Walery Eljasz Radzikowski. Prace z kolekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego

14 stycznia 2025

Walery Eljasz Radzikowski. Prace z kolekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego

Termin: Od 15 stycznia 2025 do 30 stycznia 2025

Renata Kowalska

Kierownik Ośrodka Dokumentacji Tatrzańskiej im. Zofii Radwańskiej-Paryskiej i Witolda Henryka Paryskiego 

 

Walery Eljasz-Radzikowski jak wielu innych zafascynował się Tatrami, ale jego fascynacja przerodziła się w miłość wierną po grób, taką, dla której wszelkie ofiary można ponosić bez żalu. "Tatry nie miały dla niego żadnych tajemnic, każdej górze, każdej przepaści zajrzał był w oczy (…). Szedł bezpiecznie w noc ciemną, gdzie inni w jasny dzień karki kręcili. Niedość mu było lata, i w zimie wdzierał się na wierchy pod śniegiem zasypanych, lodem oblepionych zboczach". Zakopane i Tatry stały się drugim domem Walerego i polem jego niebywałej aktywności artystycznej i społecznej.  

Walery Eljasz Radzikowski, Mapa Tatr

Walery Eljasz Radzikowski urodził się w Krakowie 12 września 1840 roku. Jego ojciec Wojciech był malarzem obrazów, głównie religijnych, i widząc talent syna, poświęcił go dla sztuki. Walery kończył szkoły z doskonałymi wynikami. Był chłopcem ambitnym i pojętnym. Ojciec przyśpieszał naukę syna i zamiast posłać go do 5 klasy gimnazjum i pozwolić zdawać maturę, przeniósł młodzieńca na drugi kurs wyższej szkoły realnej przy Instytucie Technicznym w Krakowie. Studiował w klasie prof. Władysława Łuszczkiewicza i choć na zakończenie nauki zajął pierwsze miejsce na wystawie prac uczniowskich, to jednak nie jego, ale Floriana Cynka wysłano na stypendium do Monachium. Walery musiał więc sam opłacić studia w Monachium, gdzie uczył się pod okiem Hermana Anschutza, Moritza von Schwinda czy Franza Adama. Zaprzyjaźnił się z Ludwikiem Kurellą i Józefem Brandtem. Walery Eljasz zajmował się malarstwem historycznym, choć więcej sławy przyniosły mu obrazy o tematyce tatrzańskiej.  

 

Zatracił się w Tatrach, zobaczywszy je ze szczytu Babiej Góry w 1860 roku, gdzie wędrował z kolegami szkolnymi m.in. Aleksandrem Kotsisem. W lipcu 1861 roku pierwszy raz przyjechał w Tatry i od razu przeszedł przez Zawrat do Morskiego Oka. Angażował się w wiele spraw związanych z rozwojem Zakopanego jako ośrodka klimatycznego, a także udzielał się w pracach Towarzystwa Tatrzańskiego, którego był członkiem założycielem. Zachęcał do przyjazdu do Zakopanego i krzewił turystykę tatrzańską. W tym celu napisał "Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic". Było to w roku 1870 roku, a więc zaledwie dziewięć lat po tym, jak pierwszy raz stanął na tatrzańskiej ziemi. Józef Ignacy Kraszewski, który przyjaźnił się z Walerym Eljaszem i dzięki niemu choć raz w Tatry przyjechał, reklamował "Przewodnik": 

"Z Przewodnikiem Eljasza można się na śmiało puścić w góry, bo i dla ciała i dla ducha daje doskonałe wskazówki, tylko nie trzeba mu wierzyć gdy straszy bardzo. Widocznie idzie mu o to, ażeby, broń Boże, niepośliznęła się komu noga, żeby tym pięknym a poczciwym Tatrom, reputacji nie popsuł i gości nie odstręczył. (…) Życzyć należy, aby rozpieszczone pokolenie nasze, nawykłe do zbytków i zbabiałe, czasem się zahartowało głodem, chłodem i znużeniem. Zdrowiu ciała i zdrowiu ducha byłoby temu dobrze". 

Walery Eljasz Radzikowski, Panorama Tatr z Krywania

"Przewodnik" doczekał się sześciu wydań, a każdy był na nowo pisany i nowymi ilustracjami opatrywany, gdyż sam Walery wciąż więcej chodził po górach i lepiej je poznawał, a i sytuacja dostępu do Tatr z Polski ulegała zmianie oraz powiększała się zakopiańsko-tatrzańska infrastruktura. Z czerwoną książeczką – baedekerem tatrzańskim setki osób odważyło się wejść w Tatry. W przewodniku zamieszczał rysunki tatrzańskie i wykonywał panoramiczne cykle widoków tatrzańskich z oznaczonymi szczytami, przełęczami i dolinami.  

