Sztuka Dawna. XIX w., Modernizm, Międzywojnie. (wyniki)
12 grudnia 2019 godz. 19:00

Maurycy Gottlieb (1856 Drohobycz - 1879 Kraków)
Autoportret w stroju polskiego szlachcica, 1874
Cena wylicytowana: 2 650 000 zł
Numer obiektu na aukcji
3
Maurycy Gottlieb (1856 Drohobycz - 1879 Kraków)
Autoportret w stroju polskiego szlachcica, 1874

Cena wylicytowana: 2 650 000 zł

olej/płótno (dublowane), 81,3 x 63,7 cm
sygnowany p.d.: 'M Gottlieb.'
ID: 77957
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • przed 1888 zakupiony przy pomocy Mariana Gorzkowskiego przez "obywatela ziemskiego z Królestwa"
  • zbiory Jakoba Felsena, Wiedeń (do 1936)
  • kolekcja prywatna, Nowy Jork
Literatura
  • Maurycy Gottlieb. W poszukiwaniu tożsamości / In search of identity, katalog wystawy, red. Maria Milanowska, Muzeum Narodowe w Krakowie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Kraków-Łódź 2014, s. 16 (25, ang.), s. 33 (il.)
  • Dariusz Konstantynów, „Znakomity malarz i ożywiony najlepszymi chęciami obywatel". Maurycy Gottlieb w oczach prasy polskiej (1877-1880), w: „Biuletyn Historii Sztuki" 2014, nr 1, s. 158, s. 159 (il.)
  • Natasza Styrna, Artyści żydowscy w Krakowie 1873-1939, w: Artyści żydowscy w Krakowie 1873-1939, katalog wystawy, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, Kraków 2008, s. 33 (il.)
  • Ezra Mendelsohn, Painting a People. Maurycy Gottlieb and Jewish Art, Hanover 2002, s. 110, il. 65
  • Jerzy Malinowski, Maurycy Gottlieb, Warszawa 1997, s. 11 (15, ang.), 13 (il. 6)
  • In the Flower of Youth. Maurycy Gottlieb 1856-1879, katalog wystawy, The Tel Aviv Museum of Art, Muzeum Narodowe w Warszawie, Tel Aviv 1991, s. 21, 29-30, 70, 95, il. 10
  • Andrzej Ryszkiewicz, Malarstwo polskie. Romantyzm Historyzm Realizm, Warszawa 1989, il. 82, s. 307
  • Zofia Sołtysowa, Dzieło Maurycego Gottlieba, "Rocznik Krakowski" 1976, nr 47, s. 158, il. 12
  • Andrzej Ryszkiewicz, Gottlieb Maurycy, w: Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających, t. II, Wrocław 1975, s. 428
  • Mieczysław Wallis, Autoportrety artystów polskich, Warszawa 1966, s. 184
  • Tadeusz Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, t. II, Wrocław-Kraków 1960, s. 95
  • Maria Rogoyska, Maurycy Gottlieb, "Przegląd Artystyczny" 1954, nr 3, s. 8
  • Jerzy Sandel, Maurycy Gottlieb uczeń Matejki, "Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego" 1953, nr 4, s. 119
  • Mojżesz Waldman, Maurycy Gottlieb 1856-1879. Biografia artystyczna, Kraków 1932, s. 15
  • Maurycy Gottlieb 1856-1879. 26 reprodukcji według obrazów mistrza, tekst Feliks Kopera, Wiedeń 1923, poz. 2, reprodukcja
  • J. Wiesenberg, Maurycy Gottlieb (1856-1879). Szkic biograficzny, Złoczów 1888, s. 16 (jako "Polak")
Więcej informacji
„Autoportret w stroju polskiego szlachcica” to jedna z najwcześniejszych znanych prac Gottlieba. Kontekst jej powstania nieszczęśliwie pozostaje w sferze przypuszczeń. Uważa się, że Gottlieb namalował obraz w 1874 w pracowni Matejki w Szkole Sztuk Pięknych. Równolegle Gottlieb poświęca się malarstwu portretowemu: powstaje seria olejnych obrazów, które następnie prezentowane są na wystawie uczniów szkoły. Debiut wystawowy Gottlieba recenzuje w „Czasie” Lucjan Siemieński: „(…) uderzają tu pewną werwą i siłą portrety pędzla p. Gotlieba. Znać już wykształceńszy