8 września 2021

Alkoholowe galanterie

W Polsce wino znane było dopiero od X wieku, choć jeszcze wtedy pojawiało się na polskich stołach sporadycznie. W średniowieczu o wiele częściej raczono się piwem bądź miodem z dodatkiem chmielu i korzeni. Miody należały jednak do trunków kosztownych, pito je więc jedynie na dworze królewskim i dworach magnackich oraz sporadycznie na dworach szlacheckich, czy w domach zamożniejszych mieszczan.

 

 

Od XVII wieku wino na polskich stołach pojawiało się coraz częściej, lecz nadal uchodziło za napój luksusowy. Trunek ten było o wiele popularniejszy w innych krajach europejskich, zwłaszcza tych, których klimat umożliwiał prężną uprawę winogron, która często stawała się istotnym elementem lokalnych gospodarek. Wino niezbędne było do odprawiania mszy, dlatego też zakony stawały się największymi producentami wina. Do najsłynniejszych zakonów uprawiających winorośl należeli Benedyktyni, którzy posiadali winnice w Szampanii, Burgundii, czy w Frankonii.

 

Wiek XVII to także czas, w którym najzamożniejsi mogli cieszyć się coraz szerszym dostępem do różnych rodzajów trunków, takich jak rum, brandy, whisky, czy gin. Mocne alkohole stały się z czasem ważnym towarem handlowym, bo w przeciwieństwie do wina czy piwa, nie psuły się. W erze odkryć geograficznych alkohole odegrały również ważną rolę w dalekich morskich wyprawach. Załoga, nie mając stałego dostępu do wody, dodawała do niej brandy, by na dłużej pozostawała świeża. Coraz popularniejsza stawała się także wódka, choć w XVII nadal nie podawano jej jeszcze na oficjalnych przyjęciach oraz nie wznoszono nią toastów. Jako pierwsi wódkę produkowali prawdopodobnie mnisi, chcąc używać jej do celów leczniczych. Jednak po zastosowaniu ulepszeń, polegających na dodawaniu środków aromatyzujących (takich jak miód, przyprawy i zioła), wódka stała się popularny trunkiem biesiadnym.

 

W XVIII wieku wódka zdobywała coraz więcej amatorów, a na barokowych biesiadach obowiązywały rozmaite rytuały, wprowadzono nawet cały ceremoniał dotyczący spożywania trunków i wznoszenia toastów. Na początku uczty pito piwo oraz wino z małych kieliszków, a kielichy toastowe, często bogato złocone i ozdobione finezyjnymi ornamentami, pojawiały się na stole dopiero podczas podania drugiego dania. Dopiero w XVIII stuleciu wódkę zaczęto pić ze szklanych kieliszków, wcześniej do tego celu używano metalowych czarek. Kultura spożywania sporej ilości alkoholu wytworzyła także nieznane wcześniej naczynia, np. podwójne kielichy, które uniemożliwiały odwrócenie ich w geście chęci zaprzestania picia, ponieważ wówczas ukazywał się drugi kieliszek. Do innych tego typu specyficznych szkieł, używanych podczas uczt, należały kulawki, czyli kielichy bez stopy, z których należało wypić całą zawartość, gdyż nie można było ich odłożyć na stół. Z czasem w modę wchodziły również coraz pojemniejsze kielichy, mieszczące czasem nawet jeden litr trunku.

 

Pod koniec XVIII wieku, za sprawą Stanisława Augusta, obyczaje dotąd panujące wśród szlachty uległy zmianie. Zaczęto zwracać większą uwagę na wydobywanie zalet smakowych trunków, na stołach pojawiły się np. specjalne kociołki do chłodzenia wina, starano się także dobierać odpowiedni alkohol do serwowanej potrawy.