Historia Wytwórni Fajansu w Pacykowie

Artykuł

Historia Wytwórni Fajansu w Pacykowie

Wyroby z Wytwórni Fajansu w Pacykowie do dziś wzbudzają duże zainteresowanie zarówno wśród kolekcjonerów z Polski, jak i z zagranicy. Mimo krótkiego czasu działalności  manufaktura odniosła spektakularny sukces na całym świecie. Zawdzięczała go m.in. wysokiej jakości ceramicznej masie oraz doskonałemu zespołowi artystów, tworzącemu z niej wytworne naczynia i figury. 

 

Początki Wytwórni Fajansu w Pacykowie sięgają 1912 roku, kiedy to Aleksander Rogala-Lewicki, zainspirowany dobrze prosperującym składem porcelany prowadzonym we Lwowie przez swojego brata, Kazimierza Lewickiego, postanowił otworzyć własną działalność. W odróżnieniu jednak od brata, który oferował zagraniczną ceramikę, podmalowywaną w przysklepowej malarni, Rogala-Lewicki zamiast sprowadzać gotowe naczynia i figury uruchomił ich produkcję. Siedzibę manufaktury (której oficjalna nazwa brzmiała: Pierwsza Galicyjska Fabryka Artystycznych Fajansów i Terracotty Pacyków) umieścił w Pacykowie, wsi położonej niedaleko Lwowa. Lokalizacja nie była przypadkowa. Miejsce to słynęło z bogatych tradycji garncarskich. Dzięki temu, w dość szybkim czasie, spośród lokalnych fachowców Lewickiemu udało się zbudować zespół najlepszych garncarzy, formierzy i malarzy. 

"W fabryce pracują pierwszorzędni rzeźbiarze i malarze – donosiła ówczesna prasa – którzy wykonywają cenne modele i dlatego "Pacyków" tak pod względem rzeźby, jak i malarstwa stoi dziś bardzo wysoko, wyroby jego rozchodzą się po całym świecie sławiąc zarazem sztukę polską."

("Tygodnik Ilustrowany", nr 40, 1922, s. 645)

 

Wyspecjalizowana kadra dawała gwarancję wysokiej klasy artystycznej i dobrego wykonawstwa pacykowskich wyrobów. Na ich jakość wpływ miało także stosowanie najlepszych glinek ceramicznych, które dodatkowo uszlachetniano kaolinem. Do produkcji używano wysokogatunkowych surowców, materiały sprowadzano z zagranicy. Z uszlachetnionej gliny wyrabiano fajans delikatny, umożliwiający formowanie wyrobów o nieskazitelnej barwie, zaspokajających wymagania nawet najbardziej wybrednej klienteli. Wyroby wypalano trzykrotnie, przed malowaniem w najwyższej temperaturze, następnie w niższych po udekorowaniu warstwą malarską oraz po nałożeniu szkliwa. Ten ostatni proces nadawał fajansom niezwykły złocisty odcień. Barwą produktów z Pacykowa zachwycano się już na samym początku istnienia wytwórni:

"Wierzchnia bezbarwna glazura, zabarwiona na bardzo dyskretny złocisty ton, siedzi na glinie bez zarysów (wielka zaleta!) i nadaje nieubarwionym częściom przedmiotów ciepłego, drgającego życiem tonu."

("Tygodnik Ilustrowany", 1914, nr 5, s. 85).

Album wzorów Pierwszej Galicyjskiej Fabryki Artystycznych Fajansów i Terracotty Pacyków

 

Pacyków mógł pochwalić się także szeroką ofertą fasonów. W katalogach fabrycznych odnaleźć można m.in. figury tańczących par w ubiorach typowych dla lat 20. i 30. XX wieku, postacie w strojach ludowych, chętnie góralskich, a nawet sceny cyrkowe z pierrotami i klaunami. Największym powodzeniem cieszyły się jednak figury zwierząt gospodarskich i domowych: koni, kotów, psów, a także egzotycznych, takich jak słonie, tygrysy i lwy. Popularne były również fajansowe ptaki: bociany, bażanty, perliczki, sępy.

Jednym z ciekawszych tematów realizowanych w manufakturze była postać małpy z książkami, oddana w wielu wersjach w rozmaitych pozach. W asortymencie fajansarni znajdowały się też popiersia znanych postaci ze świata sztuki i polityki, takich jak Stefan Żeromski, Juliusz Słowacki, Lew Tołstoj czy Napoleon.

 

Sukces handlowy odniosły także kompozycje nawiązujące do stylistyki secesji wiedeńskiej. Sceny parkowe, damy z parasolkami, układy z kwiatami i zwierzętami. Świetny przykład tej linii produkcji stanowi oferowana na aukcji "Design. Sztuka projektowania" w DESA Unicum figura kobiety z psem projektu Stanisława Czapka.

Album wzorów Pierwszej Galicyjskiej Fabryki Artystycznych Fajansów i Terracotty Pacyków

Jej autor odegrał niezwykle ważną rolę w historii pacykowskiej wytwórni. Czapek studiował w Szkole Sztuki Stosowanej we Lwowie, a następnie w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Pełnił funkcję kierownika wiedeńskiej fabryki Fajansu i Terrakoty Goldscheidera, następnie, w latach 1912 – 1914 zatrudniony był na stanowisku dyrektora technicznego i artystycznego manufaktury w Pacykowie. Do jego największych zasług należy m.in.: "sprowadzenie fachowych sił zagranicznych, które postawiły fabrykacje na takiej wyżynie, że już mogła konkurować z zagranicą, a zarazem nadano wyrobom piękno polskiej porcelany, która pod tą nazwą jest znana nie tylko w kraju, lecz nawet w zagranicy" (Polska fabryka fajansów "Pacyków", "Świat", 1927, nr 41, s. 24). Wielu artystów działających w Wytwórni Fajansu odbyło studia zagraniczne, które pozwoliły im zapoznać się z europejskim rynkiem luksusowej ceramiki oraz nowoczesnymi światowymi trendami. 

 

Szeroki asortyment wzorów z Pacykowa docierał do klientów oczekujących wyrobów najwyższej jakości na całym świecie. Fajanse spod Lwowa eksportowano do Niemiec, Austrii, Francji, Anglii, Czech, Rumunii, Jugosławii, czy nawet do Chin oraz krajów Ameryki Północnej i Południowej. Wśród polonii największym zainteresowaniem cieszyły się wzory o charakterze folklorystycznym – postacie górali, hucułów, czy tańczących par w strojach regionalnych. W tej tematyce specjalizował się zwłaszcza artysta Jakub Lewicki, uczeń Konstantego Laszczki. Wyroby z Pacykowa pojawiały się na różnego rodzaju krajowych i europejskich targach i przeglądach. Reprezentowały Polskę na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu w 1925 roku oraz na Wystawie Światowej w Nowym Jorku w 1939 roku. Zagraniczna klientela zachwycała się ich finezją i perfekcją wykonania. Wyróżniały się też przystępną ceną, konkurencyjną w stosunku do wyrobów wiedeńskich czy kopenhaskich.

 

Pełne wdzięku wyroby z Pacykowa do dziś zachwycają swą wytwornością. Współcześni kolekcjonerzy doceniają w nich te same wartości, co klienci przed stu laty. Znacznie trudniejszy jest jednak do nich dostęp. Niektóre modele praktycznie nie pojawiają się na rynku. Dlatego obecność w ofercie nadchodzącej aukcji designu w DESA Unicum aż trzech pacykowskich figur stanowi duże wydarzenie dla kolekcjonerów polskiego przedwojennego fajansu.