Sztuka Współczesna. Prace na papierze. (wyniki)
10 września 2019 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 55 000 zł
Numer obiektu na aukcji
2

Cena wylicytowana: 55 000 zł

tusz, gwasz/papier milimetrowy, 68,5 x 68,5 cm
na odwrociu naklejka z opisem pracy z Galerie Chalette oraz naklejka wystawowa z "Fifteen Polish Painters" z opisem pracy z
The Museum of Modern Art w Nowym Jorku na odwrociu naklejka kolekcji Johna D. Rockefellera III i jego żony wraz z opisem pracy, naklejka z The Minneapolis Institute of Arts wraz z numerem wypożyczenia z Museum of Modern Art, naklejka Museum of Modern Art wraz z numerem wypożyczenia z Galerie Chalette oraz naklejka z Christie's w Nowym Jorku
ID: 73091
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
Pochodzenie
  • Galeria Chalette, Nowy Jork
  • kolekcja Johna D. Rockefellera III i jego żony
  • kolekcja Davida i Peggy Rockefellerów
  • Dom Aukcyjny Christies, Nowy Jork
  • kolekcja prywatna, Polska
Literatura
  • Fifteen Polish Painters, Museum of Modern Art, New York 1961, s. 62, poz. 51
Wystawiany
  • „15 Polish painters”, Museum of Modern Art, Nowy Jork,
  • 1961 (poźniej Pittsburg, Carnegie Institute, 1961; Minneapolis, Minneapolis Institute of Arts, 1961; St.Louis, Washington University, 1961; Utica Munson, William Proctor Institute, 1962; Montreal, Museum of Fine Arts, 1962; Ottawa, The National Gallery of Canada, 1962)
Więcej informacji
„’Figury osiowe’ były obrazami pojęciowymi, tzn. rzutowały naturę w sposób wyabstrahowany na obraz, a nie przedstawiały przedmiotu w sposób bezpośredni. Wbrew twierdzeniu, że symetria jest ideą głupców, odwoływałem się do jednej z prawd zasadniczych, do jednej z najbardziej dla mnie frapujących struktur w naturze. Frapowała mnie także pewna statyka, zastygłość organizmu w formie nieruchomej, co wydaje mi się być ideałem w malarstwie”.

– JAN LEBENSTEIN, PORTRETY WEWNĘTRZNE. ROZMOWA Z JANEM LEBENSTEINEM, „KULTURA” NR 11, 12.03.1967

Prezentowana tutaj gwaszowa „Figura osiowa” z 1961 roku, może być uważana za dzieło emblematyczne dla obecności Jana Lebensteina w amerykańskim świecie sztuki. Praca wystawiona była na słynnej wystawie „15 Polish Painters” zorganizowanej przez Petera Selza w 1961 roku w nowojorskiej MoMA. Artystę reprezentowała w tamtym czasie nowojorska galeria Chalette Madeleine i Artura Lejwow. Dzieło zakupione zostało następnie przez słynnego amerykańskiego przedsiębiorcę i zbieracza sztuki Davida Rockefellera i stało się częścią jego bogatej kolekcji.

Jan Lebenstein debiutował w połowie lat 50. XX wieku podczas znanej wystawy „Przeciw wojnie, przeciw faszyzmowi”, która przeszła do historii sztuki polskiej jako „Arsenał” i stała się symbolem końca socrealizmu. Młody malarz dość szybko zyskał uznanie również poza Polską Ludową i przez pewien czas cieszył się popularnością również na Zachodzie zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych Ameryki. W 1959 dwudziestodziewięcioletni artysta wziął udział w kilku wystawach zagranicznych, między innymi w tak prestiżowych imprezach, jak Biennale w Sao Paulo oraz Documenta w Kassel. Był to początek okresu, w którym Lebenstein miał okazję wystawiać w prestiżowych instytucjach artystycznych. Jednym z ważniejszych momentów jego europejskiej kariery było zdobycie w tym samym roku nagrody głównej na Premiere Biennale de Paris. Następnie Lebenstein otrzymał stypendium, które pozwoliło mu wyjechać do Paryża na dłużej, a w konsekwencji osiedlić się tam na stałe.

