Ksenia Pyza – laureatka nagrody DESA Unicum 42. Konkursu na Najlepszy Dyplom UAP im. Marii Dokowicz

8 grudnia 2023

Ksenia Pyza – laureatka nagrody DESA Unicum 42. Konkursu na Najlepszy Dyplom UAP im. Marii Dokowicz

Podczas tegorocznej, 42. edycji Nagrody na Najlepszy Dyplom Uniwersytetu Artystycznego im. Marii Dokowicz dom aukcyjny DESA Unicum po raz pierwszy przyznał nagrodę specjalną. Za "wyjątkowe podejście do tematu cielesności, stawianie odważnych pytań i wywoływanie niejednoznacznych emocji. Za eksplorowanie nowych, oryginalnych technik, a także konsekwencję i spójność w tworzeniu" wyróżniona została praca Kseni Pyzy "...ciałem w sztuce. O ciele czującym przestrzeń dzieła". Praca została przygotowana na Wydziale Rzeźby pod kierunkiem prof. dr Janusza Bałdygi.

 

Kiedy sztuka pojawiła się w Twoim życiu?

 

Ksenia Pyza: Odkąd pamiętam sztuka była dla mnie codziennością, dorastałam w otoczeniu muzyki i malarstwa. Moja mama miała małe studio malarskie - a tak naprawdę był to kącik ze sztalugą i paletą wciśnięty w rogu kuchni (“studio" funkcjonuje do dzisiaj). Podążam śladem rodziców i starszej siostry, wybór liceum plastycznego oraz Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu zawdzięczam ich wpływom. W podstawówce rysowałam czarodziejki w.i.t.c.h, w gimnazjum postaci z książki, którą wspólnie ze znajomymi pisaliśmy na lekcjach, w liceum plastycznym - to czego ode mnie wymagali. Studia na uniwersytecie artystycznym pozwoliły mi w pewnym sensie powrócić do lat dziecięcych: sztuka znowu stała się moją codziennością.

 

Skąd decyzja o rozpoczęciu edukacji artystycznej?

 

KP: Wychowałam się w sztuce i przyjęłam ją jako codzienność, podjęcie edukacji artystycznej było dla mnie naturalnym krokiem. Chciałam, żeby moim językiem wyrazu była sztuka. Kreatywni ludzie pragną tworzyć, tak jest również w moim przypadku.

 

Co w tworzeniu sztuki jest dla Ciebie najważniejsze?

 

KP: Mówię o swoich doświadczeniach, jednak z wielką nadzieją na nawiązanie kontaktu, zrozumienie, a nawet współodczuwanie przez innych. Wciągnięcie osoby obserwującej w przestrzeń mojej pracy i wymiana znaczeń czy kontekstów stanowią dla mnie inspirację do dalszej pracy. Komunikat - uczucie - odczucie - kontakt - interakcja. Nieraz zdarzy się, że stanę przed dziełem sztuki i poczuję - może to co autor lub autorka mieli na myśli, może coś bardziej z wewnątrz - jednak tego typu "odczuwanie" jest dla mnie czymś do czego dążę. Tworzę z nadzieją, że moja praca czasem pozwoli komuś odczuć.

ciałem w sztuce, fot. Beata Pyza

Jak przygotowujesz się do tworzenia i skąd czerpiesz inspiracje?

 

KP: Inspiracja zazwyczaj się nie zapowiada, przychodzi i ucieka kiedy chce. Zazwyczaj jednak czerpię inspirację z relacji człowieka, ciała, myśli. Czasem usłyszę na ulicy przypadkową konwersację, która pobudzi mnie do przemyśleń i tworzenia, czasami czuję potrzebę dowiedzenia się czegoś więcej o sobie czy moim otoczeniu, wtedy piszę, czytam, rozważam. Sięgam do literatury współczesnych teoretyków, teoretyczek, chodzę na wydarzenia artystyczne. Dziedzina, technika, kształt i materialność pracy ujawniają się jednocześnie z ideą.

 

Co jest dla Ciebie najciekawsze w procesie tworzenia?

 

KP: Praca nad obiektem lub działaniem artystycznym niesie ze sobą pewnego rodzaju rozwój. Mam wrażenie, jakbym z każdym wykonanym dziełem była bardziej przekonana o tym kim jestem, kim byłam i w jakiej relacji do świata stoję. Kontakt jaki nawiązuje z osobami obserwującymi moje działania (i vice versa) jest jakby osobną kategorią stosunków społecznych, który bardzo cenię.

 

 

Ksenia Pyza – absolwentka Uniwersytetu Artystycznego im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu. W swojej praktyce artystycznej inspiruje się człowiekiem: stanami psychicznymi oraz cielesnymi, ciałem odczuwanym, odbieranym i rozumianym. Podejmuje wątki kobiece, feministyczne. Tworzy w dziedzinach sztuki intermedialnej, ceramiki, instalacji, krawiectwa, performance. Obiekty miękkie mają specjalne miejsce w jej praktyce artystycznej.