Czesław Zuber – Wielobarwna plątanina myśli

5 minut z...

Czesław Zuber – Wielobarwna plątanina myśli

W jaskini krasowej w Lascaux we Francji w 1940 odkryto rysunki i malowidła naścienne z okresu paleolitu. Zwiedzającym ukazały się malowane i rysowane przez człowieka prehistorycznego na ścianach cykle pędzących zwierząt koni, byków, turów oraz jeleniowatych. Naukowcy tuż po odkryciu zadali pytanie o przyczynę powstania tych malunków. Hipotez było wiele. Zastanawiano się, czy impulsem mogła być chęć tworzenia tzw. sztuki dla sztuki, czy może były rodzajem kroniki życia codziennego. Analizowano, czy mają jakiś głębszy sens, czy są wyrazem duchowości, rytuału lub magicznej ceremonii. Z perspektywy dziesiątków tysięcy lat możemy rozważać, czym różni się postrzeganie życia, marzeń kiedyś i dziś. Cykle ludzkiego życia, myśli, pragnienia i emocje kłębiące się w umyśle człowieka były także najczęstszym motywem prac artysty rzeźbiarz szkła – Czesława Zubera.

Czesław Zuber wypracował swój indywidualny, wyraźny styl artystyczny, rozpoznawalny niemal na całym świecie. Swoją przygodę ze szkłem rozpoczynał na wrocławskiej uczelni pod okiem Stanisława Dawskiego w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. W latach 70. XX wieku tworzył w Hucie Szkła Artystycznego "Barbara" w Polanicy-Zdroju nowatorskie kolorowe szkła użytkowe z użyciem bajecznych barw. Tam właśnie powstał słynny zestaw naczyń: dwóch wazonów o różnych wysokościach i popielnicy z charakterystycznie wywiniętym kołnierzem. Już we wczesnych latach 80. XX wieku talent Zubera wyróżniał się na tle innych artystów szkła. W tym okresie organizowano pierwsze wystawy monograficzne tego artysty we Wrocławiu, Bolesławcu, Jeleniej Górze i Pile.

Po tych sukcesach artysta wyjechał na stałe do Francji, eksperymentował z użyciem szkła optycznego. Tam też powstawały abstrakcyjne formy rzeźbiarskie, malowane na kontrastowe kolory, przypominające twarze, maski ludzkie. Zauważalna jest także pewna teatralizacja jego kompozycji szklanych. Co ciekawe, Czesław Zuber jeszcze za czasów studenckich był aktorem teatralnym, między innymi w Teatrze Mimu "Gest" czy Teatrze "Laboratorium". Może właśnie szklane kompozycje głów/twarzy/masek są wspomnieniem tego okresu? Z całą pewnością styl Czesława Zubera ewoluował podczas twórczości we Francji. Czy wtedy miał możliwość zwiedzania przepastnych komór jaskiniowych np. w Lascaux? Tego nie możemy potwierdzić, ale w tym czasie niewątpliwie zetknął się z neoekspresjonizmem w sztuce – z niemiecką grupą "Neue Wilde" ("Nowi Dzicy"). Inspirowały go zbrutalizowana, agresywna stylistyka i kontrastowe kolory. W tym okresie rozpoczął wykorzystywanie nowego medium w sztuce – ogromnych brył szkła, zapożyczonych z przemysłu, tworzonych na potrzeby atomowe, zbrojeniowe i lotnicze. W tym transparentnym materiale realizował poszukiwania tajemnic ludzkiego umysłu.

W przestrzeni tych szklanych twarzy rzeźbił graficzne, uproszczone postaci poprzez uderzenia młotkiem, a potem kolejno wypełniał je kolorem za pomocą pędzla i emalii. Tworzył fantastyczne narracje w postaci karykaturalnych, wielobarwnych zwierząt i ludzi, maszyn, stworów czy deseni. Głowy-bestie mają twarze, mocne, wyraziste usta z wywieszonymi językami oraz zakreślone oczy. Zabieg ten był celowy – widz, symbolicznie, za pośrednictwem przeźroczystego materiału bryły optycznej mógł zajrzeć do środka umysłu ludzkiego. Nie zawsze ten widok jest optymistyczny, jest obrazem bez cenzury – wielobarwną plątaniną myśli. Czesław Zuber tym samym opowiadał uniwersalną historię, pokazuje myśli, pragnienia i emocje człowieka. (Justyna Wierzchucka, "Czesław Zuber. Refleksy i refleksje", 2013-2014, s. 4-15).

Dziś trudno nam znaleźć trafną i jednoznaczną interpretację jaskiniowej sztuki paleolitu, ale tak samo ciężko nam odczytać wszystkie tajemnice i pragnienia współcześnie żyjącego człowieka. Czesław Zuber podejmuje tę próbę, stosując własną, nowatorską wizję artystyczną zaczerpniętą z prostych graficznie form. W symboliczny sposób odkrywa mechanizmy rządzące ludzkim umysłem, piętrzące się marzenia i podejmuje próbę ich okiełznania.