Prezentowana tutaj praca to jedna z „Figur osiowych”, które artysta tworzył na początku lat 60. Ich genezę stanowią wertykalne obrazy Lebensteina z drugiej połowy lat 50. przedstawiające figurę ludzką dość ciasno umiejscowioną w ramach kompozycji. Figury te zmieniały się w kierunku coraz większych uproszczeń i stopniowego zatracania rozpoznawalnych cech ludzkich. W momencie, gdy „figury” zatraciły cechy ludzkie, głównym elementem znaczeniowym tych obrazów stała się sama forma malarska i wynikające z niej efekty fakturowe. „Figury osiowe” powstawały zarówno w technice olejnej na płótnie, jak i malowane były gwaszem na papierze – czego przykładem jest prezentowany tutaj obraz. Podobnie jak inne przedstawienia z tego cyklu charakteryzuje go pionowy, osiowy podział, wzdłuż którego rozkładają się płaszczyzny barw. W ten sposób tworzy się w obrazie aluzja do przedstawienia nieokreślonej natury postaci czy stworzeń. W niniejszym gwaszu artysta wzdłuż środkowej osi obrazu namalował dwa okręgi, które na tle szarego, symetrycznego kształtu u góry kompozycji tworzą wrażenie maski czy czaszki skierowanej w stronę widzów. Artysta ograniczył gamę barw do brązów, czerni i szarości, co jest charakterystyczne dla wielu prac z serii o wskazanym tytule. Płaszczyznę przedstawienia pokrywa charakterystyczna dla gwaszu ziarnista faktura oraz zacieki, które współdecydują o ekspresji tej pracy. „Figury osiowe” bywają zaliczane do nurtu tzw. malarstwa materii. Bogate efekty fakturowe, które były nieodłączną cechą malarstwa określanego za pomocą tej kategorii, artysta z łatwością osiągał, gdy posługiwał się farbą olejną, którą malował na płótnie, jednak prezentowany tutaj przykład „figury” wskazuje na to, że zróżnicowaną, zauważalnie bogatą powierzchnię obrazu artysta starał się uzyskać również w innych technikach, na przykład wówczas, gdy za podłoże służył mu papier. Prace z tego cyklu doczekały się wielu interpretacji, w których krytycy i krytyczki zwracali uwagę głownie na ciemną, „posępną” kolorystykę oraz hieratyczny, pionowy kształt, który przywodzi na myśl totemy – figury związane z religijnym kultem.

Ważnym momentem dla kariery Lebensteina był jej etap amerykański. Malarz nawiązał kontakt z nowojorskim galerzystą Arturem Lejwą, w którego Gallerie Chalette wystawiał swoje prace. Został zauważony przez tamtejszych kuratorów. Peter Seltz, związany z Museum of Modern Art w 1961, włączył jego prace do pokazu „15 Polish Painters”, który miał na celu przedstawiać ważne osobistości współczesnego malarstwa polskiego. To właśnie na tej wystawie eksponowany był prezentowany gwasz na papierze z cyklu „Figur osiowych”. W następujący sposób opisywano tę oraz inne prace z tego cyklu w katalogu wystawy: „Jego wyobraźnia jest wysoce oryginalna: wytworzył on osiowe, niemniej asymetryczne figury, które łączą geometryczne i mechaniczne formy z organizmami, które przypominają zarówno rośliny, jak i postacie. Same figury rozpościerające się i rozciągnięte wzdłuż pionowych osi obrysowane są wyraźnym konturem i zdecydowanie wypełnione – jednak często zderzone zostają z płynnym tłem naruszającym ich powierzchnie. Przywołują one ludzki szkielet, ale człowieczeństwo nie jest nigdy naprawdę zaznaczone. Całościowy obraz człowieka pozostaje jednak niejednoznaczny i nawet bardziej ambiwalentny” (cyt. za.: 15 Polish Painters, katalog wystawy, New York 1961, s. 11). Lebenstein został wówczas zaprezentowany jako jeden z najważniejszych polskich malarzy, a moment ten był jednym z ważniejszych dla jego kariery.