Janusz Christa - pracowity gawędziarz

5 minut z...

Janusz Christa - pracowity gawędziarz

W czasach PRLu, paski komiksowe drukowane w prasie przyciągały tłumy, poszukiwane w kioskach na ostatnich stronach dzienników, dziś są lekturami w szkole. Bawią i rozwijają, pozbawione agresji, inteligentnie prowadzone prace autorstwa Christy tłumaczone są na coraz więcej języków, udowadniając, że nadal reprezentują międzynarodowy poziom. Janusz Christa przestał rysować na kilka lat przed śmiercią, chciał jednak, aby jego dzieło było kontynuowane przez kolejnych rysowników.

 

Budował poczucie humoru w oparciu o konstrukcje fabularne i budowanie bohaterów. Rysownik bawił się językiem oraz formą rysunkową, tworząc podwaliny polskiej sztuki komiksu. Publikacje Christy były rubaszne i gawędziarskie, jak sam autor. Komiksy Christy nie nawiązywały wprost do wydarzeń politycznych czy społecznych, ale posługiwały się gagiem, żartem, zabawnym wyrazem twarzy. To właśnie w detalu dostrzec możemy odwołania do rzeczywistości.

 

Janusz Christa był artystą grafikiem, jednym z najpopularniejszych twórców komiksu w Polsce. Urodził się w Wilnie w 1934 i już jako młody chłopak dał o sobie znać szerszej publiczności, publikując swoje prace na łamach kilku wydawnictw jednocześnie. Kiedy w Warszawie powstało czasopismo "Przygoda", Christa przygotował próbkę komiksu, podając się za reemigranta ze Szwecji i doświadczonego rysownika. W ten sposób zaczął rysować dla prasy. Następnie, też w 1957 na łamach "Wieczoru Wybrzeża" ukazał się niemy komiks autorstwa Christy zatytułowany "Kichaś" i tak, rysownik rozpoczął wieloletnią współpracę. Rok później narodził się Majtek Kajtek – sprytny, marynarz. Wkrótce Christa dodał mu przyjaciela Koka. Artysta wysłał swoich bohaterów w kosmos, tworząc najdłuższy komiks w polskiej historii. W 1972 Kajtek i Koko zostają zastąpieni przez swoich przodków – Kajka i Kokosza. Ich przygody dzieją się u progu powstania chrześcijaństwa, unikając tematów związanych z kościołem i polityką. Świat przedstawiony oparty jest na mitologii słowiańskiej. 

Kokosz miał sporo wad, w gruncie rzeczy był tchórzem, Kajko za to był uosobieniem poprawności i dobroci. Christa starał się możliwie wiarygodnie tworzyć postacie - czarownica czy zbój również byli pozytywnymi bohaterami. Zafascynowany Disneyem Christa w podobny sposób starał się tworzyć postaci czy dynamikę ruchu. Precyzyjna kreska rysownika i groteskowy rysunek to nie jedyne atuty artysty, potrafił on posługiwać się również formami realistycznymi, na co przykładem jest "Korak. Syn Tarzana" wydrukowany w 1958 na łamach "Nowej wsi" czy "Skarby starego zamczyska" w tym samym roku wydrukowany w "Głosie Wybrzeża". Rysownik realizował też ilustracje do np.: "Żeglarskie dzieje", "Przygoda w Gibraltarze", "Jak 1B odkryła nowy ląd". W późniejszych latach nie pozwalał się zaszufladkować i znakomicie sprawdził się jako satyryk i ilustrator spektakli teatralnych. 

W 1975 Christa przeniósł się z redakcji "Wieczora Wybrzeża" do "Świata Młodych". Przygody Kajka i Kokosza gazeta harcerska wydała jako "Szkołę latania", wcześniej publikował w niej już Chmielewski przygody "Tytusa, Romka i A'Tomka". 

Christa był bardzo surowy wobec swojej twórczości, miał dużo zastrzeżeń do scenariuszy nad którymi pracował, widząc w nich niedoskonałości. Jednak każdy kto czytał komiksy wielkiego twórcy, wie, że był to jedynie perfekcjonizm, bowiem opowieści mają dynamiczną i humorystyczną fabułę, która bardzo wciąga. Kiedy rysował komiksowe paski, Christa nie planował całych opowieści, improwizował, dopiero rysując całe albumy musiał przedstawiać pełny scenariusz cenzurze, ta doszukiwała się aluzji do polityki, ponieważ autor lubił takie konteksty. W swoim siedemdziesięcioczteroletnim życiu Christa zdążył narysować 4700 komiksowych pasków, 700 plansz i olbrzymią ilość ilustracji. Wydał około 40 albumów komiksowych w łącznym nakładzie 10 milionów egzemplarzy.