 

"Muszę tu podnieść zasługi Walerego Eljasza, który swemi pismami o Tatrach rozbudził w naszem społeczeństwie zainteresowanie się naszemi górami, czego, o ile wiem, nikt przed nim nie czynił, jednak pomimo tego został on zapoznany, gdyż przyszli inni, popularniejsi, w większe środki materjalne zaopatrzeni, i zasłonili go swym cieniem, a jednak jemu należy się (…) tytuł pioniera turystyki i popularyzatora Tatr"

- Stanisław Barabasz. 

 

Nie tylko przewodnik służył propagowaniu turystyki tatrzańskiej. Poczynając od 1870 roku, opisywał w wielu różnych czasopismach swoje wycieczki tatrzańskie, przeważnie też przez siebie ilustrowane, np.: "Świnnica, najwyższy szczyt w Tatrach Polskich" (1870), "Szkice z podróży w Tatry" (1870), "Wycieczka do Morskiego Oka przez Zawrat" (1873), "Obrazek z podróży w Tatry" (1874), "Wycieczka na Gerlach, szczyt najwyższy w Tatrach" (1876), Krzyżne (1877) i wiele innych. 

 

Na wycieczki w Tatry zabierał znajomych i rodzinę. Przyszła żona Natalia była z nim na Świnicy w okresie narzeczeństwa, a siostra Ludmiła jako dwudziestolatka stanęła pierwsza na Zawracie, co spotkało się z wielkim uznaniem ze strony prowadzących ją górali przewodników. Walery zawsze chadzał w góry z przewodnikami i taką też wersję bezpiecznego chodzenia po górach rekomendował potencjalnym turystom. Towarzyszami mu byli Jan Gąsienica-Gładczan czy Szymon Tatar. 

 

Coroczne przyjazdy do Zakopanego z całą rodziną spowodowały, że podjął odważną decyzję o wybudowaniu własnego domu pod Giewontem. Był pierwszym letnikiem, ceprem, który w 1877 roku na Krupówkach wybudował dom według projektu swego brata Stanisława Eljasza. Idący do kościoła górale dziwili się i naśmiewali z wielkich okien, którymi Walery oszklił werandę. Wydarzenie to było sensacyjne, więc na poświęcenie domu przybył ks. Józef Stolarczyk, Tytus Chałubiński oraz właściciel Kuźnic Ludwik Eichborn, górale zaś wiwatowali salwami z moździerza. Po odsprzedaniu domu warszawiance Balbinie Zalewskiej wybudował nowy piętrowy dom na Starej Polanie, skąd rozlegał się piękny widok na Tatry. 

Walery Eljasz Radzikowski, Panorama Tatr z Zawratu

Jego działalność artystyczna przeplatała się z działalnością tatrzańską i zakopiańską. Został członkiem założycielem Towarzystwa Tatrzańskiego i do końca życia odważnie walczył o dobry, szlachetny rozwój Zakopanego. Dzięki jego inicjatywie i zaangażowaniu Towarzystwo Tatrzańskie wybudowało przy Krupówkach Kasyno zwane później Dworcem Tatrzańskim a wszystko po to, by przebywający w Zakopanem letnicy nie nudzili się w słotne dni, ale by mogli korzystać z intelektualnej i kulturalnej oferty Dworca, w którym odbywały się odczyty, koncerty, bale charytatywne. Jako członek Towarzystwa Tatrzańskiego, który najwcześniej przyjeżdżał w Tatry i jako ostatni przed zimą je opuszczał, kierował budową schronisk, organizował przewodnictwo i straż ochrony przyrody oraz wytyczał nowe szlaki w Tatrach. Z jego inicjatywy powstał szlak z Liliowego na Zawory, przez Jaworzynkę na Halę Gąsienicową czy z Jaszczurówki do Roztoki, którą to trasę własnoręcznie oznaczył farbą w terenie. 

"Jeżeli z labiryntu dróg błędnych, wśród lasów zawalonych głazami, pociekłych strumieniami, wyprowadza cię czerwone znaki na korze świerków, na występach skalnych, to wiedz, że tędy przechodził p. Walery Eliasz i jak wróżka z bajki stawiał drogowskazy dla zbłąkanych dzieci"

- Stanisław Witkiewicz.  

Działał w komisji do spraw nazewnictwa, zainicjował budowę Szkoły Snycerskiej, pisał artykuły i notatki do wszystkich gazet zakopiańskich, a przede wszystkim "Pamiętnika Towarzystwa Tatrzańskiego". Tematem jego licznych artykułów były wypadki w Tatrach, wiatr halny, rysie w Tatrach oraz przewodnictwo tatrzańskie. Pisał też teksty o tematyce etnograficznej np. o zabytkowym kościele w Dębnie, o stylu zakopiańskim, o komunikacji na Podtatrzu. Zbierał od górali informacje o dziejach Chochołowa, a zwłaszcza o Powstaniu Chochołowskim w 1846 roku. W swoich raptularzach notował wszystko, co działo się w Tatrach i co można było w nich zwiedzić. 

