Jarosław Modzelewski: szkicownik

DESA Unicum Piękna 1A 06.08.2018 - 18.08.2018

Katalog:

Online PDF

O wystawie

„W moich obrazach nie ma fantazji, bardzo rzadko zmyślam. Musi się zdarzyć coś, co nabiera dla mnie znaczenia”.

Jarosław Modzelewski

Prezentowane na wystawie szkice nie oscylują wokół żadnego konkretnego tematu, nie pochodzą z konkretnego miejsca. Prezentują nakreślone „migawki”, ulotne spostrzeżenia, często stanowiące punkt wyjściowy dla późniejszych obrazów. Łączy je ciekawość artysty, jego obserwacja, a wręcz podglądanie rzeczywistości, wyłanianie tkwiących w niej zaskakujących scen. Przedstawione przez Modzelewskiego miejsca i wydarzenia są ukazane w całej swojej prostocie, niepozorności.

Podczas studiów przypadających na okres niezwykłej popularności ekspresjonistycznych stylistyk przez wielu krytyków zaliczany był do Nowych Dzikich, choć jeszcze wtedy podkreślał, że wszelkie zacieki wyciera ścierką. Modzelewski, jako uczeń Gierowskiego, wychodzi z założenia, że obraz musi zostać skomponowany i przemyślany. W pracach swojego nauczyciela cenił w szczególności takie cechy, jak ład i dyscyplina. Jego twórczość jest wyrazem szacunku wobec idei dobrego warsztatu, uwzględniającego wagę poprawnej kompozycji, przemyślanej przestrzeni i światła. 

W twórczości artysty da się wyodrębnić pewne etapy. Tworzony na jego wczesnych płótnach i szkicach świat jest uproszczony i poddany syntezie, ostatnie prace są wyrazem tęsknoty za detalem. Zmiana ta była pochodną decyzji o porzuceniu farb olejnych na rzecz stosowania tempery żółtkowej, tworzonej samodzielnie przez artystę. Farba ta schnie szybko, jest matowa i pozostawia ślad artystycznego gestu, duktu pędzla i jego twardości. Jednocześnie ze względu na swą specyfikę nie może być zrobiona „na zapas”, nie pozwala na korekty i przemalowywania, dlatego artysta, operując tą techniką, musi umieć przewidzieć, co i jak chce przekazać za pomocą sprecyzowanej ilości środków. Sposobem na uniknięcie pomyłek i poszukiwanie idealnego rozwiązania są szkice zawsze poprzedzające powstanie obrazu. Stanowią one także wyraz jego skrupulatności i potrzebę zgłębienia tematu, dotarcia do idei zjawiska, a także do własnych oczekiwań wobec swych prac. Szkicowanie w odczuciu artysty jest rejestrowaniem sygnałów, które nadaje otoczenie, zapisywaniem „na gorąco” tego, co w danym momencie go poruszyło i zafascynowało. Szkice, rzadziej fotografia, poprzedzają malarstwo, ale nie mogą uchodzić za sztukę pośledniejszą czy mniej ważną w jego dorobku. Modzelewski mówił wprost, że, choć malarstwo jest jego ulubionym medium, samo „malowanie” to zajęcie żmudne i pracochłonne. Proces wypracowywania i dochodzenia do zrealizowania pomysłu, uzyskania z nim zgodności na płótnie wymaga pracy dokonywanej na kartkach papieru przy pomocy ołówka, pozwalającej na analizę, korekty i zmiany. Docieranie do pożądanego rezultatu zajmuje nawet kilka lat, mimo że obraz jest wyryty w świadomości artysty i mu się narzuca, wymaga odeń ciągłego przepracowywana za pomocą rysunków.

Punktem wyjścia dla Modzelewskiego są zawsze zjawiska i zdarzenia zaobserwowane na co dzień, jednak poprzez uproszczanie form, wyrugowanie detali stanowią również próbę syntezowania i dokonywania jak największego uogólnienia, a przez to dotarcia do esencji każdego ze zjawisk. Dlatego każda scena, pejzaż uchwycone przez Modzelewskiego przepełnione są spokojem, harmonią. Jednak kombinacja wnikliwej obserwacji rzeczywistości i utrwalania z niej migawek w połączeniu z warsztatową wirtuozerią, artystyczną kreacją tworzy wrażenie nierzeczywistości i tajemniczości. Twórczość Modzelewskiego uchodzi za „oczyszczoną”, sprowadzoną do esencji i umowności, jednak sam artysta podkreśla, że tej ostatniej nie postrzega jako wadę, ponieważ „daje ona szansę na jakiś ład przed oczami” ([cyt. za:] Marta Tarabuła, Świat z różnych stron. O malarstwie Jarosława Modzelewskiego, [w:] Jarosław Modzelewski. Obrazy 1977-2006, [red.] Jan Michalski, Kraków 2006, str. 33).

Martwe natury zaczął tworzyć jeszcze pod koniec lat 90., w momencie, gdy sztuka polska otwierała się na nowiny płynące z Zachodu, zasadzające się na użyciu nowych mediów, a także postawach kontestujących zastałą sytuację społeczną, polityczną i instytucjonalną. Gatunek ten wymagał od artysty bacznej i bezpośredniej obserwacji oraz bliskości wobec portretowanych przedmiotów. Temat, który, często wbrew woli, podejmują studenci akademii sztuk pięknych, w przypadku Modzelewskiego jest nieodzownym krokiem w ewolucji stylistycznej i obranej przezeń roli bacznego widza. Jednak w przeciwieństwie do akademickich wprawek, martwe natury Modzelewskiego nie są ustawiane tylko zaobserwowane i przynależą do najbliższego, a zarazem intymnego otoczenia, najczęściej pracowni artysty w Golkowie i Nieporęcie.

Twórczość Modzelewskiego jako kontrreakcja może uchodzić za osobisty dialog z tradycjami, które uznawane były w owym czasie jako anachroniczne, jako potrzeba zmierzenia się z tym, co wydaje się oczywiste. Marta Tarabuła napisała, że twórczość Modzelewskiego może być definiowana jako „realizm egzystencjalny” i jako taki jest „typowym malarstwem środka – nie sposób posądzić go o epigonizm, ale nie ma też ambicji rewolucyjnych. Jeśli jednak kiedyś uda nam się na moment odwrócić wzrok od międzynarodowej sceny i – jak w dwudziestoleciu międzywojennym – zechcemy określić cechy 'stylu krajowego' właściwego naszym czasom, Modzelewski może okazać się ważnym punktem odniesienia” (tamże, s. 10).

 

Miejsce wystawy

DESA Unicum Piękna 1A

ul. Piękna 1A, 00-477 Warszawa

Godziny otwarcia

Poniedziałek - piątek 11 - 19 Sobota 11 - 16

Kontakt

Kurator:
Karolina Kołtunicka
+48 22 163 66 43, +48 664 150 864
k.koltunicka@desa.pl

Koordynator wystawy:
Michał Bolka
+48 22 163 67 03, +48 664 981 449 
m.bolka@desa.pl  



Czas trwania

06.08.2018 - 18.08.2018

Obiekty na wystawie: 30

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Tak, rozumiem