talent, może jednak zbyt wcześnie rzucający się w naśladownictwo typów z potężnych kreacyj Matejki. Wzór zaiste godny naśladownictwa, lecz naśladownictwo może się wyrodzić w manierę, gdy się rozpoczyna zbyt wcześnie” („Czas” 1874, nr 169, 27 lipca, s. 2). Czy na tej wystawie prezentowany był „Autoportret w stroju polskiego szlachcica”? Tego niestety nie można potwierdzić źródłowo. Silnie Matejkowski charakter jest jednak w tym dziele ewidentnie obecny. Gottlieb przedstawia się frontalnie i jest ujęty od pasa w górę. Eksponuje charakterystyczne elementy swojej twarzy: duże, ciemne oczy, wydatne usta, wygięte w łuk brwi. Spogląda w bok, pozostając niedostępnym dla widza. Fizjonomia młodego, żydowskiego chłopca została zderzona z historycznym strojem polskim. Jak pisał monografista malarza Mojżesz Waldman, „namalował siedemnastoletni chłopak swój autoportret w przepysznym, wspaniałym, bogatym stroju szlachcica” (Mojżesz Waldman, Maurycy Gottlieb 1856-1879. Biografia artystyczna, Kraków 1932, s. 15). „Gottlieb namalował siebie odzianego w strój polski, przepasanego litym pasem, z ręką na karabeli, na tle pochmurnego nieba. Na ramiona ma narzuconą delię, której złote zapięcie w formie łańcucha odcina się migotliwą plamą od ciemniejszego tła” (Zofia Sołtysowa, Dzieło Maurycego Gottlieba, „Rocznik Krakowski” 1976, nr 47, s. 158). Gottlieb prezentuje się w historycznym stroju, ale zapewne wykonanym współcześnie. Na terenie Galicji i Królestwa Kongresowego pracowali krawcy, którzy szyli tego rodzaju ubiory stylizowane na dawne. Możliwość składania u nich zamówień wynikała ze statusu społecznego i dobrego urodzenia (za tę informację dziękujemy panu Włodzimierzowi Kalickiemu). Gottlieb musiał więc uzyskać strój od Matejki lub kogoś z jego kręgu. Przebranie się i namalowanie własnego wizerunku w „uświęconym” stroju polskim jawi się na tle kulturowego konserwatyzmu epoki jako gest radykalny, który musiał znaleźć aprobatę w oczach Matejki i ostentacyjna wręcz manifestacja własnych dążeń artystycznych 18-letniego artysty. Dramatyzmu scenie przydaje niebo – dynamiczne, różnobarwne, ze zwichrzonymi, ciemnymi obłokami. W „Autoportrecie w stroju polskiego szlachcica” znakomity wyraz znajduje predylekcja artysta dla koloru: ciemne tony są tutaj ożywiane przez refleksy różu na niebie, zieleń delii, ciepłe tony skóry oraz skrzący się złotem pas. Wielu interpretatorów „Autoportretu w stroju polskiego szlachcica” od końca XIX wieku pragnęło w nim widzieć manifest polskiego patriotyzmu artysty. Ten wczesny autoportret malarza byłby jednym z jego symbolicznych wizerunków, w których silniej podkreśla swoją polską tożsamość, nie zaś żydowską (wyrażoną przez motywy stricte żydowskie lub też orientalne czy arabskie). Charakter tego przedstawienia jest optymistyczny, współcześnie odczytać go można jako afirmatywną prezentację swojej osoby w krakowskim środowisku artystycznym, artystyczne credo młodego twórcy, który pragnie zgłębić i pomnażać polską tradycję. Takie zamiary przyniosły jednak artyście rozczarowanie. Gottlieb po semestrze nauki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych porzucił naukę u Matejki: spotkał się z antysemityzmem ze strony jednego z profesorów i innego studenta. Zrażony brakiem akceptacji w łonie uczelni Gottlieb wyjechał ponownie do Wiednia.