 

Rozwinął ikonografię tatrzańską: wprowadził do niej tematykę turystyczną, poszerzył też znacznie zakres motywów pejzażowych i góralskich zwłaszcza dotyczących zwykłego, codziennego życia górali.  

Marcin Salb, Dyplom Towarzystwa Tatrzańskiego dla Walerego Eljasza

Tatrzańska twórczość artystyczna Walerego Eljasza Radzikowskiego to dziesiątki prac obejmujących: krajobrazy, panoramy, studia rodzajowe z życia górali i turystów, portrety itd. Jego obrazy olejne, akwarele, rysunki, miedzioryty i akwaforty stanowią dziś bogatą spuściznę sztuki tatrzańskiej XIX wieku. W latach 90. XIX w. zafascynowany możliwościami nowej sztuki, jaką stawała się fotografia, zakupił aparat fotograficzny. Wykonał nim setki zdjęć. Fotografie, choć nie pozbawione walorów artystycznych, służyły jednak Waleremu jako dokumentacja tego, co spostrzega. Dzięki fotografiom mógł w swoim krakowskim atelier malować obrazy tatrzańskie przez cały rok, gdyż modele górali i pejzaży tatrzańskich miał wiernie utrwalone. Był to czas, gdy wśród społeczeństwa największym zainteresowaniem cieszyły się obrazy realistyczne. Dziś prace Walerego Eljasza cechujące się ilustracyjną dokładnością mają dużą wartość dokumentalną.  

 

Eljasz jest autorem motywów tatrzańskich pojawiających się nie tylko w książkach i czasopismach. Publikowane były również na pocztówkach, papierze listowym i kalendarzach, jako winiety czasopism, na legitymacjach członkowskich Towarzystwa Tatrzańskiego i na planach dla dzieci.  

 

Walery Eljasz znany jest też jako ilustrator literatury pięknej. Malował ilustracje do "Marii" Antoniego Malczewskiego, "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicz, a także tatrzańskiej baśni o Królu Wężów, którą pięknie spisał Kazimierz Łapczyński. Ilustrował również książki dla dzieci. 

 

Interesował się historią, kostiumologią, etnografią, folklorem, geografią, leśnictwem i wszystkim, co dotyczyło Tatr oraz Krakowa. Warto zapamiętać, że jest on również autorem przewodnika historyczno-artystycznego po swoim rodzinnym mieście. 

Walery Eljasz Radzikowski zmarł 22 marca 1905 roku, pracując nad kolejnym numerem czasopisma "Pamiętnik Towarzystwa Tatrzańskiego". 

 

"(…) zmarł człowiek, o którym mało jest powiedzieć, że kochał Tatry. Takich zapewne jest bardzo wielu, a jego ukochanie niezwykłem było. On je kochał może przede wszystkim dlatego, że to polskie Tatry" ("Przegląd Zakopiański" 1905). 

Walery Eljasz Radzikowski, Na Zawracie od Doliny Pięciu Stawów Polskich

Był człowiekiem wielkiej, rzetelnej pracy, którą wykonywał z miłości do Polski, ale był też oddanym mężem i ojcem, który interesował się sprawami swoich dzieci, ich bólami i radościami, który pracował, by zapewnić rodzinie dobry byt. Stawiał sobie i innym wysokie wymagania. Cecha to niewątpliwie piękna, ale i przysparzająca mu wielu wrogów czy osób niechętnych do współpracy. Przez jednego ze swoich uczniów gimnazjalnych został jednak tak zapamiętany:  

"Była to postać w ówczesnym Krakowie bardzo popularna i powszechnie szanowana. Nieposzlakowaną prawością i zacnością charakteru, uprzejmością i łagodnością, pełnym taktu postępowaniem z młodzieżą zyskał szczerą sympatię i głębokie poważanie (…)"

- Karol Korta. 

 

Na wystawie prezentujemy jedynie niewielki wycinek jego prac ze zbiorów Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zbiór fotografii, szkiców, archiwaliów i korespondencja Walerego Eljasza Radzikowskiego trafił do Tatrzańskiego Parku Narodowego w darze od Zofii Radwańskiej-Paryskiej i Witolda Henryka Paryskiego. Witold Paryski w latach 30. XX wieku spotykał się z synem Walerego Stanisławem i to od niego –  a po jego śmierci w 1935 roku od rodziny – zakupił pudełka niepotrzebnych nikomu przedmiotów. Dziś stanowią bezcenne źródło wiedzy o zapomnianym marzycielu tatrzańskim. 

"Miłość gór i jakiś niepojęty czar, który zawsze na mnie one wywierały i wywierają, goiły mi rany duszy zadane. Myśl o Tatrach wlewała balsam w ciało moje, a gdym się u ich stóp znalazł, zapominałem o mękach co dopiero przecierpianych. To jedno mnie niezawiedło w życiu"

- Walery Eljasz Radzikowski.

 

Zapraszamy do obejrzenia wystawy prac z kolekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego na ul. Pięknej 1a w Warszawie (DESA Unicum).