Otwieramy aukcje dla publiczności!

Poznaj artystę

Grafika Salvadora Dalego

Salvador Dali to jedna z najgłośniejszych postaci sztuki XX wieku. Poza niewątpliwym talentem artystycznym (przyprawiającym jego samego o drżenie rozkoszy), odznaczał się też ponadprzeciętnymi zdolnościami do zwracania uwagi na siebie i do irytowania otoczenia. Był też znakomitym rysownikiem i grafikiem. 

 

Salvador Felipe Jacinto Dalí urodził się w 1904 roku, w katalońskim Figueres. Podobno był trudnym dzieckiem, nie chcącym dostosować się do panujących norm. W rodzinnej miejscowości przyszły artysta odebrał pierwsze lekcje rysunku. Wspominał potem pewnego nauczyciela, utrwalonego już dziś być może tylko we wspomnieniach ucznia - Señor Nuñez. Wypatrzył on talent i poświęcił młodemu Salvadorovi dużo uwagi, poświęcając mu dodatkowy czas, poza zajęciami. Nuñez, podobno znakomity rysownik i grafik opowiadał swojemu podopiecznemu dużo o rycinach Rembrandta. Wiadomo, że ojciec artysty kupił mu (przybliżona nawet data nie jest znana) prasę graficzną. Studia artystyczne odbywał w Madrycie (Escuela Especial de Pintura, Escultura y Grabado de Bellas Artes de San Fernando). Nigdy ich nie ukończył - był wydalany z uczelni, a potem przywracany na jej łono. Twierdził, że to typ edukacji, której nie potrzebował (geniusze są na ogół wyznawcami samorodności).

 

Salvador Dali w łazience, w hotelu Ambassador w Los Angeles, źródło: Wikimedia Commons

Życie Dalego było związane z trzema miejscami: z rodzinną Katalonią, z Paryżem i z Nowym Jorkiem. Katalonia była dla niego bardzo ważna również jako źródło inspiracji pejzażowych (niektóre nierzeczywiste pejzaże w jego sztuce nie są surrealistyczne, ale katalońskie). Od pewnego momentu, artysta rok dzielił między te pejzaże, a Nowy Jork - jesień i zima (Hotel St. Regis, kolebkę Krwawej Mary), zatrzymując się po drodze w Paryżu. Paryż odegrał ważną rolę w życiu Dalego. Miasto nad Sekwaną mogło obejść się bez ambitnych i zdolnych artystów (miało ich bowiem pod dostatkiem), ale ambitni i zdolni artyści nie mogli się w tych czasach obejść bez niego. To tam artysta przyłączył się do surrealistów. Tam rozwinął się romans z Eleną Diakonową, żoną poety Paul Éluarda. Kobieta porzuciła swojego męża dla Dalego - spędzili razem 53 lata, a ich związek został dość dobrze opisany.

 

O Dalim, choć miał wcześnie dostać prasę drukarską od swojego ojca, trudno pomyśleć jako o grafiku w sposób, w jaki można to zrobić z Rembrandtem czy z Goyą. Ci artyści czego innego oczekiwali od tego medium. A jednak przynajmniej od lat 50. XX wieku Dali to przede wszystkim artysta tworzący prace na papierze. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dla Dalego największą zaletą grafiki była możliwość odbicia jego ego w maksymalnie dużej liczbie egzemplarzy, nieustającym "rozprzestrzenianiu się" Dalego. Była to potrzeba zarówno psychiczna, jak i biznesowa. Dochowywał przy tym wszelkich zasad panujących w świecie wytwarzania grafik. Ogólne zasady są bardzo proste. Wydanie grafiki czy teki polega na: 1. dostarczeniu rysunku bądź gotowej matrycy, z której odbijane są prace, 2. ustaleniu wielkości nakładu (patrz niżej), 3. ustaleniu rodzaju papieru, na którym odbite zostaną prace.

 

Przez wieki istnienia grafiki jako zjawiska artystycznego i szerzej - kulturowego, wykształcił się zawód drukarza graficznego. Najwięksi graficy XX wieku współpracowali z tymi ludźmi, którzy przekazywali sobie wiedzę z pokolenia przez pokolenie. Artyści, dla których grafika nie była jedynym zajęciem, nie mogąc dorównać kumulowanemu przez pokolenia doświadczeniu tych drukarzy chętnie powierzali im swoje kompozycje (czyli gotowe płyty). Takie delegowanie części procesu graficznego wiąże się z koniecznością odbioru pracy. Artysta musi swoim podpisem zaświadczyć, że zapoznał się z wynikami pracy drukarni i że je akceptuje. Póki to nie nastąpi nie można rozpocząć procesu wydawania ryciny w określonym w umowie nakładzie. Zgoda artystów wyrażana była frazą "bon-a-tirer". Odbitki, na której widniały te słowa używano jako probierza. Wydawcy mieli świadomość, że drukowanie odbitek, które jakością odbiegałyby od tej podpisanej przez artystę mogło ściągnąć na wydawniczą głowę kłopoty (np. żądanie wycofania ze sprzedaży całego nakładu). Niejednokrotnie Dali zamiast podpisywać odbitkę "bon-a-tirer" wyrażał zgodę ustnie.

 

Wielkość nakładu jest zawsze wyższa niż to, co zapisano na odbitce. Na cały cykl składały się odbitki drukowane na różnych rodzajach papierów. Na przykład prace z cyklu Bestiariusz La Fontaine'a zostały wydane w nakładzie 682 (nie licząc odbitek próbnych) co nie znaczy, że ta liczba pojawia się na którejkolwiek z odbitek. 250 z nich odbito na papierze japońskim, 250 na papierze Arches, 62 na papierze owerniackim (partia odbitek przeznaczona dla samego artysty numerowana cyframi rzymskimi), zaś 120 na papierze Richard de Bas. Odbito również nieznaną liczbę odbitek dla ówczesnego współpracownika artysty o nazwisku Moore (na papierach Arches, owerniackim i japońskim). Jak widać system ten miał pewne luki i "miejsca" nieokreślone umową.

 

Graficzna twórczość Dalego ze względu na swoją rangę i atrakcyjność dla odbiorców doczekała się dwóch katalogów zbierających informację o nich (autor pierwszego to Albert Field, zaś drugiego dwóch autorów - Ralf Michler oraz Lutz W. Löpsinger).