Cieki historii
"Potok czasu albo Treściwy obraz historyi powszechnej od początków narodów do roku 1825" to nietypowa mapa. Przedstawia niewiarygodną mnogość rzek, płynących równolegle (trudno o ziemię bardziej pooraną rzekami), łączących się, zakręcających, rozdzielających się i znowu łączących się na dziwne sposoby. Hydrologicznie ta sytuacja wydaje się mało prawdopodobna, ale te kolumny wody na mapie wcale nie są rzekami tylko ludami, które pojawiają się i znikają na arenie dziejów.
"Arena dziejów", tak mogłaby się nazywać ta nietypowa "mapa". Metafora wodna użyta do historii świata różni się od ujęcia liniowego. Jest wielowymiarowa i (jeśli można tak powiedzieć), bardziej pojemna i chwytliwa. Nie wiadomo czy to wyraz jakiegoś dziejowego pesymizmu, ale dzieje zaczynają się u góry mapy, pod zbitymi wokół tytułu czarnymi chmurami. Czyżby dzieje zasilane były wodą z czarnych chmur czy to tylko nieistotny dekoracyjny "wybryk" autora mapy?
Przez całą wysokość mapy przebiegają miarowo poziome linie wyznaczające kolejne stulecia. Po prawej stronie biegnie potok-rzeka, nie niepokojona przez inne - są to ważne wynalazki w historii ludzkości.
"Potok czasu albo Treściwy obraz historyi powszechnej od początków narodów do roku 1825" jest spolszczoną wersją "Der Strom der Zeiten" autorstwa Friedricha Strassa, który doprowadził tę dziejowo-kartograficzną narrację do 1804 roku (rok wydania). Polskie wydanie jest "dłuższe" o 20 lat i w przypadku Polski, powiększone o powstanie Księstwa Warszawskiego. Szeroki niegdyś polski potok został wchłonięty przez trzy (na mapie - dwa) inne.
"Der Strom der Zeiten" uważane jest za pierwsze takie zobrazowanie historii choć nie jest to prawdą. Pod koniec XVII wieku w ten sposób zobrazował dzieje niderlandzki historyk i handlarz książkami Johan Willem Scheele. Jego "Idea Historiae Universalis" w formie kartograficznej ukazywała genealogię współczesnych Scheelemu państw i łączność z biblijnym patriarchą Noem wraz z jego synami Chamem, Semem i Jafetem.
"Potok czasu albo Treściwy obraz historyi powszechnej od początków narodów do roku 1825" nie odwoływał się jednak do dzieła Scheelego tylko do "Der Strom der Zeiten" Strassa. Pierwszym powodem dlaczego tak się stało był fakt, że "Idea Historiæ Univeralis" była bardzo słabo znana. Drugim, ludzkim powodem, jest autor spolszczenia, Wawrzyniec Wysocki. Był on ważną osobą w dziejach warszawskiego Instytutu Głuchoniemych w Warszawie, założonego przez ks. Jakuba Falkowskiego. Pełnił tam m.in. funkcję nauczyciela historii. Być może podczas jednego z dwóch wyjazdów zagranicznych, odbytych na koszt państwa zapoznał się z mapą Strassa i uznał, że jego obrazowość pomoże jego podopiecznym w przyswojeniu materiału historycznego.
Warto zaznaczyć, że "Potok czasu albo Treściwy obraz historyi powszechnej od początków narodów do roku 1825" jest obiektem unikatowym, być może jedynym zachowanym egzemplarzem.