10 rzeczy, których nie wiecie o Annie Güntner
Julia Gorlewska
Jeszcze do niedawna historia sztuki była opowieścią przede wszystkim o dziełach mężczyzn. Jedną z wiodących idei domu aukcyjnego DESA Unicum jest zgłębianie i przybliżanie historii artystek, które jak dotąd funkcjonowały poza głównym dyskursem artystycznym. W ubiegłych latach nasze kanały dominowały treści z zakresu twórczości Meli Muter czy Erny Rosenstein. Tym razem mamy przyjemność zaprezentować 10 faktów o polskiej malarce współczesnej Annie Güntner.
1. Urodziła się w latach 30-tych XX w. w Poznaniu, natomiast studia malarskie ukończyła na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem Zbigniewa Pronaszki.
2. Güntner była laureatką wielu nagród i stypendiów, min. rządu francuskiego czy Fundacji Kościuszkowskiej, które umożliwiły jej liczne podróże i artystyczny rozwój w szacownych instytucjach międzynarodowych.
3. Jej metaforyczne malarstwo osadzone jest w tradycji surrealizmu. Malowała płasko, głównie przedstawienia pejzażowe, których bohaterami są najczęściej kobiety o alabastrowej karnacji i marzycielskim, lekko ironicznym spojrzeniu.
4. Malarstwo Güntner jest kompilacją osobistych emocji i przeżyć oraz bezpośrednich nawiązań do spuścizny malarstwa dawnych mistrzów. Większość jej kompozycji odwołuje się do stylistyki artystów wczesnorenesansowych, takich jak: Jan van Eyck, Perro della Francesca czy Hieronim Bosch. Owa "Renesansowość" dostrzegalna jest nie tylko w opracowaniu postaci, ale przede wszystkim w sposobie konstruowania przestrzeni pejzażu przy pomocy północnoeuropejskiej perspektywy powietrznej (poprzez gradację temperatury barw kolejnych planów). Przykładowo: w obrazie "Rozmowa z panem Montefeltro" widzimy postać z obrazu Piero della Francesca. Z dyptyku tego twórcy, artystka wycieła na zasadzie kolażu portret księcia, a jego żonę zastąpiła nagą, młodą blondynką. Obraz, który prezentujemy z kolei jest subtelnym nawiązaniem do obrazu Paul'a Delavaux "Miejsce odosobnienia".
5. Poza rozterkami miłosno-erotycznymi artystka znana jest także z przedstawień maszyn (jak choćby "Tajny obiekt" z 1965 roku). Jest to poniekąd wyraz jej osobistego lęku wynikającego z dynamicznego rozwoju technologii, która powoli zastępowała działania ludzkie.
6. Bogate w symbolikę prace Anny Güntner podbiły serca nabywców z całego świata. W ubiegłym roku w Sotheby's praca pt. "Zaręczyny" została sprzedana na aukcji "Women Artists" za rekordową kwotę 76 200 £ (ok. 410 tyś. zł). Poprzedni rekord padł w lipcu 2021r. w amerykańskim domu aukcyjnym Shapiro Auctions (303 tys. zł i 206 tys. zł). Imponujące wyniki jej prace uzyskały także w szwedzkim domu aukcyjnym Bukowski's oraz Stockholms Auktionsverk. Warto nadmienić, że z uwagi na fakt, że dorobek malarski artystki jest mocno ograniczony (stworzyła zaledwie 150 prac olejnych) jej obecność na rynku należy do rzadkości.
7. W czasach kiedy tworzyła zaczynały królować nowe prądy artystyczne, takie jak taszyzm, pop-art czy konceptualizm. Na przekór ówczesnym modom Güntner pozostała wierna swojej oryginalnej stylistyce, a jej prace stosunkowo szybko zyskały uznanie wśród kolekcjonerów.
8. Najbardziej płodnym okresem dla twórczości artystki były lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte, natomiast w latach 80. z niewyjaśnionych przyczyn na zawsze przestała tworzyć.
9. Kilka jej obrazów pojawiło się w filmach telewizyjnych czy fabularnych, takich jak "Jowita" (reż. Janusz Morgenstern, 1965) czy "Anatomia miłości" (reż. Roman Załuski, 1972).
10. Prace Anny Güntner znajdują się w zbiorach: Muzeum Narodowego w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Szczecinie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum w Sztokholmie, Bundy Museum of History and Art w Nowym Jorku oraz w kolekcjach prywatnych w Japonii, USA czy Włoszech.