celu, jakim było tworzenie sztuki społecznie zaangażowanej (choć nie wszyscy i nie zawsze realizowali ten postulat). Jej powstanie było reakcją na globalny kryzys finansowy oraz wiążącą się z nim falę bezrobocia i ubóstwa. Był to czas, kiedy podziały i nierówności społeczne w II Rzeczpospolitej – i tak katastrofalnie wielkie – jeszcze się zaostrzyły i uwidoczniły. Grupa Krakowska składała się z młodych artystów, którzy wierzyli, że mogą zmienić rzeczywistość i znaleźć w niej miejsce dla siebie. Chcieli współorganizować świat, którego nie charakteryzowałby podział na biednych i bogatych, a rządziłaby nim zasada równych szansa dla wszystkich. Było to spojrzenie młodych, radykalnych artystów, których twórczość później określano mianem "ostatniej polskiej przedwojennej awangardy". Ich sztuka była próbą przeprowadzenia konstruktywnej rewolucji społecznej. Z powodu eklektyczności grupy pisząc i omawiając jej charakter, należy skupić się przede wszystkim na jej poszczególnych członkach i ich dziełach.

 

Szczególną uwagę warto zwrócić na rzeźbę Henryka Wicińskiego, współzałożyciela Grupy Krakowskiej oraz współpracownika eksperymentalnego teatru Cricot. Praca "Akty wiązane" powstała w 1937 roku. Artysta przedstawił kobiece akty, których układ oraz uproszczone kształty, tworzą kompozycję wręcz abstrakcyjną. Oprócz Wicińskiego, w skład grupy wchodzili m.in. Leopold Lewicki, Adam Marczyński czy Jonasz Stern, których prace prezentujemy w ofercie aukcji.

Powstanie Drugiej Grupy Krakowskiej było w pewnym stopniu kontynuacją tradycji przedwojennej grupy, a jej uformowanie związane jest z kilkoma wystawami oraz innymi ugrupowaniami artystycznymi. Warto wspomnieć przede wszystkim o teatrze Cricot 2, który zostało założony przez Tadeusza Kantora i Marię Jaremiankę. II Grupa Krakowska powstała w 1957 roku jako statutowe stowarzyszenie, które w momencie założenia liczyło dwudziestu członków. W roku 1965 w skład grupy wchodziło już 36 artystów. Jak przy okazji IX wystawy grupy pisał Marek Rostworowski:

"[…] część członków Grupy, to już klasycy polskiej nowoczesności – artyści, którzy w roku 1948 reprezentowali wspólny, bardzo dynamiczny front, a dziś reprezentują różnorodne, własne, niema zamknięte koncepcje".

(Marek Rostworowski, 9 wystawa Grupy Krakowskiej, Kultura, 1968 nr. 50 s. 10).

 

Jednym z opisanych członków, który poszukiwał własnej drogi wyrazu był Alfred Lenica. W Krakowie zaprzyjaźnił się z malarzem Jerzym Kujawskim i dzięki niemu zainteresował się surrealizmem, a także włączył się w nurt działań krakowskiej awangardy skupionej wokół Tadeusza Kantora. Poznał m.in. Tadeusza Brzozowskiego, Marię Jaremę i Kazimierza Mikulskiego, którzy uświadomili czterdziestoletniemu już skrzypkowi, że twórczość plastyczna jest tym, co tak naprawdę powinien robić w życiu. Związek ze środowiskiem krakowskich artystów był na tyle silny, że zaowocował zaproszeniem Lenicy do udziału w I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie w grudniu 1948 roku, a następnie przyjęciem w 1965 roku do Grupy Krakowskiej. W ofercie aukcji znajdują się trzy prace artysty, w tym dwie z lat 70. tych. Twórczość Lenicy wyróżnia innowacyjne podejście do technik malarskich. Malarz pokrywał swoje płótna wieloma warstwami farbami. Podłożem i pierwszą warstwą był kolor najjaśniejszy, najbardziej świetlisty. Następnie przykrywał go brązami oraz czernią. Następnie wykonanymi samodzielnie narzędziami, żyletkami drapał płótna wydobywając na światło dzienne jego głębsze pokłady. Pomimo, iż proces zdaje się być niezwykle ekspresyjny, był on wykonywany w sposób bardzo wyważony.