Sztuka Dawna. Prace na Papierze (wyniki)
25 lutego 2020 godz. 19:00

Cena wylicytowana: 90 000 zł
Numer obiektu na aukcji
10

Cena wylicytowana: 90 000 zł

pastel/papier, 57,2 x 48,3 cm
sygnowany, datowany i opisany p.d.: 'T.A | Ignacy Witkiewicz 1925', opisany l.d.: '3P NP 1 (NP 2 + P) P'
ID: 81276
Podatki i opłaty
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
Pochodzenie
  • własność Janiny Propper
  • kolekcja prywatna
  • Dom Aukcyjny Christie's, Nowy Jork, czerwiec 2017
  • kolekcja prywatna, Polska
Więcej informacji
Rok 1925 to początek jednoosobowej, fenomenalnej na przestrzeni dziejów sztuki Firmy Portretowej „S.I. Witkiewicz”, prowadzącej nieprzerwaną działalność przez 14 lat, aż do śmierci Witkacego w 1939 roku. W ciągu działania firmy powstało kilka tysięcy wizerunków osób z nieprzeciętnego kręgu artysty, jak i nieznanych malarzowi klientów z wyższych sfer. Równolegle do powstania firmy został skodyfikowany regulamin, który podniósł działalność Witkacego do bezprecedensowego zjawiska na przestrzeni dwudziestolecia międzywojennego. W regulaminie, zawierał bowiem bardzo jasno określone relacje, okraszone oczywiście osobliwym stylem zakopiańskiego artysty, dotyczące relacji firmy i zamawiającego. Na przykład paragraf 3 głosił istotną tezę, że „Wykluczona jest absolutnie wszelka krytyka ze strony klienta. Portret może się klientowi nie podobać, ale firma nie może dopuścić do najskromniejszych nawet uwag, bez swego specjalnego upoważnienia. Gdyby firma pozwoliła sobie na ten luksus: wysłuchiwania zdań klientów, musiałaby już dawno zwariować”. Równie dosadny jest jeden z ostatnich zapisów mówiący o tym, że: „Firma prosi o uważne przestudiowanie regulaminu. Nie mając żadnej egzekutywy, liczy na delikatność i dobrą wolę klientów co do wypełnienia warunków. Przeczytanie i zgodzenie się na regulamin uważa się za równoznaczne z zawarciem umowy. Dyskusja nad regulaminem jest niedopuszczalna”. Oprócz regulaminu Witkacy na potrzeby firmy stworzył siedem typów portretów, z których klient mógł wybrać najbardziej odpowiadający mu wizerunek zarówno pod względem artystycznym, jak i finansowym. Jednak jeden wariant, opisany jako typ C, był wyłączony z oferty, ze względu na wyjątkowy charakter wizerunku, sięgający założeniu „Czystej Formy”, stworzony pod wpływem narkotyków. W paragrafie regulaminu Firmy Portretowej „S.I. Witkiewicz” artysta opisał i scharakteryzował wszystkie rodzaje wizerunków, również podając ich ceny. Pierwszym z nich był – „typ A – rodzaj stosunkowo najbardziej tzw. ‘wylizany’. Odpowiedni raczej dla twarzy kobiecych niż męskich. Wykonanie ‘gładkie’, z pewnym zatraceniem charakteru na korzyść upiększenia względnie zaakcentowania ‘ładności’. Portret w typie A był najdroższy, jego podstawowa cena to 350 złotych. Nie można jednak zapomnieć o paragrafie 6, zgodnie z którym ‘Portrety kobiece z obnażonymi szyjami i ramionami są o jedną trzecią droższe. Każda ręka kosztuje jedną trzecią ceny. Co do portretów z rękami lub w całej figurze – umowy specjalne’. Sądzić więc można, że omówiony portret kosztowałby w 1932 roku co najmniej ok. 700 złotych. Znanych jest zaledwie kilka portretów w tym typie, powstałych w latach 1925-27. (…) Ceny portretów firmy wydają się dość wysokie, gdy porównać je z cenami dzieł sztuki innych artystów. Na licytacjach zorganizowanych przez Towarzystwo Bibliofilów Polskich miedzioryty Daniela Chodowieckiego wyceniono na 7–10,50 zł, ’Akt męski’ (kredka) Władysława Podkowińskiego na 28 zł, karykaturę piórkiem Franciszka Kostrzewskiego na 5,20 zł; Aleksander Orłowski kosztował 22 zł, Zofia Stryjeńska – 20 zł, Honoré Daumier – 31 zł, Leon Wyczółkowski – 45 zł, Jan Piotr Norblin – 71 zł, natomiast Albrecht Dürer aż 150 zł” (cyt. za Beata Zgodzińska, Witkacy: Firma portretowa i jej regulamin, [w:] Miscellanea Anthropologica et Sociologica 2013, s. 91 – 99). Opisywany portret Janiny Propper należy do najrzadszej grupy wizerunków skodyfikowanych w regulaminie Firmy Portretowej. Wnuczka jednego z najbogatszych przemysłowców łódzkich końca XIX wieku – Marcusa Silbersteina – mogła pozwolić sobie na luksus zamówienia portretu u najbardziej przełomowego artysty doby dwudziestolecia międzywojennego. Na uwagę zasługuje również data powstania podobizny, przypadającej na 1925 – rok, w którym postała legendarna Firma Portretowa „S.I. Witkiewicz”. Córka tłumaczki Ady Propper była więc jedną z pierwszych klientek zamawiających portret u Witkacego. W tym samym czasie i wariancie powstały przełomowe wizerunki Marii Nawrockiej oraz Jadwigi Witkiewiczowej będące emblematycznymi pracami dla całej działalności artystycznej zakopiańskiego artysty. W podobny sposób Witkacy potraktował fizjonomię kobiet, dokładnie ją opracowując i utrzymując w monochromatycznym tonie, w przeciwieństwie do „luźno” potraktowanego ubioru modelek. W przypadku portretu Janiny Propper Witkacy umiejscowił młodą kobietę w obrębie abstrakcyjnego, jarzącego się tła, co będzie znakiem rozpoznawalnym późniejszych dzieł stworzonych przez jednoosobową Firmę Portretową „S.I. Witkiewicz”.